Na Marsie było coś, co zabijało ludzi. Jedna wyprawa zniknęła bez śladu. Z drugiej wrócił tylko jeden mężczyzna. Próby ustalenia, co stało się z pozostałymi, są daremne; brakuje czterech stron dziennika pokładowego, a towarzysz Johnny'ego, Doug Laughlin, najwyraźniej zawędrował na pustynię, aby umrzeć. Dziewczyna Johnny'ego, Lisa Trovi, i psychiatra Phil Kutler próbują wyleczyć Johnny'ego, zwabiając go na Księżyc i zmuszając go do zmagania się z tym, co wydarzyło się na Marsie. Johnny reaguje tak źle, że wracają na Ziemię tak szybko, jak to możliwe. Jego wiedza może okazać się decydująca w desperackim wyścigu Wschód-Zachód o przestrzeń kosmiczną. Ale Johnny nie wiedział, co sprawiło, że Mars stał się śmiertelną pułapką…"Jutrzejsi ludzie" to powieść z 1960 roku, z bardzo kobiecym podejściem do eksploracji kosmosu, co denerwowało niektórych krytyków, jak np. Damona Knigtha. Tło powieści, jak zimna wojna, czy podejście do niektórych aspektów społecznych (np. ciąży pozamałżeńskiej) są już dzisiaj nieaktualne, ale nadal jest to solidna powieść sf. I prorocza, bo pokazująca starcie sił, które chcą eksploracji człowieka w kosmos z tym, którzy sprzeciwiają się wielkim wydatkom na ten cel. W tym aspekcie powieść jest bardzo aktualna (a przecież napisana przed lotem człowieka w kosmos).