Strona domowa użytkownika
Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
Najnowsze recenzje
-
Ach te książki z północy, one mają zupełnie inny klimat! One mają duszę, tam są uczucia, myśli, tam jest więcej być niż mieć. I takie jest Stulecie. Mało jeat w książce dialogów, a za to mnóstwo wewnętrznych rozmów, poznajemy bohaterki od środka i to jest cudowne. To zwyczajne kobiety, może ich problemy odbiegają od naszych, ale pragnienia mają te same, te same tęsknoty. Czytanie Stulecia to takie delektowanie się, to nie na jeden wieczór, ale właśnie dlatego warto.
-
Bardzo dobra sensacja! Trudno się oderwać od książki.Cały czas czułam napięcie, strach przed napastnikami, bo oni pojawiali się w najmniej spodziewanym momencie i jednocześnie ciekawość o co tu chodzi? Bardzo dziękuję Marzin, u Ciebie zawsze znajdę coś dobrego w tym gatunku. Polecam oczywiście!!
-
Kontynuacje są zazwczaj mniej interesujące, ale nie w przypadku Magnlii. Ponownie spora dawka emocji:różne sprawy do załtwienia, sympatyczni i nie tuzinkowi bohaterowi, ciekawie opowiadane historie,spora ilość mądrych myśli, i tradycyjnie już zkończenie zaskakuje. Ja osobiście spędziłam niezapomniane chwile z mieszkańcami i sąsiadami Magnlii,
-
Solidaryzując się z bliską mi osobą studjującą literaturę fińską, postanowiłam zapoznać się z wybranymi książkami. Przyznam, że nie jest łatwo znaleźć się w posiadaniu ciekawych pozycji. Opierałam się głównie na bibliotece, a tam ilość egzemplarzy z tej dziedziny bardzo ograniczona. Co innego typowo skandynawskie tomy, to i owszem, ale fińskie już gorzej. A tu taka perełka! Byłam bardzo miło zaskoczona "Prawdą". Historia bohaterów ciekawie opowiedziana, z różnych stron, od każdego trochę inna wersja,ale co mnie naprawdę ujęło to sposób w jaki nam to podano. Bardzo emocjonalnie, wręcz poetycko, to była ogromna przyjemność, niby tematy codzienne, ale ujęte w bardzo niezwykły sposób. Literatura skandynawska ma jednak TEGO ducha.
-
Zmęczyłam!! Jak dla mnie stanowczo za dużo szachowych rozgrywek, trzy czwarte i jeszcze trochę tej opasłej powieści to opisy, analizy i relacje ze spotkań mistrzów i pretedentów, brr. Bohaterowie do mnie nie przemówili, moze jednak za wyjątkiem Olega, który ze swoim skrajnym egoizmem był w sumie najciekawszą postacią. Z ciekawością czytałam o historycznych wydarzeniach, które niestety przewijały sie tylko w tle. To nie dla mnie!!