Strona domowa użytkownika

Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
[awatar]
grejfrutoowa

Mam na imię Agnieszka. Jestem absolwentką socjologii i filologii polskiej. Interesuję się mediami, dużo fotografuję, uwielbiam filmy o Jamesie Bondzie.

Od 2012 roku prowadzę bloga recenzenckiego www.ksiazka-od-kuchni.blogspot.com. Książki kocham od zawsze, nauczyła mnie tego moja mama. To ona pokazała mi, że czytanie może być przyjemnością. Od niej też wzięła się u mnie pasja do gromadzenia lektur. Mama od młodości kupowała kolejne tomy, dzięki czemu w moim domu zawsze były książki. Dziś ja uzupełniam domową biblioteczkę, a mama mi kibicuje. Zawsze sprawdza, co ciekawego przyniósł mi listonosz.

Uważam, że każda książka ma w sobie coś dobrego. Staram się to pokazać w moich recenzjach.

Czytam różne lektury - dla dzieci, fantastykę, obyczaje, kryminały, reportaże... Nie jestem wybredna, interesuje mnie wszystko. Uwielbiam poznawać nowych autorów. Przyznaję się bez bicia, że kocham piękne okładki, a w autobusach zerkam na tytuły, które czytają inni.

Najnowsze recenzje
1
...
165 166 167
...
172
  • [awatar]
    grejfrutoowa
    Zbigniew Kaliszuk to publicysta i działacz społeczny. Jest redaktorem pierwszego tomu „Laboratorium miłości”. Wydawnictwo Fronda wydało drugą część książki, tym razem „Po ślubie”. Tom ukazał się pod redakcją Zbigniewa Kaliszuka. • Ślub jest wydarzeniem przełomowym w naszym życiu. Myślimy, że zawsze już będzie sielsko i anielsko, że wszystko będzie idealnie. By miłość wzrastała należy zadbać o równowagę w trzech aspektach życia małżeńskiego – namiętności, intymności i zobowiązaniu. Małżeństwa powinny zadbać o swoje dziś, nie o jutro. By mieć szczęśliwy związek należy zrozumieć, czego się od niego oczekuje. Tworzą go dwie osoby, które powinny po równo się zaangażować. Przed ślubem można sprawdzić, jak być może będzie wyglądało nasze małżeństwo – pomóc w tym może kontakt z rodzicami i ich model związku. Jako dzieci wiele z niego przejmujemy. Jednak usamodzielnienie się i odcięcie od rodziców (tylko w pewnych kwestiach) wychodzi na dobre małżeństwu. Powinniśmy też skupiać się nie na materialnych rzeczach i pogoni za nimi, bo nigdy nie są one dobrym doradcą w małżeństwie. Nie oznacza to jednak, że nie powinniśmy pracować. Po prostu trzeba znać priorytety, w które warto się angażować. Dobra komunikacja jest również podstawą związku. Nie ma czegoś takiego jak idealnie dobrana para. Można się jednak dopasować, przekuć swoje wady w zalety. Nie ma też małżeństw, które się nie kłócą, ale mogą to być konstruktywne sprzeczki. Warto jednak walczyć z rutyną. • W ośmiu częściach znajdziemy najważniejsze tematy, które przewijają się w każdym z małżeństw. Są tu postawy szczęśliwego związku, komunikacja małżeńska, rodzina i kariera, ale też wychowanie dzieci czy wierność. Teksty są zróżnicowane. Znajdziemy tu wywiady, analizy, artykuły. Objętość też jest różna. Ponieważ autorzy są przeróżni, język tej pozycji jest niepowtarzalny i unikatowy. Styl autorów to miła odmiana podczas czytania. • Książka skupia się na życiu w małżeństwie. Pokazuje różne