Strona domowa użytkownika
Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
Najnowsze recenzje
-
Mimo, że 'Dziewczyna z konbini' nie angażuje czytelnika wartką akcją i rozwojem osobowości bohaterów, całą książkę przeczytałam zaskakująco szybko. Paradoksalnie szczegółowe opisy pracy w konbini okazały się bardzo satysfakcjonujące. Co prawda Keiko ma niezaprzeczalnie jakiegoś rodzaju zaburzenia osobowości zahaczające o autyzm, jednak kiedy przestaje to kwestionować i kiedy nareszcie przestają ją obchodzić opinie innych na jej temat, na sam koniec powieści ożywa kiedy zdaje sobie sprawę z tego czego naprawdę chce i potrzebuje, potrafi to zrealizować. Co innego Shiraha, który jawi się dla mnie jako typowy pasożyt, który pod przykrywką pseudo ideologii chciałby tylko żerować na innych uciekając od dorosłości. Nie odbierałabym książki jako nierównej walki patriarchatu z feminizmem, ponieważ według mnie płeć paradoksalnie nie ma tu zbyt dużego znaczenia, a określone jednostki. Koniec końców Keiko wie jak żyć i nie wstydzi się tego, a Shiraha ciągle tylko szuka wymówek wzbudzając pogardę i politowanie. Dlatego warto przeczytać i samemu ocenić, ponieważ książka wzbudza przeróżne emocje.
-
Zaskakująco pozycja wcale nie taka przedawniona jak to mogłoby się wydawać. Oprócz typowych dla swoich czasów socjalistyczno-komunizujących wstawek, których, już na to wyczulona, spodziewałam się o wiele więcej, książkę czyta się naprawdę przyjemnie, a ewidentnym konikiem autorki jest okres szogunatu Tokugawa, na co poświęciła najwięcej miejsca, niezwykle dokładnie opisując kulturę, sztukę, literaturę, filozofię, teatr, ale również politykę i religię tego rozdziału w historii. Bardzo interesującymi 'smaczkami' są rozdziały dotyczące kolonizacji Hokkaido, buntów chłopskich, teatru lalek czy drzeworytów ukijoe - lista ciekawostek jest długa, więc książkę naprawdę warto przeczytać od początku do końca. Historia od ery Taisio do współczesności (czyli do wydania książki w latach 50 XX wieku) potraktowana jest skrótowo i zdecydowanie mniej obszernie niż wcześniej opisane epoki starożytne, jednak bardzo precyzyjne opisy twórczości autorów współczesnej literatury, w zupełności to rekompensuje, jako tematyka rzadko już poruszana w teraźniejszych tego typu pozycjach.
-
Sympatyczna książka o nie tak sympatycznych bohaterach. Dla jednych Choko i Ryukichi to bohema i dekadencja w dalekowschodnim wydaniu, dla innych borderline mopsiarska patologia bez szans i chęci na poprawę swojego losu, mimo pozornych starań - a prawda znajduje się i w jednym i w drugim. Mimo to, nie potrafiłam współczuć głównej bohaterce, ponieważ bądź co bądź sama postawiła się w takiej sytuacji, ale jeśli tkwi w tym mimo ostrzeżeń i uwag otoczenia, kim jesteśmy by to kwestionować? Książka pokazuje jak jedna decyzja i strach przed jej zmianą 'betonują' nas tak naprawdę na resztę życia. Nie możemy zmienić innych osób. Możemy pokazać im narzędzia, za pomocą których mogą zmienić w sobie coś, ale tylko jeśli sami na to reflektują. Mamy jednak władzę nad sobą i swoimi decyzjami. Jeśli stracimy i to (czy raczej, dobrowolnie z tego zrezygnujemy), czy w ogóle dalej jesteśmy ludźmi? Wydaje się, że Osaka jest tutaj najlepszym bohaterem-tłem całości książki, a jej otoczenie, mieszkańcy, knajpki, zapachy, straganiki, a przede wszystkim poboczni bohaterowie, łączą się tam w harmonijną całość o wiele lepiej niż Choko i Ryukichi.
