Strona domowa użytkownika
Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
Najnowsze recenzje
-
Po śmierci ojca siostry Dashwood wraz z matką zostają skazane na skromną egzystencję. Brat - doskonale ożeniony i dziedziczący rodzinną majętność – zlekceważył prośbę rodziciela o zatroszczenie się o siostry i macochę. Trzy panny, Eleonora, Marianna i Małgorzata, z matką przenoszą się do małego wiejskiego domku na terenie posiadłości krewnego. Nowe sąsiedztwo, ze względu na jawną rubaszność i bezpośredniość nieco uciążliwe dla wytwornych i inteligentnych panien, jest też źródłem ciekawych znajomości oraz towarzyskich rozrywek. • Eleonora – ta rozważna i najstarsza – dzielnie skrywa przed otoczeniem głębokie uczucie, jakim obdarzyła (licząc na wzajemność) brata swej snobistycznej bratowej, Edwarda Ferrarsa. Eleonora – ta romantyczna i kompletnie nierozważna – za aprobatą swej matki o równie romantycznym usposobieniu wyróżnia swym niepoślednim uczuciem wdzięcznego i przystojnego towarzysza letnich zabaw, pana Willoughby’ego. Małgorzata zaś jest dopiero czternastoletnim podlotkiem. • Niestety Edward Ferrars jest od lat potajemnie zaręczony (o czym Eleonora dowiaduje się w największym sekrecie właśnie od zazdrosnej rywalki). Zaś pan Willoughby okazuje się bezwzględnym hulaką, zadłużonym po uszy i szukającym bogatego ożenku. • Jane Austen obdarzyła swych bohaterów głębokim życiem wewnętrznym. Środowisko wyższych sfer Anglii z początku XIX wieku nakreśliła z rozmachem, nie szczędząc niezbędnych szczegółów. • Powieść wspaniale napisana, momentami zabawna, to znów tragiczna i wzruszająca.
-
Stanisław Sosabowski urodzony w Stanisławowie w 1892 roku, tam spędził dzieciństwo i młodość, zaprawiał się w drużynach strzeleckich i tam zastała go I wojna światowa. Ranny w czerwcu 1915 po wyleczeniu skierowany do prac administracyjnych. W listopadzie 1918 brał czynny udział w zabezpieczaniu mienia wojskowego, rozbrajaniu zaborczych wojsk w Lublinie i organizowaniu sprawnego transportu tychże. Po wojnie zawodowo poświęcił się służbie wojskowej. • We wrześniu 1939 dowodził 21 pp „Dzieci Warszawy”. Po kapitulacji z rozkazami przedostał się do Lwowa, potem na Węgry i do Francji. Tam współtworzył wojsko polskie w Coetquidan, zaś po ewakuacji do Szkocji, umiejętnie wykorzystując znajomości, stworzył i wyszkolił pierwszą w historii wojska polskiego brygadę spadochronową. Ze ścisłym przeznaczeniem – w stosownym czasie „najkrótszą drogą” ruszenia na pomoc Ojczyźnie. • Brygada jednak została skierowana przez zwierzchnictwo brytyjskie we wrześniu 1944 do bitwy pod Arnhem w Holandii. Na przekór beznadziejnym warunkom walki zasłużyła się tam męstwem, zaskarbiając sobie miłość i wdzięczność Holendrów, szczególnie mieszkańców wyzwolonego Driel. • Po niepowodzeniu akcji pod Arnhem gen. Sosabowski został usunięty z brygady. Nigdy też nie doczekał się rzetelnego zbadania sprawy. • Wielka to postać. Wspomnienia pisane są rzeczowo, ale przy tym porywająco – wszak taka właśnie jest nasza historia. Autor skupia się głównie na wątkach zawodowych, ale nie stroni też od napomknięć o rodzinie i najbliższych przyjaciołach.
