Strona domowa użytkownika

Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
[awatar]
katarzynakat
Najnowsze recenzje
1
...
66 67 68
...
71
  • [awatar]
    katarzynakat
    Pierwszy raz z autorką Katarzyną Michalak zetknęłam się jakiś czas temu, wtedy gdy czytałam jej powieść "Mistrz". Zakochałam się w tej powieści, dlatego później kiedy trafiłam na "Czarnego księcia" to wiedziałam, że żałować nie będę. W związku z tym, gdy zobaczyłam reklamę gazety Fakt, do której miały być dołączane książki Pani Michalak wiedziałam, że te dwa tytuły na pewno zakupię. Pierwszy tom kolekcji to "W imię miłości". Książkę czyta się równie przyjemnie jak inne powieści Katarzyny Michalak. Aż miło mi, że mamy tak samo na imię. Rzadko kiedy sięgam po literaturę polską, ale kiedy już to robię, to zdecydowanie po samych najlepszych autorów. • "W imię miłości" to pełna emocji i różnych wątków życiowych powieść. Opowiada nam historię dziesięcioletniej Ani Kraski, która sama opiekuje się matką Małgorzatą Kraską, chorą na raka mózgu. Pokazuje nam jak ludzie mogą być okrutni i obojętni. Dziesięciolatka sprzedaje wszystko co ma w domu po to, aby kupić leki przeciwbólowe i skromne jedzenie dla siebie i matki, która poddała się chorobie. Cała historia opiera się na tym, że matka Małgorzaty Kraski wychowywała ją samotnie, to samo spotkało Małgorzatę, że wychowuje dziecko sama. Anie, kiedy nie radzi już sobie, matka wysyła do dziadka, który przed siedmioma laty nie chciał ich widzieć na oczy. Od tej pory, mała Ania wprowadza w Jabłoniowym Wzgórzu ogromne zamieszanie. Edward - dziadek Ani i właściciel stadniny i hotelu wakacyjnego - musi zadać sobie wiele trudu by przełamać się w stosunku do dziewczynki. Pojawia się również ojciec Ani, która niczego nieświadoma nazywa go wujkiem. Mężczyzna ma wiele problemów i tajemnic z przeszłości, które skomplikują wiele spraw. Edward jednak stanie na wysokości zadania i zobaczy jak wiele tracił, razem z Ned'em zdają sobie sprawę, że ich życie nie miało sensu do pewnego czasu. • Chyba nigdy nie zawiodę się na Katarzynie Michalak. Jej sposób pisania i prowadzona narracja sprawiają, że akcję czyta się z taką zaciekłością, że nie można się od książki oderwać. Zaraz po przebudzeniu brałam książkę do ręki, żeby zobaczyć co się dalej wydarzy w Jabłoniowym Wzgórzu. Oby takich książek na polskim rynku było więcej. Może nie jest to literatura wysokich lotów z bogatą fabułą, ale za to, pokazuje prawdziwe życie, wady i zalety każdego z nas.
  • [awatar]
    katarzynakat
    Nie, nie, nie i jeszcze raz nie. Tak bardzo zawiodłam się na tej pozycji! Czytałam ją w wersji e-book'a i całe szczęście. Jako zagorzała fanka kryminałów, thrillerów potrzebuje dużej dawki adrenaliny, stresu i utrzymującej w napięciu historii, która jak już pisałam, w którejś recenzji będzie miała miliony zakrętów i niespodziewanych zwrotów akcji. Tutaj tego nie doświadczyłam. • Bailey Weggins to postać stworzona przez Kate White jako dziennikarka śledcza. Przyjaźni się z osobami, których nie lubi (?), samo to wydało mi się dziwne, ale jednocześnie ciekawe. Cała akcja książki toczy się wokół zabójstw druhen, które giną jedna po drugiej w niewyjaśnionych i dziwnych okolicznościach, które z pozoru wyglądają na nieszczęśliwe wypadki. I w sumie na tym akcja się rozpoczyna i kończy. Główna bohaterka, Bailey, jest jedną z tych druhen, obawia się o siebie jednak zajmuje się tą sprawą i chce ją wyjaśnić do końca. Jeździ przez pół książki z miejsca na miejsce, przeprowadza monotonne dialogi, wypytuje różnych ludzi o to co widzieli, czego nie widzieli. Nic ciekawego jednym słowem się niestety nie dzieje. Ta pozycja mnie nie porwała, a jak zauważyliście nie jestem jakoś krytyczna co do książek. Dużo czasu przeczytanie mi nie zajęło, jednak wydaje mi się, że mogłam spożytkować ten czas na coś lepszego, aczkolwiek zawsze zdarzają się dobre i złe książki. Na zabicie czasu książka dobra, dla tych ludzi, którzy nie lubią zbyt mocnych kryminałów, lub rozpoczynają zabawę z tego typu książkami to może okazać się dość wciągającą książką, jednak na mnie tak nie podziałała. A szkoda, bo tytuł, okładka i nawet pozytywne opinie na temat tej serii książek Kate White czytałam dość dobre opinie. Kiedyś może sięgnę po inne części przygód Bailey Weggins jednak jeszcze nie teraz, nie po tak kiepskim wprowadzeniu.
