Strona domowa użytkownika
Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
Najnowsze recenzje
-
"Polki w Ameryce" to pozycja, która miała ogromny potencjał, jednak ostatecznie zawodzi przez brak redakcyjnej dyscypliny i kompozycyjnego zamysłu.Trudno jest mi uciec od wrażenia, że zamiast rzetelnej pracy twórczej, autorka zastosowała zgrabną metodę „kopiuj-wklej” odcinając kupony od sukcesu poprzednich swoich publikacji. Książka broni się jedynie jako powierzchowny wstęp dla całkowitych nowicjuszy, jednak od pozycji o takiej tematyce należy wymagać znacznie więcej niż kompilacji znanych faktów i recyklingu własnych wspomnień. • Sięgając po literaturę biograficzną poświęconą wybitnym Polkom na obczyźnie, czytelnik ugruntowany w temacie rzadko oczekuje rewolucyjnych odkryć. Oczekuje jednak nowej perspektywy, świeżego spojrzenia lub przynajmniej rzetelnego, spójnego rzemiosła. Najnowsza publikacja Doroty Żelazowskiej, "Polki w Ameryce", budzi pod tym względem moje głębokie i uzasadnione rozczarowanie, pozostawiając z poczuciem literackiego niedosytu i chaosu kompozycyjnego. • Moim najpoważniejszym zarzutem wobec tej pozycji jest rażący brak spójności i konsekwencji strukturalnej. Autorka zdecydowała się na ryzykowny zabieg metodologiczny, dzieląc książkę na dwie skrajnie różne części. W pierwszej z nich otrzymujemy galerię historycznych, monumentalnych wręcz życiorysów naszych wielkich rodaczek, które swoją niezłomnością zapisały się na kartach historii. • Druga część drastycznie zmienia jednak ton i ciężar gatunkowy – autorka serwuje nam zbiór współczesnych, powierzchownych wywiadów, w których rozmówczynie dzielą się subiektywnymi, momentami wręcz banalnymi refleksjami na temat życia w Nowym Jorku i codzienności w Ameryce. Wrzucenie tych dwóch skrajnych porządków – historycznego i publicystyczno-obyczajowego – do "jednego worka" sprawia, że książka traci swój rytm, a kompozycja sprawia wrażenie przypadkowej. • Kolejnym elementem, który u mnie znającej dotychczasowy dorobek Żelazowskiej wywołuje uzasadniony niesmak, jest wtórność materiału. Zabieg wplatania przez autorkę własnych wspomnień z pobytu w Stanach Zjednoczonych broni się wyłącznie jako autonomiczny element warsztatowy – i docenią go zapewne jedynie ci, dla których jest to pierwsze spotkanie z twórczością pisarki.
-
Darko Cvijetić w niespełna stustronicowej powieści "Czemu na podłodze śpisz" udowadnia, że o największych koszmarach ludzkości najlepiej mówi się szeptem, a nie krzykiem. • To obraz cierpienia, bezradności i absurdu wojny domowej w byłej Jugosławii. Autor pokazuje wojnę w ujęciu osobistej perspektywy przez pryzmat własnego domu. Bohaterami czyni członków swojej rodziny – matkę Karmelę, ojca Milutina i brata Botę. • Konflikt rozrywa tkankę społeczną od środka. Sąsiedzi stają się oprawcami, a najbliżsi rówieśnicy – celami na froncie. Wojna wchodzi do łóżek, kuchni i piwnic, odbierając ludziom prawo do normalności. • Cvijetić nie rozlicza i nie szuka winnych po jednej stronie barykady. Pokazuje uniwersalny portret rozpadu człowieczeństwa, w którym cierpienie nie ma narodowości. • Książka składa się z krótkich, rwanych fragmentów. Każde zdanie jest tu precyzyjnie ociosane z literackiego patosu. • Tytułowe pytanie o spanie na podłodze staje się porażającą metaforą strachu, degradacji i utraty poczucia bezpieczeństwa, które zostają z człowiekiem na całe życie.
-
„Rzeka lodu” Ariel Lawhon to powieść zachwycająca surowym klimatem osiemnastowiecznego Maine, a jej prawdziwym sercem jest Martha Ballard. To jedna z najlepiej napisanych kobiecych bohaterek, z jakimi spotkałam się w literaturze w ostatnim czasie. Martha – autentyczna postać, lokalna akuszerka i uzdrowicielka – ujęła mnie swoją niesamowitą dojrzałością, mądrością i wewnętrzną siłą. W świecie zdominowanym przez mężczyzn, gdzie kobiecy głos jest systemowo uciszany, Martha nie boi się walczyć o prawdę i sprawiedliwość dla ofiar przemocy. Urzekło mnie to, jak autorka połączyła jej niezłomność z ogromną empatią oraz zwykłą, ludzką codziennością żony i matki. Sama intryga kryminalna wokół wyciągniętych z zamarzniętej rzeki zwłok jest świetnie skrojona, a plastyczne opisy sprawiają, że podczas lektury niemal fizycznie odczuwa się przenikliwy chłód. Jednak to właśnie Martha, jej upór, profesjonalizm i cicha solidarność z innymi kobietami niosą tę historię i nie pozwalają odłożyć książki choćby na moment.
-
Książka Rafała A. Ziemkiewicza to publicystyczna próba odbrązowienia postaci Józefa Piłsudskiego oraz krytyczna analiza kultu, jaki wokół niego narósł. Autor nie skupia się wyłącznie na biografii Marszałka, ale na tym, jak jego legenda wpłynęła na polską mentalność i politykę: Książka jest napisana dynamicznym i wciągającym językiem. Publikacja zmusza do wyjścia poza schematy szkolnej edukacji i zadania niewygodnych pytań o historię. Autor stawia na pierwszy plan obronę polskiego republikanizmu przeciwstawionego kultowi wodzostwa. Głównie to skłoniło mnie do sięgnięcia po tę książkę i nie żałuję poświęconego na nią czasu. Nie mniej jednak dominuje bardzo jednostronna narracja, podporządkowana z góry przyjętej tezie krytycznej. Miejscami brakuje chłodnego, naukowego podejścia, a dominuje ostry, emocjonalny ton komentatora.
-
"Cuda za rogiem” Keigo Higashino jest uniwersalną refleksją nad empatią oraz odpowiedzialnością za słowa. Autor zachwyca niezwykle przemyślanym warsztatem literackim, w którym precyzyjnie konstruuje misterną, wielowątkową strukturę. Tradycyjną fabułę zastępuje literacka układanka, w której z pozoru autonomiczne historie powoli łączą się w spójną, emocjonalną całość. Wpleciony w treść subtelny realizm magiczny służy do odkrywania ludzkich tęsknot, lęków i nadziei. Proza jest minimalistyczna, pozbawiona zbędnego patosu czy przesadnej nastrojowości, a mimo to generuje ogromny ładunek emocjonalny. Pisarz unika moralizatorstwa, kreśląc portrety psychologiczne postaci z ogromną empatią, czułością oraz zrozumieniem dla ludzkich słabości. Autor mistrzowsko balansuje między nostalgicznym ciepłem a nostalgicznym smutkiem, co tworzy niezwykle otulającą, wręcz terapeutyczną atmosferę.