problemy i wyzwania, które mogą pojawić się na wspólnej drodze życia. Pojawiają się też odniesienia do wiary chrześcijańskiej, które wielu mogą zniechęcić. Niepotrzebnie. Jak dla mnie jest tu pokazane inne stanowisko, niż do tej pory myślałam, że ma Kościół. Nie ma się co dziwić jednak tym wstawką – książka została napisana dzięki ASK Soli Deo, czyli Akademickiego Stowarzyszenia Katolickiego. Profil chrześcijański widać w tej pozycji, jednak widać też, dla kogo jest ona przeznaczona – w szczególności dla młodych ludzi, którzy zaczynają myśleć o swojej przyszłości, także tej małżeńskiej. • Pod kątem redakcyjnym książka jest zrobiona bardzo dobrze. W oko wpada przede wszystkim pierwsza strona każdej części, która pionowo prezentuje tytuł, a na reszcie strony pojawia się krótkie wprowadzenie. Niestety, dla mnie tekst, który nie jest wyrównany wygląda po prostu niechlujnie. Wiem, że pewnie narzekam niepotrzebnie, bo wielu tego nie zauważy, jednak trochę mnie to drażni. • W reszcie książki postarano się, by wszystko było w idealnym porządku. Boldy, kursywy i przypisy pojawiają się w odpowiednich miejscach. Plusem są sylwetki gości, które opisano na końcu pozycji. Są one ułożone chronologicznie, nie alfabetycznie. Na dodatek informacja o ASK Soli Deo też może rozwiać wątpliwości czytających. Znajdziemy ją na końcu książki. • Ogólnie pozycję czyta się dobrze. Różnorodność tekstów i przekrój przez tematy sprawiają, że nie da się przy niej nudzić. Dzięki niej możemy zobaczyć, z czym przyjdzie nam się zmierzyć po ślubie. Przy okazji wywiady pokazują ludzi, którzy mają ciekawe opinie na temat małżeństwa i jego otoczki. • Polecam tym, którzy szykują się do ślubu. Przypadnie Wam do gustu ta pozycja głównie dlatego, że pokazuje różne rzeczy, z którymi będziecie musieli sobie radzić. Obala też mity związane z życiem we dwoje. Na pewno spodoba się tym, którzy chcą przeczytać książkę, którą stworzyło wielu autorów, w tym osoby znane z mediów. Nie znajdziecie tu listy, czego nie powinniście robić, by małżeństwo było udane. Pojawiają się za to rady, jak dbać o miłość i ją pielęgnować, co można polepszyć, a o czym na pewno zapomnieć. Ciekawy zbiór.
  • [awatar]
    grejfrutoowa
    William W. Hewitt był niezależnym pisarzem. Miał na swoim koncie książki i publikacje, które wydawał przez ponad 30 lat. Był dyplomowanym hipnoterapeutą klinicznym i zawodowym astrologiem. Wydawnictwo Illuminatio wydało jedną z jego pozycji – „Hipnozę” – w serii dla początkujących w 2014 roku. • Hipnoza przypomina marzenie na jawie. Jest to technika, która pozwala osiągnąć stan świadomości podobny właśnie marzeniu na jawie. Jest bezpieczna i zdrowa. Umysł kierowany jest na konkretne cele, które mogą pomóc rzucić palenie, a nawet poprawić własny wizerunek lub wspomóc dietę. Może być skierowana na siebie lub inne osoby. Nie można jednak zawierzyć hipnozie jako metodzie, która pozwoli kontrolować innych. Wzbogaca jednak nasze życie, a nawet zacieśnia związki między ludźmi. Podczas hipnozy umysł schodzi z fal beta na fale alfa. Dzięki temu łatwiej mu znosić sugestie. Sesja może być przeprowadzana na stojąco