-
Książka „500 zdań polskich” Jerzego Bralczyka to nic innego jak po prostu błyskotliwy leksykon. Leksykon biorący za podstawę opracowania najsłynniejsze polskie zdania, typu: Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie; Dobranoc, pchły na noc; Na złodzieju czapka gore; Zawsze jest tak, że ktoś musi zacząć pierwszy; Żarty się skończyły; Żeby Polska była Polską; Kto się lubi, ten się czubi; Czego się boisz, głupia; Chciałabym, chciała…itp., itd. Oczywiście, nie mogło tu zabraknąć i nie zabrakło najsłynniejszego polskiego zdania, bo pierwszego utrwalonego: Daj, ać ja pobruszę, a ty poczywaj. • Jednak w moim odczuciu leksykon ten bardziej miał posłużyć autorowi – aby mógł obszernie (na dwie kolumny) wypowiedzieć się pod każdym zdaniem i zaprezentować z całą swadą swój repertuar żartobliwej erudycji. Czytelnik właściwie niewiele tu zyskuje – boć zaprezentowane zdania oraz ich sens raczej nie jest mu obcy, źródło jest podane zaraz pod danym zdaniem. A zaraz potem następuje słowotok autora niniejszego wyboru. Naprawdę, odnoszę wrażenie, że on tak mógłby w nieskończoność na dowolny temat.
-
Barbara Gawryluk wielokrotnie przeprowadzała wywiady z Wandą Chotomską. Podczas intensywnej pracy nad książką znajomość zawodowa zamieniła się w przyjaźń. Efektem wspólnej pracy jest niezwykle ciekawa książka o Wandzie Chotomskiej, jej rodzinie, przyjaciołach, a przede wszystkim o jej bogatej twórczości. Z kart tej bardziej wspominkowej biografii wyłania się tytan pracy – kobieta zawsze zajęta, niepoddająca się w obliczu trudności czy wręcz klęsk, pełna werwy i humoru, ale też niemająca czasu dla swoich najbliższych. O rodzinie zresztą poetka mówi najmniej. Szczęśliwe dzieciństwo trwało niecałe dziesięć lat – skończyło się z wybuchem wojny. Ale dopóki żyła mama (zmarła latem 1945 roku) rodzina dzielnie trzymała się razem, później każdy poszedł w swoją stronę – ojciec powtórnie ożenił się z kobietą nielubianą przez córki, a Wanda i jej siostra Teresa zajęły się każda swoją karierą zawodową. • Książka bogato ilustrowana jest zdjęciami autorki, jej rodziny, przyjaciół, a także reprodukcjami rękopisów, maszynopisów, archiwalnych numerów Świata Młodych, Świerszczyka, Misia, Płomyczka i Płomyka. Książka niezwykle interesująca i pięknie wydana. Przeczytałam z wielką przyjemnością i każdemu polecam, szczególnie tym, którzy wychowali się na wierszykach Wandy Chotomskiej.
-
Śliczna Samantha Taylor, szefowa cheerleaderek, zawaliła maturę w pierwszym podejściu. Żeby poprawić sobie notowania na przyszłość (zamierza studiować na renomowanym uniwersytecie) postanawia wygrać szkolne wybory na przewodniczącą samorządu. Ale jak pech to pech – tych zmartwień jest więcej. Tuż przed balem maturalnym rzucił ją chłopak. W szkole zaleca się do niej pewien podejrzany typek. A w końcu do Samanthy dociera, że jest wredna i bezwzględna. Na dokładkę, stary przyjaciel, Logan, nie daje jej spokoju i wciąż prowokuje do wrednych uwag. I jakby tego było mało – wymyślił zakład, twierdząc, że Samantha nie wytrzyma ani jednego dnia bez ciętych ripost. A w kampanii wyborczej – jak na wojnie. Któreś z przeciwników najwyraźniej chce skorzystać na jej słabym wyniku maturalnym. • Zabawna i lekka powieść dla młodzieży.