Strona domowa użytkownika
Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"
Wisława Szymborska
"Kto czyta książki, żyje podwójnie"
Umberto Eco
"Łatwiej niektórym książkę napisać, niż drugim ją przeczytać"
Alojzy Żółkiewski
"Z książkami jest tak, jak z ludźmi: bardzo niewielu ma dla nas ogromne znaczenie. Reszta po prostu ginie w tłumie"
Wolter
Najnowsze recenzje
-
Główną bohaterką tej minimalistycznej powieści jest Takako. Poznajemy ją w momencie rozstania z Hideakim. Odtąd życie dziewczyny to istna udręka. Dziewczyna rzuca pracę i ma zamiar zalec w swym łóżku na zawsze. Jednak cały jej plan zostaje zniweczony przez wuja Satoru, do którego Takako nie pała zbytnią sympatią. Kiedyś go nawet lubiła, był jej przyjacielem, z czasem bardzo zdziwaczał i w jej mniemaniu obecnie pretenduje do roli jednego z największych nieudaczników, jakich zna. Satoru prowadzi antykwariat, do którego zaglądają bardzo ekscentryczni klienci. Takako dotąd nie pałała absolutnie żadną miłością do książek, a te z antykwariatu wuja wydają się jej nazbyt osobliwe. Z czasem dziewczyna zaczyna dostrzegać dobre strony swego pobytu u Satoru. Ma on na nią bardzo dobry wpływ. Dzięki niemu zaczyna odżywać na nowo i ponownie dostrzegać sens swego istnienia. Funkcjonowanie w antykwariacie zaczyna ją odmieniać, angażując w sprawy innych i tocząc rozmowy, nawet o uczuciach i emocjach. • „Moje dni w antykwariacie Morisaki” to krótka, lekko dowcipna książka pełna miłości. W sam raz na jeden z zimowych wieczorów. Niezobowiązująca i niewymagająca niczego od czytelnika to rzecz. Polecam.
-
„Święta w Hogwarcie” to rzeczywiście magiczny czas. Trudno jest znaleźć w literaturze dziecięcej i młodzieżowej bardziej klimatyczne świąteczne sceny, niż te z książki o Harrym Potterze właśnie. Harry wraz z przyjaciółmi spędza go w dormitorium Gryffindoru. Jest choinka, Hagrid i są ulubieni profesorowie. I jeszcze coś… Prezenty!!! A do tego pewien intrygujący, anonimowy darczyńca, który jak się okazuje z wpisu na bileciku, jest Potterowi bardzo bliski… Harry nie marnuje czasu i ofiarowaną mu Pelerynę Niewidkę ma zamiar jeszcze tej wigilijnej nocy wypróbować. Sam, zupełnie sam… • Książa bezspornie przyciąga uwagę swoją ilustratorską szatą. Jest fenomenalna i doskonale wprowadza czytelnika w ten świąteczny czas. Ale zastanawiam się dla kogo jest ona przeznaczona? Chyba dla fanów w kontekście kolekcjonerstwa. Bo ktoś, kto zna historię tego małego czarodzieja, a się nią nie pasjonuje aż tak bardzo, to po nią nie sięgnie. Natomiast, gdy sięgnie po nią ktoś, kto nie zna jeszcze Harrego Pottera to otrzyma wyrwane z kontekstu fragmenty dwunastego rozdziału pierwszej części i musi się nimi zadowolić. A trzeba przyznać, że nie stanowią te fragmenty jakiejś konkretnej, spójnej całości. Myślę, że książka ma być produktem, który zwyczajnie musi się sprzedać i tyle…
-
Tym razem wraz z Kocią Szajką nie wybierzemy się w odległy zakątek Polski, a do kopalni Guido w Zabrzu. To właśnie tu urywa się ślad po sztygarze Alojzym Uszoku. Alojzy jako emerytowany górnik obecnie oprowadza wycieczki po kopalni i przedstawia turystom historię górnictwa. Jednak podczas jednej z takich wycieczek gdzieś się ulatnia i nikt nie wie gdzie? Wszystko wskazuje na to, że ktoś go uprowadził? Ale w jaki sposób i po co? Kocia Szajka wkracza do akcji i podejmuje próbę rozwiązania tej tajemniczej zagadki. W prawdziwej kopalni jeszcze śledztwa nie przeprowadzali. Dzięki temu mają okazję po przechadzać się po podziemnych korytarzach i sztolniach, poczuć pył węglowy na swych czystych futerkach i wąsiskach. Czy do Barbórki uda im się odnaleźć Uszoka? Czas biegnie nieubłaganie, a zagadka wydaje się nie być wcale taka prosta do rozwiązania… • W najnowszej książce o przygodach zawadiackich kotów detektywów fabuła jest jeszcze bardziej intrygująca, niż we wcześniejszych ich śledztwach. Autorka dozuje napięcie powoli, co sprawia, że czytelnikowi się nie nudzi przy lekturze, ani trochę. Z kolei zakończenie jest bardzo zaskakujące. Polecam do rodzinnego czytania. Może to być dla wszystkich dobrze spędzony czas.