lub na siedząco, w dowolnym miejscu – nawet w dość głośnym sąsiedztwie. Najważniejsze jest to, by przeszkody przerobić na swoje walory i wykorzystać podczas procesu hipnozy. Odprężenie jest jedną z cech hipnozy. Jeśli hipnotyzujemy innych możemy im odmówić, szczególnie gdy mamy zupełnie różne wizje tego procesu. Trzeba również uważać, bo o ile więź z bliskimi osobami może się dzięki hipnozie pogłębić, to między obcymi może ona być źle zrozumiana. Jest sześć sesji, które pomogą pracować z osobą hipnotyzowaną. Dzięki hipnozie możemy poddawać sugestie, które potem skutkują zmianą np. poprawą samooceny lub zerwaniu z nałogiem. Możliwa jest też hipnoza grupowa. • Hipnoza ma wiele zastosowań. Nie jest to tylko sztuczka, która wygląda interesująco podczas pokazów magików. Nie jest to również sposób, który pomoże manipulować ludźmi i osiągnąć własne cele. Hipnoza to przede wszystkim praca, która wymaga zaangażowania umysłu, odprężenia i przynosi wiele korzyści. Dzięki niej możemy zwalczyć fobie i nałogi, nabrać pewności siebie, kontrolować ból, a nawet uzdrawiać i kontaktować się duchowo innymi osobami (nawet nieżyjącymi). • Język jest dość prosty, dostosowany do czytelnika, który dopiero zaczyna swoją przygodę z hipnozą. Tak samo treść – autor postarał się, by każdy początkujący mógł zrozumieć, o co mu chodzi. W wielu miejscach użyto kursywy, która wyróżnia fragmenty, w których autor mówi, jak pracować z hipnozą. Pojawia się w treści też sporo punktów, które pozwalają szybciej zrozumieć zjawisko, są też dialogi. • Wielkim plusem jest to, że autor poparł swoje teorie przykładami z życia i własnej praktyki. Przytacza liczne przykłady, które mogą przydarzyć się podczas pracy z innymi osobami. Mówi także o swoim życiu, o tym jak ułożył procedury i oznaczał je literami i cyframi. • Ozdobników jest bardzo mało. Pojawiają się motywy przy rozpoczęciu nowej części – te same, co na okładce. Sama okładka jest idealnie dopasowana do serii „Dla początkujących”. Poza tym jak zawsze czcionki są przemyślane i zupełnie inne dla tytułów, podtytułów, śródtytułów itd. • Jedyne czego mi brakowało w tej książce to słowniczek. Zazwyczaj pojawiają się one w pozycjach z tej serii, tu jednak go nie było. Minusem było dla mnie to, że autor dość szybko przeszedł od teorii do praktyki, nie czułam się na tyle pewna swojej wiedzy teoretycznej, by rozpocząć praktykę. Wierzę autorowi, który jest specjalistą w tej dziedzinie, że hipnoza nie jest szkodliwa, jest naturalna i korzystna, jednak czuję pewien niedosyt. • Ogólnie książka była ciekawa i bardzo dobrze napisana. Poza mankamentami, które wymieniłam wyżej, nie mam jej nic do zarzucenia. Nie jest to jednak porywająca lektura ze zwrotami akcji, lecz poradnik, który zawiera wiele wskazówek i przykładów z życia autora, a to naprawdę ważne, bo sprawia, że czytelnik mu wierzy. • Polecam osobom, które interesują się ezoteryką. Fani serii „Dla początkujących” na pewno nie przejdą obojętnie obok tej pozycji. Jeśli chcecie się przekonać, czym jest hipnoza, a czym nie jest, szukacie książki, która obali mity na jej temat – na pewno tu to znajdziecie.