-
Temat pilotów kamikadze to temat tak złożony i niejednoznaczny, że potrzeba tysiąca stron wielu książek, wspomnień i relacji aby ten temat choć po trosze przybliżyć i spróbować zrozumieć. Fragmenty pamiętników, wspomnień , relacji członków rodziny to najlepsze źródło aby poznać ten fenomen od środka, aby wyjaśnić motywacje pilotów, czy to partiotyczne czy osobiste czy rodzinne, oczywiście to wszystko na tle historii Japonii i narodu japońskiego, bez czego nie dałoby się tego zjawiska pojąć przez nasze zachodnie, europejskie podejście. Poszczególne historie i relacje są naprawdę bezcenne, jednak autorzy przedstawiają je w kompletnie nieuporządkowany sposób, wielokrotnie się powtarzając. Dodatkowo, w odbiorze nie pomaga ciągle wzrastająca wraz z czytaniem liczba błędów w tekście i literówek, a także niewielka jedynie ilość zdjęć. Kompletnie nietrafione wydają mi się końcowe rozdziały o rzekomych kamikadze 'stalinowskich', 'hitlerowskich', 'brytyjskich' i 'amerykańskich' czy 'z Al-Kaidy', co do których autorzy czynili niezwykle siłowe porównania i szukali podobieństw za wszelką cenę z japońskimi lotnikami kamikadze, a co wyszło nad wyraz nieudolnie. Dużym plusem są załączniki z tekstami cesarskiego edyktu wojennego i cesarskiego edyktu o kapitulacji, jednak jeśli czytelnik chce wyrobić sobie zdanie o kamikadze, radzę przeczytać same fragmenty pamiętników, wspomnień i relacji, które są bardzo zróżnicowane w swojej wymowie, zamiast załączonych komentarzy i sugestii.
-
Wierzyć się nie chce, że taka oto pozycja książkowa nie jest popularna tak jak na to zasługuje. Łącznie 67 wypracowań dzieci i młodzieży, którzy przeżyli wybuch bomby atomowej 6 sierpnia 1945 roku w Hiroshimie, absolutnie zwalają z nóg i wydają się najlepszą antywojenną receptą, jaką czytelnik mógłby otrzymać. Relacje nie są długie, ale ich tragizm jest opisany tak bardzo wprost, tak bardzo pozbawiony wszelakich ogródek, upiększeń i ułagodzeń, że historie te wydają się przez to jeszcze bardziej okrutne w swoim realizmie. Mimo że od wybuchu bomby atomowej do napisania przez dzieci wspomnień minęło 6-7 lat, w dalszym ciągu wybija się z nich wielokrotnie wściekłość, żal, poczucie niesprawiedliwości i niepowiedzianej straty, ale także przebaczenie i chęć niesienia pokoju. Wielokrotnie podczas czytania czytelnik czuje się niekomfortowo, ale to dobrze - pokazuje to tylko jak prawdziwe są te relacje, co dodatkowo podkreśla załączona mapa Hiroshimy z zaznaczomymi punktami miejsc, obiektów i dzielnic miasta w perspektywie miejsca zrzucenia bomby i jej zasięgu, co pomaga sprawdzić gdzie konkretnie przebywał autor wspomnień w momencie wybuchu. Wstępne słowo od tłumacza języka angielskiego Jerzego Cyrzyka pokrótce objaśnia ideę zgromadzenia osobistych wspomnień dzieci i młodzieży związanych z kataklizmem bomby atomowej, którego autorem był profesor Uniwersytetu Hiroshima Arata Osada, któremu Japonia i cały świat mogą być wdzięczni za taką inicjatywę, która zostawi wielki ślad w historii ku przestrodze.