Strona domowa użytkownika

Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
[awatar]
fiolka

Do czytania wybieram najczęściej literaturę sprzed XXI wieku, nie stronię od liryki i dramatu, czasami sięgam po reportaż, a najrzadziej decyduję się na literaturę popu­larn­onau­kową­. Bardzo lubię czytać biografie, wspomnienia, listy i dzienniki.
Poniższe wyrywki z czytanych przeze mnie tekstów mocno ze mną współgrają, więc są przedłużeniem tych kilku słów o sobie :)😊

„Ciekawe jest widzieć, że niemal wszyscy ludzie wielkiej wartości zachowują się z prostotą i że niemal zawsze owa ich prostota jest brana za świadectwo tego, że są niewiele warci”.
Myśli, Giacomo Leopardi

„Intensywność marzeń, ważniejsza jest od ziszczeń”.
Wysoki Zamek, Stanisław Lem

Najnowsze recenzje
1
...
4 5 6
...
14
  • [awatar]
    fiolka
    Skrupulatnie, rzeczowo i konkretnie napisana biografia Selmy Lagerlöf - królowej szwedzkiej literatury. Jednak zbyt skrupulatnie i rzeczowo, bo ciągle towarzyszyło mi wrażenie, że czytam rozbudowany opis encyklopedyczny. Wizerunek autorki jest wiarygodny, ale pozbawiony ducha i duszy. • Po lekturze tej biografii wiem, że Selma Lagerlöf miała mocną osobowość i nie tylko stawiała sobie cele, do których dążyła, ona te cele osiągała. I to w czasach, gdy kobiety należały do innej kategorii ludzi. • Z zainteresowaniem przeczytałam o kulisach przyznawania Nagrody Nobla w dziedzinie literatury, gdy ta nagroda zaczęła być dopiero przyznawana. I również ciekawy był rozdział, w którym opisano nastroje w Szwecji po dojściu do władzy Adolfa Hitlera oraz to, jakie było na to zapatrywanie samej Selmy, której książki królowały na rynku wydawniczym III Rzeszy. • Na pewno sporym atutem tego wydania są zdjęcia i nie dziwię się, że Bengt Wanselius, zapewne dzięki fotograficznej kwerendzie, trafił na okładkę jako współautor. Niestety w czytniku większość zdjęć jest przepołowiona i przez to dużo się traci, bo mało się widzi. • Bardzo nie podobały mi się przekłady sonetów Selmy z jej czasów seminaryjnych, które to przekłady łamią kardynalne zakazy tłumaczeniowe Stanisława Barańczaka: „Nie tłumacz poezji na prozę” i „nie tłumacz dobrej poezji na złą”. Nie wiem jak poezja Selmy brzmiała w oryginale, ale ta przetłumaczona brzmi źle. • Mimo wszystkich niedostatków - polecam, ponieważ książka przedstawiając noblistkę ukazuje ciekawie tło historyczne, społeczne i kulturowe. Widzimy Szwecję od drugiej połowy XIX wieku, do lat 40. XX wieku.
  • [awatar]
    fiolka
    Rozczarowała mnie ta biografia. • Zabrakło mi w niej pasji autora w tym, by z uczuciem oddać portret pisarza. I stąd zapewne to wrażenie nijakości. • Poza kilkoma ciekawymi fragmentami z życia Steinbecka otrzymujemy kiepskie streszczenia jego powieści, po których przechodzi ochota na sięgnięcie po oryginały. Przynajmniej mnie przeszła. Na szczęście te najbardziej znane utwory już czytałam. • Tym, którzy nie czytali jeszcze „Gron gniewu”, radzę, by ominęli ich streszczenie w biografii Soudera, ponieważ zdradza, jakże ważne dla wywołania końcowego wrażenia – zakończenie. • Podobało mi się kilka ciekawostek mówiących o pisarskiej drodze powieściopisarza i tych zwracających uwagę na różnorodność jego utworów, a także opis jego samotnego pobytu nad jeziorem Tahoe i dla odmiany, spędzonego w doborowym towarzystwie, niezwykle barwnego i malowniczego rejsu po Zatoce Kalifornijskiej. Urzekł mnie klimat tej wyprawy i przynajmniej dla niej warto było tę książkę przeczytać. • Ale gdzie ten gniew? Ta złość Steinbecka na świat? Te niezwykle silne emocje targające człowiekiem? • Wściekłość jest ostatnią z cech, którą po przeczytaniu tej biografii przypisałabym powieściopisarzowi. Przeciwnie, biografia pokazuje Steinbecka jako introwertyka, skupionego na sobie, na tym by spokojnie i wygodnie żyć, najlepiej z dala od szumu wielkiego świata, a w gronie znajomych i bliskich. • Interpretacja lektora nie była najgorsza, ale jego przesadne akcentowanie dwóch wyrazów: Tahoe i ale - działało mi na nerwy. • Myślę, że nie jest to zła biografia i warto przeczytać chociażby po to, by wyrobić sobie własne zdanie. • Moich oczekiwań jednak nie spełniła.