  • [awatar]
    grejfrutoowa
    Alan Bradley to urodzony w Toronto pisarz. Tworzy książki dla dzieci, ale też słuchowiska radiowe. Zasłynął serią o Flawii de Luce, którą w Polsce wydaje Vesper. Drugim tomem tego cyklu jest „Badyl na katowski wór”. • Flawia odwiedza cmentarz. Przy jednym z grobów spotyka kobietę, której wcześniej nie widziała. Okazuje się, że jest ona asystentką Ruperta Porsona, który znany jest z telewizji. Oboje zajmują się wystawieniem kukiełkowych przedstawień. Właśnie przejeżdżali przez wioskę Flawii, gdy samochód odmówił im posłuszeństwa. Ksiądz i Flawia chcą pomóc gwiazdom. Flawia wskazuje im drogę do warsztatu. Spotykają tam rodzinę, która niedawno straciła syna. Chłopak się powiesił. Dla matki wciąż jest to wielki cios, z którym nie może sobie poradzić. Flawia nie wie jak się zachować. Z jednej strony zaczyna podejrzewać, że było to morderstwo, a nie wypadek lub samobójstwo. Dziewczyna musi jednak poradzić sobie nie tylko z zagadką – chce wesprzeć asystentkę Ruperta, Niallę, musi dalej radzić sobie z okropnymi siostrami, a na dodatek do ich domu przyjechała ciotka Felicity. Nawet przedstawienie kukiełkowe, które wystawiają nowoprzybyli, nie odciąga ją jednak od śledztwa, a wręcz przyspiesza akcję. • Pierwszoosobowa narracja w wykonaniu Flawii jest zachwycająca. Jak na nastolatkę, dziewczyna jest inteligentna, bystra, ironiczna i dość powściągliwa. Niektóre z jej skąpych wypowiedzi poprzedzają długie wywody myślowe, które puentuje dość zdawkowymi wyrażeniami. Na dodatek ma wiedzę związaną z wieloma dziedzinami – nie tylko chemią, którą się interesuje, ale też muzyką. • W tej części dość późno wydarza się coś, co przykuwa uwagę widza. Na początku poznajemy pracowników teatrzyku kukiełkowego, których prywatne sprawy są ciekawe i dość skomplikowane, jednak nie są jeszcze zbyt wciągające. Dopiero później akcja nabiera tempa. • Język jest dość prosty. Ponieważ akcja dzieje się w połowie XX wieku nie jest on ani zbyt naszpikowany archaizmami, ani zbyt współczesny. Mimo wszystko jest on nieco inny niż ten, którym posługujemy się obecnie. Nie przeszkadzają w czytaniu terminy związane z chemią, która jest największą pasją Flawii. W tekście znajdziemy wyrazy napisane kursywą, które dotyczą napisów, tytułów, nazw obcych. Są też przypisy, które ułatwiają polskiemu czytelnikowi odnalezienie się w tym, co chce nam przekazać autor. • Wielkim plusem tej serii jest główna bohaterka. To sympatyczna dziewczyna, która bawi się w detektywa. Czasem miałam wrażenie, że jest nieco aspołeczna, chociaż to akurat może być spowodowane sytuacją w jej domu, gdzie siostry zachowują się, jakby dziewczyna była obca. • Ogólnie książka jest ciekawa, ma interesujący klimat i świetną bohaterkę. To nie tylko książka dla młodzieży. To kryminał, który wciągnie tez dorosłych. • Polecam tym, którzy chcą spędzić miło czas z intrygującą nastolatką. Nie zmarnujecie wieczoru – Flawia wam na to nie pozwoli. Nie zrażajcie się młodym wiekiem detektywa – to kryminał, który warto poznać głównie ze względu na pannę de Luce.