-
Główną bohaterką tej historii jest weterynarka Cecília, która wraca do swego rodzinnego miasta po nagłej śmierci rodzonych rodziców. Oboje umarli tej samej nocy, w jednym łóżku. Cecília nie może uwierzyć we wszystko, co się stało i doszukuje się przyczyn tak nagłego ich odejścia. Nie musi długo czekać na impuls. W pewnym momencie zupełnie nieoczekiwanie pojawia się u jej drzwi niejaki Caio. Uważa, że jest synem jej ojca. Dziewczyna zupełnie nie wierzy w całą tą historię, do chwili, w której chłopak prezentuje jej przedśmiertnie nadesłany od jej ojca list… • Drugim bohaterem tej opowieści jest Niejaki João. To również weterynarz, która samotnie stara się wychowywać niepełnosprawnego syna Adama. Liczy na to, że w końcu uda mu się zabrać chorego syna na innowacyjną terapię do Chin, która pomoże mu wyzdrowieć. Jednak koszt takiego wyjazdu jest na tyle duży, że pomysł ten na razie musi pozostać jedynie w sferze odległych marzeń. João jednak się nie poddaje. Na wszelkie możliwe sposoby szuka możliwości szybkiego zarobku i znajduje go… Zaczyna porywać psy, a później je szczęśliwie odnajdywać i przynosić zrozpaczonym rodzinom, do których należą. Jaki związek ma osoba João z losami Cecíli? Klucz do tej zagadki stanowi śmierć rodziców dziewczyny, która powróciła przed momentem z Rio de Janeiro. • Myślę, że mój krótki opis tej książki może być bardzo intrygujący… Jednak niestety jest to jeden z najsłabszych kryminałów, jaki przeczytałam w swym dotychczasowym życiu. I szczerze żałuję za zmarnotrawienie swojego czasu. Bardzo dobrze się zapowiadał, ale cały jego potencjał legł w gruzach. Kryminalna zagadka rozwiązana została w sposób nagły. Wątki poszczególnych jej bohaterów zostały bezczelnie poucinane i już. Niby ich historie były ze sobą związane, ale bez składu i ładu. Dobrze rokowały, ale nic z tego nie wyszło. Pozostała tylko gorycz po źle skonstruowanej fabule i braku konkretnego jej finału. Rzadko, bo rzadko, ale absolutnie nie polecam nikomu tej powieści!!! STRATA CZASU!!!
-
Tym razem Paula Hawkins w swym kryminale zabiera nas do Szkocji. Akcja powieści rozgrywa się na wyspie Eris, gdzie dzień i noc nie mają tutaj najmniejszego znaczenia, a życie toczy się w rytmie przypływów i odpływów morza. Jedyny dom na tym małym skrawku ziemi obecnie zamieszkuje Grace. Otrzymała go w spadku po swojej podopiecznej Vanessie – artystce. Vanessę strawiła choroba nowotworowa. Grace była w tym trudnym dla kobiety czasie jej pielęgniarką. Malarska i rzeźbiarka zostawiła po sobie kilkadziesiąt dzieł, które w ostatniej woli przekazała swemu największemu wrogowi. Ale to nie jedyna dziwna rzecz związana z jej życiem. Mąż Vanessy zaginął na wyspie w niewyjaśnionych okolicznościach, a jego ciała dotąd nikt nie odnalazł. I to jest ten najbardziej intrygujący wątek w całej tej historii… Bo gdy w londyńskiej galerii wystawiona zostaje jedna z wielu rzeźb tej wybitnej artystki pewna osoba poddaje w wątpliwość pochodzenie kości, która stanowi część zaprezentowanej ekspozycji. Uważa, że nie jest to kość pochodząca od zwierzęcia, a stanowi ona ludzkie szczątki… Organizatorzy wystawy są zmuszeni zgłosić sprawę do prokuratury o domniemanym popełnieniu przestępstwa. Ale kto się go dopuścił i co ważniejsze do kogo należy część zaprezentowanego w galerii szkieletu? • Najnowsza powieść autorki jest wciągająca i czyta się ją z ogromnym zainteresowaniem, aż do ostatniej strony. Każdy kolejny rozdział buduje coraz większe napięcie. Zakończenie zaskakuje i nie pozostaje oczywiste. Polecam na czas relaksu.