  • [awatar]
    fiolka
    Bardzo wzruszająca, ilustrowana opowieść o pewnym domu, o przemijaniu i wspomnieniach. • Nie mogę uwierzyć, że zwykły komiks może wyzwolić tyle emocji. Chociaż według mnie to nie jest zwykły komiks. • Zgadzam się z tym, co przeczytałam na okładce: • "Dzieło doskonałe. Mimo pozornej prostoty i pewnej swojskości podejmuje temat upływu czasu w sposób godny największych dzieł literackich". • Trudno napisać mi coś więcej nad to. • Polecam.
  • [awatar]
    fiolka
    Tak naprawdę, to nie potrafiłam się w tym tekście Mularczyka odnaleźć. Ani to nie był dla mnie reportaż, ani scenariusz, ani opowieść filmowa. Wszystkiego tam było po trochu. Fakty zlewały się ze zmyśleniem, z nadinterpretacją i manipulacją. • Podczas lektury stale towarzyszyły mi emocjonalne i interpretacyjne wzloty i upadki, z przewagą tych ostatnich, niestety. • Bardzo drażniło mnie manieryczne narzekanie producenta i reżysera na pomysły i wizje scenarzysty. Zawsze było nie tak, a gdy było już tak, to i tak było nie tak. • Główna bohaterka i jej historia też nie do końca mnie przekonały. Irytowała mnie powierzchowność, schematyczność, brak psychologicznego pogłębienia postaci. • Możliwe, że ten utwór, właśnie przede wszystkim miał pokazać mechanizmy fałszowania rzeczywistości. Takie przeinaczenie zwykłej prawdy, w nadzwyczajną, ale "chodliwą" nieprawdę. • Uważam, że wielu czytelnikom może się spodobać, ale ja, sięgając po "Śmietnik...", oczekiwałam zupełnie czego innego.
  • [awatar]
    fiolka
    Słowa Mularczyka mówią same za siebie: „Czytając reportaż, czytamy niejako opowieść o bohaterze, o autorze i sobie samym”. • I te reportaże takie właśnie są. • To nie są zwykłe teksty. One, by nabrać znaczenia powinny zostać przefiltrowane przez wrażliwość czytelnika. • Bo z nimi podobnie jest jak z miłością, o której Mularczyk pisze tak: „Jak opowiedzieć miłość, która teraz dopiero nazwana jest w słowach, a przedtem była kolejnym stworzeniem świata?” • Zbiór tych bardzo ludzkich, zwyczajnych historii uznaję za najbardziej wartościowy emocjonalnie tekst poznany w ostatnim czasie.
Ostatnio ocenione
1
...
8 9 10 11 12
  • Ojciec zadżumionych
    Słowacki, Juliusz
  • Brak tchu
    Orwell, George
  • Dramaty wybrane
    Szaniawski, Jerzy
  • Spotkanie ze mną
    Grodzieńska, Stefania
  • Żabka oraz kieszonkowe tragedie
    Grodzieńska, Stefania
  • Plagi i plażki
    Grodzieńska, Stefania
Nikt jeszcze nie obserwuje bloga tego czytelnika.
Autorka w swojej pracy w nowatorski sposób podjęła się omówieniu zagadnienia, w jaki sposób kultura odpowiedziała na przebieg modernizacji na terenach Rosji i Iranu przełomu XIX i XX wieku. • W swej wnikliwej rozprawie zajęła się szerokim spektrum problemów. Głównym zamiarem badaczki było uwidocznienie zarówno wspólnych cech, jak i różnic w przemianach obu państw. Ukazała podobieństwa w początkowej reakcji kultury rosyjskiej i irańskiej na kulturę zachodnią – fascynację nią, a jednocześnie pragnienie niezależności i przywiązanie do tradycji. • Skupiła się przede wszystkim na badaniach nad inteligencją rosyjską i irańską, rozważała, jak rosyjska literatura wpłynęła na rozpowszechnianie idei wolności oraz jaki miała wpływ na rozmaite sfery życia społecznego. • Omówiła m. in. zagadnienia kultury i języka, ukazała grupy kulturotwórcze jako konkretne zjawisko na tle abstrakcyjnego fenomenu kultury, postawiła pytania o istotę języka i jego rolę w kulturze. Zajęła się analizą problemową wybranych zjawisk zachodzących w omawianych państwach, snuła rozważania o pierwszym symbolu identyfikacji grupowej społeczeństwa, oceniła rolę prekursorów idei indywidualizmu w Iranie i Rosji, dokonała także interesujących porównań i podsumowań. • Celem autorki było przede wszystkim przedstawienie, w jaki sposób kultury „komunikują się”, jak przebiega dialog między ludźmi, należącymi do różnych kultur oraz jakie są i mogą być skutki dobrego lub złego zrozumienia partnera w dialogu. • Opracowała : Barbara Misiarz • Publiczna Biblioteka Pedagogiczna w Poznaniu
foo