  • [awatar]
    grejfrutoowa
    Lynn Cullen jest autorką kilku powieści historycznych. Jej książki nagradzane są prestiżowymi nagrodami. Jedną z jej najnowszych powieści, która ukazała się w Polsce, jest „Pani Poe”. Książkę wydał Dom wydawniczy PWN w 2014 roku. • Edgar Allan Poe staje się sławny dzięki swojemu „Krukowi”. Wszyscy mówią tylko o nim. Także Frances Osgood o tym marzy. Jej życie ostatnio nie jest usłane różami – nie napisała nic nowego, a jej bajki dla dzieci już dawno zostały zapomniane. Na dodatek mąż rzucił ją dla bogatej kochanki i musiała wyprowadzić się z domu. Mieszkając z dziećmi u przyjaciółki, bez grosza przy duchy i pomysłów na wiersze, postanawia rozerwać się podczas wieczoru literackiego. Atrakcją wieczoru ma być właśnie sławny pisarz, pan Poe. Wszyscy chcą zamienić z nim chociaż słowo. Jednak Frances wydaje się on nieprzyjemny i zamknięty w sobie. Wiele osób myśli podobnie, jednak nikt nie ośmiela się zaprzeczać jego talentowi. Po jakimś czasie Frances spotyka przypadkowo pana Poe na ulicy. Potem okazuje się, że chce on się z nią spotkać. Oficjalnie zaprasza ją do swojego domu. Jego żona jest bardzo chora i potrzebuje towarzystwa – to młoda kobieta o słabym zdrowiu i nieco porywczym charakterze. Frances zgadza się na tę wizytę. Jej przyjaciele chcą koniecznie znać pikantne szczegóły życia najpopularniejszego małżeństwa w Nowym Jorku, jednak kobieta nie ma nic o nich do powiedzenia. Pan Poe oczarowuje ją jednak swoim zachowaniem. Frances szuka pomysłu, jak spotkać się z popularnym pisarzem. Okazja nadchodzi dość szybko – zostaje poproszona o napisanie artykułu na temat małżeństwa. Mimo tego, że nie podoba jej się ten pomysł, decyduje się przyjąć propozycję ze względów finansowych i prywatnych. • Główną bohaterką i narratorką jest Frances Osgood – postać autentyczna. Kobieta jest pisarką, choć niezbyt znaną szerszej publiczności. Wiele faktów z jej życia zostało przytoczone w tej właśnie powieści. Także romans z Poe jest autentyczny. • Frances jest kobietą stanowczą i zdecydowaną, ambitną i odważną. Wie czego chce, ale stara się kierować rozsądkiem. Opowieść przez nią snuta jest dobrze wykreowana, skupia się jedynie na niej. Kobieta rzadko odbiega od wątków związanych z nią samą. Wszystko opisuje z własnej perspektywy, nie czując potrzeby relacjonowania sytuacji innych. Przypomina to nieco pamiętnik, choć nie ma takiej formy. • Opisy przeżyć wewnętrznych pisarki pojawiają się często, choć nie zawsze są rozwinięte. Czasem brakowało mi dosadnego określenia jakiejś sytuacji – np. nie bardzo wiedziałam, czemu rozgrzeszając męża przed innymi, w duchu nie przeklinała go do żywego. Jedynym plusem tego typu zachowania jest fakt, że czytelnikowi łatwiej uwierzyć w miłość do Poe – nie jest ona zauroczeniem od pierwszego wejrzenia, nie spada na kobietę jak grom z jasnego nieba. Przychodzi powoli, zastępując fascynację pożądaniem i uwielbieniem. • Język powieści jest uwspółcześniony. Nie zauważyłam słów, które sprawiałby mi trudność w zrozumieniu treści. Wielkim plusem są przypisy, których jest naprawdę dużo w tej książce. Większość dotyczy osób, ale nie tylko. Jedynym zaskoczeniem był dla mnie fakt, że nie pojawił się przypis do Hansa Christiana Andersena, a pojawił się do Karola Dickensa. Obaj są moim zdaniem powszechnie znani, choć może jednak nie wszystkim. • Tak jak powiedziałam, powieść skupia się na życiu Frances. Znajdziemy tu nie tylko romans z wielkim pisarzem, Edgarem Allanem Poe. Autorka porusza też inne tematy – problemy finansowe, konwenanse, literaturę, życie społeczne oraz sprawy rodzinne. Na dodatek jest jeszcze zazdrosna i schorowana żona, zdrada, namiętność i miłość w różnych odsłonach. Wszystko to przybliża nam czasy, w jakich rozgrywa się opowieść. Nadaje to niesamowity klimat powieści. Rozpoczęcie jej przekładem „Kruka” było strzałem w dziesiątkę. Postać Poe i wiersz, który jest na ustach wszystkich oraz opisy ulic sprawiają, że przed oczami staje czytelnikowi brudny i mroczny świat, w którym ponurość jest modna, a radosne wiersze dla dzieci nie sprzedają się zbyt dobrze. • Moim zdaniem książka jest wciągająca. To interesująca powieść historyczna, oparta na faktach. Ciekawie opowiedziana, zawierająca odpowiednią dawkę wszystkich najważniejszych składników – miłości, zazdrości, chęci sławy, namiętności. Do tego jeszcze znany pisarz, który w książce zyskuje całkiem nową, romantyczną twarz. • Polecam tym, którzy chcieliby poznać historię miłosną Edgara Allana Poe, opowiedzianą przez kobietę, którą kochał. Spodoba się nie tylko fanom romansów i powieści historycznych. To książka o literaturze i zazdrości, o sławie i ubóstwie. Zachwycicie się życiem literackim z połowy dziewiętnastego wieku. Pozycja ta przeniesie was do innego świata – warto odbyć tę podróż.