  • [awatar]
    katarzynakat
    Wzruszająca historia, która w bardzo poruszający sposób obrazuje okrucieństwo zagłady Żydów. Pierwszy raz z tytułem "Chłopiec w pasiastej piżamie" zetknęłam się oglądając film, na którym nie ukrywając płakałam jak bóbr. Po kilku miesiącach wybrałam się do biblioteki i mój wzrok przykuła okładka książki z dobrze znaną mi już sceną z filmu, kiedy to Bruno siedział pod ogrodzeniem obozu śmierci i rozmawiał ze Szmulem, jednym z uwięzionych Żydów. Chłopcy poznają się przypadkiem, kiedy to Bruno stara się poznać nową okolicę, w której zamieszkał wraz z rodzicami i siostrą. Tematyka książki dotyka bardzo wrażliwego tematu, szczególnie dla Polski. Przedstawia okrucieństwo i brak poszanowania dla człowieka. Uważam, że nie jest ważne to, kto jaką wiarę wyznaje czy jaki ma kolor skóry. To kim jesteśmy uwidocznione jest w naszych czynach, czyli w tym co robimy. Po tym jak człowiek działa powinno się go oceniać, a nie na przykład po wyglądzie. Znowu odbiegam od tematu... Chłopcy, jak to dzieci pragną bawić się ze sobą, uważają się za przyjaciół. Jednak ich przyjaźń zostaje wystawiona na ciężką próbę, kiedy to Szmul pracuje w domu swojego kolegi podczas przygotowań do kolacji, na której pokazywany będzie ulepszony i fałszywy obraz warunków jakie panują w obozie, który zostaje przedstawiony jako przyjazna dla ludzi i pomocna organizacja. Podczas tych przygotowań niczego nieświadomy Bruno pozwala poczęstować się jedzeniem przyjacielowi, fakt ten nie jest mile widziany w oczach pewnego porucznika gdy młody Niemiec ukrywa prawdę o tym, że zezwolił na to aby młody Żyd się posilił. Następnie porucznik zabiera młodego syna zegarmistrza. Po tym zdarzeniu Bruno przez pewien okres czasu, gdy podchodzi pod ich wspólne miejsce spotkań nie zastaje tam Szmula. • W powieści Johna Boyne’a, jest wiele takich momentów, po których trzeba się długo zastanawiać co się stało z danym bohaterem. Nawet zakończenie nie jest do końca jasne. Opisy przeżyć bohaterów i obrazy widziane oczami dziecka, które nie rozumie co się wokół niego dzieje, są tak bardzo poruszające, przynajmniej w moim odczuciu, że mogłabym przepłakać połowę opowieści. Byłam zła na siebie, że trafiłam na tą książkę znając już zakończenie, które moim zdaniem było potwornie okrutne, jednak idealnie pasujące do tej historii. • „Chłopiec w pasiastej piżamie” to pozycja, która według mnie powinna stać się jedną ze szkolnych lektur, po to aby młodzi ludzie nie zapomnieli o okrutnej historii i nieopisanych zbrodniach dokonanych podczas wojny.
