Planeta K.:
pięć lat w japońskiej korporacji
Autor: | Piotr Milewski |
---|---|
Wydawcy: | Wydawnictwo Świat Książki (2020-2022) Legimi (2020-2022) Dressler Dublin |
ISBN: | 978-83-813-9428-4, 978-83-813-9562-5 978-83-8139-970-8 |
Autotagi: | beletrystyka dokumenty elektroniczne druk e-booki książki powieści |
4.4
(8 głosów)
|
|
|
|
Wypożycz w bibliotece pedagogicznej

Recenzje
-
Korporacja, kto z nas nie slyszał dziwnych, tajemniczych opowieści, o wyzyskiwaniu pracowników w wiekich korporacjach, nastawionych tylko na zysk, gdzie ludzie po drenażu mozliwosci pracowniczych przez firmę, zostaja wypaleni zawodowo i często nie potrafią normalnie żyć i funkcjonować w innym niż pracownicze środowisku. Najlepiej, gdyby od razu po takiej pracy przeszli terapię, bo praca w korporacji to jak pobyt • w sekcie. Mniej wiecej taki obraz korporacji miałam, zanim przeczytałam książkę Piotra Milewskiego pt. "Planeta K: pięć lat w japońskiej korporacji". No tak, pomyślałam, jeśli w japońskiej, to pewnie jeszcze bardziej wyzyskujacej człowieka, niz gdzie indziej. Zapowiadała sie więc przewidywalna lektura. Ale doprawdy zderzenie moich wyobrażeń, z sytuacją opisaną przez pracownika takiej korporacji, zmieniło mój sposób myślenia. Okazało sie ze wielka korporacja, ma bardzo zadziwiajace oblicza, gdzie główny szef jest jakby ojcem dla pracowników i ma ojcowski autorytet. Nikt mu sie nie sprzeciwia, on wynagradza i karze, ale wszytcy przyjmują to według ustalonych zasad, z których nikt sie nie śmie wyłamać. Właściwie to bardzo spodobało mi sie to wielkie posłuszeństwo i dyscyplina pracy w takiej korporacji K. Wszyscy myślą o dobru korporacji, bo ta daje im utrzymanie i comiesięczną pensję. Bardzo zdziwił mnie sposób wiązania pracownika z firmą, gdzie wszyscy o wszystkich wszystko wiedzą, ale nigdy o sobie nie rozmawiają w pracy, tylko podczas suto zakrapianych integrujacych imprez, sponsorowanych często przez prezesa-szefa, gdzie ludzie są poddani takiej trochę przymusowej komitywie. Patrząc z zewnątrz,ludzie w korporacji żyją według bardzo schematycznych zasad, których się nie narusza, wszyscy je akceptują, daje to poczucie wspólnej misji i wspólnie wykonywanego dobra. Ksiażka Piotra Milewskiego jest zadziwiająca, bo autor opisuje na przykład jak dostał zimne mieszkanie słuzbowe w bardzo dziwnej okolicy, jak dużo dokumentów musiał wypełnic i do kogo wysłać, żeby dostać raptem 5 dni urlopu i to jeszcze musiał się tłumaczyć, gdzie będzie i co będzie robił, a zwykłe powiedzenie, że chce się spotkać i pobyć z rodziną, nie wystarczało bynajmniej, do udzielenia tegoż urlopu. Książke trzeba koniecznie przeczytać, jeśli chce się wiedzieć więcej o tym, jak może wyglądać praca w korporacyjnych warunkach, i wtedy można się też zastanowić, • co z takiej pracy warto by przeszczepić do naszych warunków, a czego należy koniecznie unikać. Polecam tę książkę, również ze wzglęgu na lekkość czytania i wystepujące zabawne, wręcz komiczne sytuacje, których nie brakowało w tej korporacyjnej rzeczywistości. • Alina Czepizak
Dyskusje