  • [awatar]
    grejfrutoowa
    Alan Bradley jest autorem serii o Flawii de Luce. Pierwsza część nosi nazwę „Zatrute ciasteczko” i ukazała się w Polsce w 2009 roku dzięki wydawnictwu Vepser. • Flawia mieszka z ojcem i siostrami w wielkim domu. Jej pasją jest chemia – ma nawet własną pracownię. Gdy pewnego dnia na progu ich domu znajduje się martwy ptak ze znaczkiem pocztowym na dziobie, Flawia nie wie co o tym myśleć. Na dodatek podsłuchuje nieprzyjemną rozmowę ojca z jakimś mężczyzną. Następnego ranka odkrywa w ogrodzie zwłoki. Jakiś nieznajomy został zamordowany tuż pod ich oknami. Flawia nie boi się martwego ciała, jest nim zainteresowana. Chce dowiedzieć się kim jest ten mężczyzna i czemu zginął. Czy ma to związek ze zdechłym ptakiem i kłótnią ojca? Postanawia powęszyć. Policji opowiada tylko o tym, jak znalazła ciało. Sama chce rozwiązać zagadkę śmierci nieznajomego. Wyrusza więc do wioski, by zasięgnąć informacji. Nikt z mieszkańców nie podejrzewa, jaki cel mają pytania jedenastolatki. Jednak wieści szybko się rozchodzą i powoli dociera do wszystkich, że w wielkim domu wydarzyła się zadziwiająca zbrodnia. Flawia postanawia doprowadzić śledztwo do końca – od jednej poszlaki do drugiej poznaje nowe fakty w sprawie, która interesuje również policję. • Jak na jedenastolatkę Flawia jest bardzo mądrą, rozważną i dojrzałą dziewczyną. Zna się na chemii, uwielbia trucizny. Poza tym nie boi się trudnych sytuacji – trup jej wcale nie przeraża. Jest najmłodsza z rodziny. Czuje się odrzucona – jej starsze siostry jej nie znoszą, a ojciec po śmierci matki nie otrząsną się jeszcze z traumy. • Flawia jest nie tylko bohaterką powieści, ale też narratorem. Uważny z niej obserwator i detektyw zarazem. Skrupulatnie prowadzi śledztwo, ale też żyje własnym życiem, zmagając się z podłymi siostrami. To zabawna narratorka, która przeplata obserwacje dotyczące morderstwa zupełnie prywatnymi sprawami. Na dodatek jest dość ironiczna, czasem przeklnie, czasem zamyśli się niemal filozoficznie. • Język jest dość ciekawy – zdania niby są krótkie, ale czasem zawierają dość mało popularne słowa. Z racji tego, że jest to pierwszy tom Flawia przedstawia swoją rodzinę, lecz robi to w dość dziwny sposób – o matce mówi jak o znajomej, choć tak naprawdę jej nie znała. Używa jej imienia zamiast określeń rodzinnych. O siostrach nie wyraża się pochlebnie. Tak samo o pracujących w posiadłości służących. Bywa cierpka w swoich wypowiedziach. • Wielkim plusem w powieści są przypisy. Pojawiają się dość często, tłumacząc najważniejsze nazwiska, miejsca, tytuły. Pomagają czytelnikowi w zrozumieniu sensu powieści. • Trzeba koniecznie powiedzieć kilka słów na temat czcionki. Prosta, bez ozdobników i dość nieduża. A na dodatek… brązowa. Nie mogłam uwierzyć, gdy otworzyłam książkę i zobaczyłam, że litery nie są czarne. To świetny pomysł, który