  • [awatar]
    katarzynakat
    Początkowo sądziłam, że książka okaże się genialnym romansem, który podbije moje serce. Niestety akcja, która praktycznie stała w miejscu, utrudniała czytanie, w związku z tym wszystko niemiłosiernie przedłużało się i męczyło. Pierwsze rozdziały nie powalały, natomiast z każdą stroną, z każdym faktem poznawanym czytelnik, w tym wypadku ja, miałam wrażenie, że coraz ciężej mi się oderwać od tej książki. Dowodem na to jest kilka tłustych odcisków palców na kartkach, nie polecam czytania w trakcie gotowania :) • Wracając do powieści. Historia przedstawiana jest z perspektywy obu bohaterów, Annabel Winslow i Sebastiana Grey'a, tutaj muszę zaznaczyć, że ciągle miałam wrażenie, że czytam "50 twarzy Greya", tylko z akcją toczącą się w 1822 roku w Londynie. Anna i Grey, widzicie podobieństwo? Ale to tylko taka dygresja nie mająca związku z akcją, bo tutaj było wszystko całkowicie inne. Powinnam zacząć od tego, że Annabel Winslow to młoda kobieta, która pochodzi ze wsi i wybrała się do wielkiego świata do swojego dziadka i babci, po to aby znaleźć bogatego męża, który mógłby zapewnić ośmiorgu jej rodzeństwa i matce dogodne życie i opłacić edukację, na którą, rodzinę w chwili obecnej nie stać. Hrabia, jej dziadek, postanawia wydać ją za mąż za hrabiego Newbury'ego, który równie dobrze mógłby być dziadkiem Annabel. Dziewczyna jest w stanie poświęcić się dla dobra rodziny i wyjść za starego hrabie, który jedyne czego oczekuje to szybkiego małżeństwa i jeszcze szybszego pojawienia się na świecie jego potomka. Ów potomek zostałby spadkobiercą po mężczyźnie i odziedziczyłby prawa do tytułu hrabiego. Newbury'emu tym bardziej zależy na poczęciu dziecka, dlatego, że nie chce aby jego majątek i tytuł trafił do jego bratanka Sebastiana Grey'a, którego nienawidził od zawsze. Żeby sytuacja skomplikowała się bardziej i wydała się czytelnikowi mocno zabawna, Annabel po tym, jak na pewnym balu musiała, a bardziej chciała uciec z dala od wszystkich, wpadła na wrzosowisku na nikogo innego jak na Sebastiana Grey'a. Nie wiedziała, że jest on bratankiem jej przyszłego męża. Ani ona, ani on nie przedstawili się sobie. Doszło tutaj do pewnej sytuacji, po której myśleli, że się więcej nie spotkają, a tu proszę, los płata figle. Spotykają się następnego dnia, gdzie zostają sobie przedstawieni. Od tego momentu akcja toczy się przeróżnymi ścieżkami. Ma mnóstwo zakrętów, chociaż czasem jest przewidywalna i do samego końca nie wiemy jaką decyzję podejmie młodziutka panna Winslow, czy będzie myślała wyłącznie o swojej rodzinie i poślubi starego hrabiego, na którego widok ogarnia ją strach i obrzydzenie? Czy pomyśli o swoim szczęściu i wybierze przystojnego, zabawnego Sebastiana? Ja zakończenie już znam i powiem tylko tyle, że dziewczyna podjęła dobrą decyzję. Muszę zwrócić uwagę jeszcze na postać jaką jest babcia Annabel, pomimo tego, że kobieta śpi do południa i często zagląda do kieliszka, ma takie poczucie humoru i "złote rady" dla młodej dziewczyny, która dopiero co ma stracić swój wianek, że gdy czytałam jej wypowiedzi, na prawdę śmiałam się tak, że musiałam się siłą powstrzymywać. Do tego jeszcze bardziej ją polubiłam, gdy pomogła Annabel i Sebastianowi po ostatnim zaręczynowym balu, na którym to stary hrabia Newbury miał oświadczyć się, a raczej oznajmić dziewczynie, że zostaje jego żoną, bo tak na prawdę jej dziadek ją już "sprzedał". Podobnie na uznanie zasłużyła postać Sebastiana, który był autorem książek, a raczej ich serii, co mi się bardzo spodobało, bo pierwszy raz miałam okazję czytać w książce, jak bohater tworzy swoje dzieła. • Jeśli lubicie romanse historyczne i dobrze Wam się czyta powieści pisane językiem staropolskim, w których jest wiele archeologizmów to książka nie sprawi wielu kłopotów. Jak przebrniemy przez długi początek, reszta to sama przyjemność!
