Strona domowa użytkownika
Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
Najnowsze recenzje
-
Yōko Ogawa zmusza nas do ciągłego myślenia i skupienia. • To książka, która stanowi odskocznię od głośnej codzienności. Sposób pisania autorki potrafi bardzo wyciszyć, ukazując nam świat dźwięków, ciszy i ludzkiego dotyku. Nie jest to jednak lektura dla każdego. Przez brak dynamiki akcja toczy się powoli, a zastosowana przez autorkę spora symbolika sprawia, że relacja bohaterów do końca pozostaje tajemnicą. Niemniej jednak polecam ją z uwagi na jej wyjątkowy, skłaniający do refleksji charakter. Pozwala się zastanowić nad własnym życiem oraz wspomnieniami. Mnie ta oniryczna atmosfera całkowicie urzekła. Polecam również późniejszą twórczość tej autorki lata 2019-2020 kiedy na rynku ukazały się "Ukochane równanie profesora" oraz "Grobowa cisza, żałobny zgiełk"
-
W moim odbiorze ta książka przedstawia świat, w którym dobro staje się złem. Autorka pokazuje, jak łatwo człowiek może zgubić swoje wartości. Patrzymy, jak wojna niszczy wszystko, co piękne. Najbardziej bolesne w tej lekturze stają się dzieje powojenne. • Widzimy, jak wielkie ideały zamieniają się w okrucieństwo. To bolesna lekcja historii o tym, do czego zdolny jest człowiek. • Targają nami emocje, które nie zostawiają nas obojętnymi. Książka niesie w sobie przesłanie o tym, że przemoc nigdy nie buduje dobrego świata. Dla miłośników historii to genialny obraz przedwojennej i powojennej Polski. Katarzyna Zyskowska zmusza do myślenia o ludzkiej naturze i wyborach. Polecam nie mniej jednak to wymagająca lektura dla osób o dużej odporności psychicznej.
-
Matka kontra wielka historia. Czy można napisać książkę o dżihadzie, wojnie w Czeczenii i Syrii bez epatowania tanią brutalnością? Wojciech Jagielski udowadnia, że tak. Co więcej – robi to w sposób, który zostawia czytelnika z emocjonalnym kacem na wiele dni. To nie jest suchy reportaż wojenny pełen dat i analiz politycznych. To przede wszystkim intymny, bolesny portret matki, która staje do nierównej walki z radykalną ideologią o dusze i życie swoich synów. Poznajemy Larę – kobietę z Doliny Pankisi, której jedynym celem i życiową mantrą było jedno proste zdanie: „Żyć trzeba! Żyć – nie umierać”. Autor tego reportażu całkowicie usuwa się w cień, pozwalając nam słuchać Lary. Język tej opowieści hipnotyzuje spokojem, jest wręcz poetycki, a przez to jeszcze bardziej przerażający w zestawieniu z tragedią, jaka się tam rozgrywa. To lektura o bezsilności. O tym, jak wielka historia i religijny fanatyzm potrafią bezwzględnie odebrać matce dzieci, bez względu na to, jak mocno próbowałaby je chronić. Jagielski nie ocenia, nie moralizuje. Pokazuje mechanizm – jak młodzi ludzie wychowani w Europie dają się uwieść obietnicy czystości i sensu, jaką daje radykalny islam. To jedna z ważniejszych, bardzo poruszających książek z nurtu literatury faktu, jakie mam w swoim księgozbiorze. Przerażająco aktualna, mądra i zostawiająca w głowie mnóstwo trudnych pytań.
-
To reportaż dotyczący odległego konfliktu w Saharze Zachodniej, o którym w Europie mówi się stanowczo za mało. Autorka przybliża ten świat w sposób niezwykle intymny i uniwersalny. Książka nie skupia się na suchych faktach politycznych czy militarnych strategiach. Jej siłą są ludzie, a dokładniej – dziewięć niezwykłych kobiet. Khalid oddaje im pełny głos. Poznajemy ich codzienne życie w obozach dla uchodźców, walkę z przeciwnościami losu, ale przede wszystkim ich ogromną godność, marzenia i miłość, która potrafi przetrwać w najbardziej surowych warunkach. Te kobiety nie są tu przedstawione jako bierne ofiary historii. To silne, odważne liderki i wojowniczki, które na swoich barkach niosą losy całego narodu. Najbardziej ujęła mnie empatia i szacunek, z jakimi autorka podchodzi do swoich bohaterek. Nie ma tu taniej sensacji ani protekcjonalnego tonu. Jest za to czysty, poruszający i często wstrząsający autentyzm. Rozmowy pulsują żywymi emocjami, przez co od lektury po prostu nie da się oderwać. To jedna z tych książek, które otwierają oczy na niewidzialne dramaty współczesnego świata i zostają w głowie na długo po przewróceniu ostatniej strony. Gorąco polecam każdemu, kto szuka w literaturze faktu czegoś więcej niż tylko suchych informacji – szuka prawdziwego człowieka.
-
Dlaczego WARTO po nią sięgnąć? • Ten reportaż czyta się jednym tchem. Autor podaje same konkrety i unika słowotoku. Książka idealnie trafia w obecny boom na rozwój sztucznej inteligencji. • Jeśli chcecie wiedzieć, w jakim świecie przyjdzie żyć kolejnym pokoleniom, nie szukajcie odpowiedzi w prognozach zachodnich futurologów. Przeczytajcie „2100” i zobaczcie to na własne oczy. Zdecydowanie polecam! • Jak będzie wyglądała nasza codzienność pod koniec XXI wieku? Simone Pieranni w swoim najnowszym reportażu brutalnie pozbawia nas złudzeń: ta przyszłość nie powstaje w laboratoriach Doliny Krzemowej. Ona już teraz dzieje się na ulicach azjatyckich metropolii. • Włoski dziennikarz zabiera nas w fascynującą, a momentami wręcz elektryzującą podróż po kontynencie wielkich kontrastów. Od sterylnego i idealnie zoptymalizowanego Singapuru, przez dynamiczny Wietnam i technologiczne potęgi Chin czy Korei, aż po targaną konfliktami Mjanmę. Nie skupia się na suchych danych makroekonomicznych. Pokazuje nową rzeczywistość przez pryzmat codziennych decyzji zwykłych ludzi, którzy w zamian za wygodę i bezpieczeństwo bez mrugnięcia okiem oddają swoją prywatność algorytmom. • Najbardziej uderzające w tej książce jest to, jak bezpardonowo obnaża ona bierność Europy i USA. Zachód stał się jedynie obserwatorem. To Azja redefiniuje dziś pojęcia pracy, rodziny, wolności i przetrwania. Pieranni pisze z niezwykłą lekkością i reporterską rzetelnością – nie ocenia, ale zmusza do refleksji nad tym, czy cena, jaką płacimy za postęp, nie jest zbyt wysoka. • To krótka, skondensowana i ważna lektura. Otwiera oczy, obala zachodnie stereotypy i zostaje w głowie na długo po przewróceniu ostatniej strony.