nadaje klimatu opowieści. • Ogólnie książkę czyta się szybko i z przyjemnością. Interesująca bohaterka i sprawa kryminalna sprawiają, że powieść wciąga od pierwszych stron. Czasem tylko akcja zwalnia, by do czytelnika dotarły niektóre z faktów zawartych w opowieści. Jednak ogólnie warto po nią sięgnąć, by przekonać się z czym może zmagać się jedenastolatka oraz z czym zmagać się chce. • Polecam nie tylko młodzieży, ale też dorosłym, którzy szukają ciekawego kryminału. Nie jest może on krwawy i mroczny, jak większość obecnych na rynku tytułów, ale napisano go z wielkim zaangażowaniem, co widać na każdej stronie. Na dodatek na okładce znajdziecie informację, że Flawia jest młodszą następczynią Miss Marple – a to już wielka pochwała, z którą się zgadzam.
Ostatnio ocenione
1
...
51 52 53
...
57
  • Harry Potter i insygnia śmierci
    Rowling, Joanne Kathleen
  • Szukając Alaski
    Green, John
  • Trylogia księżycowa
    Żuławski, Jerzy
  • Pani Bovary
    Flaubert, Gustave
  • Ukrwienia
    Wiśniewski, Janusz Leon
  • Lament zombie
    Browne, S. G.
Należy do grup

Kraków PBP
wojciech
Krystyna
Pabianice MBP
aleksandra.s.1.1.3.9
CheshireCat
izabelasliwinska
kajka24
sowilas
isabelczyta
bookslara
Misieczka
monikam1986
basia.ptasznik
Irulan
Zaczytany-w-Ksiazkach
Autorka w swojej pracy w nowatorski sposób podjęła się omówieniu zagadnienia, w jaki sposób kultura odpowiedziała na przebieg modernizacji na terenach Rosji i Iranu przełomu XIX i XX wieku. • W swej wnikliwej rozprawie zajęła się szerokim spektrum problemów. Głównym zamiarem badaczki było uwidocznienie zarówno wspólnych cech, jak i różnic w przemianach obu państw. Ukazała podobieństwa w początkowej reakcji kultury rosyjskiej i irańskiej na kulturę zachodnią – fascynację nią, a jednocześnie pragnienie niezależności i przywiązanie do tradycji. • Skupiła się przede wszystkim na badaniach nad inteligencją rosyjską i irańską, rozważała, jak rosyjska literatura wpłynęła na rozpowszechnianie idei wolności oraz jaki miała wpływ na rozmaite sfery życia społecznego. • Omówiła m. in. zagadnienia kultury i języka, ukazała grupy kulturotwórcze jako konkretne zjawisko na tle abstrakcyjnego fenomenu kultury, postawiła pytania o istotę języka i jego rolę w kulturze. Zajęła się analizą problemową wybranych zjawisk zachodzących w omawianych państwach, snuła rozważania o pierwszym symbolu identyfikacji grupowej społeczeństwa, oceniła rolę prekursorów idei indywidualizmu w Iranie i Rosji, dokonała także interesujących porównań i podsumowań. • Celem autorki było przede wszystkim przedstawienie, w jaki sposób kultury „komunikują się”, jak przebiega dialog między ludźmi, należącymi do różnych kultur oraz jakie są i mogą być skutki dobrego lub złego zrozumienia partnera w dialogu. • Opracowała : Barbara Misiarz • Publiczna Biblioteka Pedagogiczna w Poznaniu
foo