  • [awatar]
    katarzynakat
    Poruszająca i dająca do myślenia opowieść o młodej kobiecie, która po rozpadzie swojego małżeństwa postanawia przenieść się na ranczo, które odwiedzała w młodości ze swoją przyjaciółką. Zostawia za sobą Nowy Jork, prace, mieszkanie, całe stare życie i oddaje się swojej pasji, którą zaniedbała poprzez pracę. Jej hobby jest jazda konna. Tytuł Palomino to rasa konia, które osobiście uwielbiam. • Samantha Tayor podczas pracy na ranczo poznaje mężczyznę, Tate’a Jordana, który początkowo nie traktuje jej zbyt dobrze. Jego męska duma nie pozwala uwierzyć w to, że kobieta może zająć się takim gospodarstwem, równie dobrze jak mężczyzna. Jednak, jak to w romansach bywa, „kto się czubi, ten się lubi”, iskra miłości i pożądania zapala się pomiędzy nimi. Sielanka nie trwa długo. Po kolejnym trudnym rozstaniu, Samantha na swoje nieszczęście, chce dać się pochłonąć adrenalinie, która płynie w jej żyłach podczas jazdy konnej. Wybiera najbardziej ruchliwego, przepięknego konia, w którym jest na zabój zakochana, jednakże jeździła na Black Beauty tylko raz, pod czujnym okiem Tate’a. Jej szalona jazda kończy się wypadkiem, tragicznym w skutkach. Kobieta wychodzi z niego z życiem, jednak teraz będzie zmuszona nauczyć się żyć na nowo. Los w tej powieści płata figle. • Danielle Steel i jej lepsze oraz gorsze powieści zazwyczaj mają jakiś wewnętrzny, ukryty przekaz. Może jest to zwykły romans, jednak tutaj możemy zauważyć, że pomimo tragedii, każdy z nas może podnieść się i żyć dalej. A to jak główna bohaterka wyciągnęła wnioski z własnej tragedii i przyczyniło się do stworzenia specjalnego ośrodka, o którym więcej przeczytacie w książce, tylko umocniło mnie w tym, że człowiek w każdej sytuacji potrafi się odnaleźć, wystarczy tylko mieć wiarę w siebie i nie oglądać się na innych. Bo często ci, którzy są najbliżej, najczęściej wątpią w nasze możliwości.
Ostatnio ocenione
1 2 3 4 5
...
66
  • Piorun
    Lingas-Łoniewska, Agnieszka
  • Tajfun
    Lingas-Łoniewska, Agnieszka
  • Tysiąc dni bez ciebie
    Velevitka, Luna
  • Rzeka
    Kusiak, Anna
  • Żywioł gangstera
    Mak, Katarzyna
  • Kaprys gangstera
    Mak, Katarzyna
Należy do grup

grejfrutoowa
basia.ptasznik
ksiazkomania
ilona3
adisara1
Autorka w swojej pracy w nowatorski sposób podjęła się omówieniu zagadnienia, w jaki sposób kultura odpowiedziała na przebieg modernizacji na terenach Rosji i Iranu przełomu XIX i XX wieku. • W swej wnikliwej rozprawie zajęła się szerokim spektrum problemów. Głównym zamiarem badaczki było uwidocznienie zarówno wspólnych cech, jak i różnic w przemianach obu państw. Ukazała podobieństwa w początkowej reakcji kultury rosyjskiej i irańskiej na kulturę zachodnią – fascynację nią, a jednocześnie pragnienie niezależności i przywiązanie do tradycji. • Skupiła się przede wszystkim na badaniach nad inteligencją rosyjską i irańską, rozważała, jak rosyjska literatura wpłynęła na rozpowszechnianie idei wolności oraz jaki miała wpływ na rozmaite sfery życia społecznego. • Omówiła m. in. zagadnienia kultury i języka, ukazała grupy kulturotwórcze jako konkretne zjawisko na tle abstrakcyjnego fenomenu kultury, postawiła pytania o istotę języka i jego rolę w kulturze. Zajęła się analizą problemową wybranych zjawisk zachodzących w omawianych państwach, snuła rozważania o pierwszym symbolu identyfikacji grupowej społeczeństwa, oceniła rolę prekursorów idei indywidualizmu w Iranie i Rosji, dokonała także interesujących porównań i podsumowań. • Celem autorki było przede wszystkim przedstawienie, w jaki sposób kultury „komunikują się”, jak przebiega dialog między ludźmi, należącymi do różnych kultur oraz jakie są i mogą być skutki dobrego lub złego zrozumienia partnera w dialogu. • Opracowała : Barbara Misiarz • Publiczna Biblioteka Pedagogiczna w Poznaniu
foo