Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
Do czytania wybieram najczęściej literaturę sprzed XXI wieku, nie stronię od liryki i dramatu, czasami sięgam po reportaż, a najrzadziej decyduję się na literaturę popularnonaukową. Bardzo lubię czytać biografie, wspomnienia, listy i dzienniki.
Poniższe wyrywki z czytanych przeze mnie tekstów mocno ze mną współgrają, więc są przedłużeniem tych kilku słów o sobie :)😊
„Ciekawe jest widzieć, że niemal wszyscy ludzie wielkiej wartości zachowują się z prostotą i że niemal zawsze owa ich prostota jest brana za świadectwo tego, że są niewiele warci”.
Myśli, Giacomo Leopardi
„Intensywność marzeń, ważniejsza jest od ziszczeń”.
Wysoki Zamek, Stanisław Lem
-
Ciężko było rozstać się z Fimą. Im bliżej końca, tym trudniej. • Ileż w tej niepozornej fabularnie prozie egzystencjalnych przemyśleń. • Ileż rzeczy Fima mógłby… • Ileż razy łapałam się na tym, że ja też mogłabym. • I zgadzam się z bohaterem, że między jawą a snem jest trzeci stan. • Polecam, nie tylko miłośnikom Oza. • Estetom może się nie spodobać.
-
Już po kilku pierwszych zdaniach wiedziałam, że to będzie pięknie opowiedziana historia. Wspaniały język i niespieszna narracja prowadziła od niechcenia, lecz subtelnie, śladami pewnego wrażliwego, młodego człowieka szukającego w życiu sensu. • Filozoficzna i refleksyjna przypowieść o ludzkim losie, o powstaniu państwa Izrael i o rozważaniach zagubionego studenta na temat Jezusa w oczach Żydów, a przy okazji o roli Judasza w kształtowaniu chrześcijaństwa. • Polecam wszystkim, którzy lubią intelektualne rozprawy o ludzkiej kondycji i o roli jednostek w kształtowaniu nowej rzeczywistości.
-
Czasami miałam wrażenie, że to ja lepiej się bawię podczas czytania, gdyż z racji dorosłości zdaję sobie sprawę z pewnych językowych niuansów, a młodszaki na razie chłoną Pana Kuleczkę dosłownie. • I chyba to właśnie w Panu Kuleczce uwielbiam czytając go dzieciom, że sama doświadczam przyjemności obcowania z tekstem literackim wysokiej próby. • Bardzo spodobał nam się rozdział, w którym kaczka Katastrofa opatrznie zrozumiała zaproponowaną przez Pana Kuleczkę zabawę w puszczanie kaczek. Czytaliśmy tę historyjkę 3 razy pod rząd i za każdym razem śmialiśmy się z reakcji Katastrofy i Pypcia na pomysł Pana Kuleczki.
-
Rzadko nadaję wartość punktową poezji, nie umiem się na to zdobyć i w tym przypadku również nie oceniam, chociaż bardzo doceniam. • Poczułam tę pesymistyczną i przygnębiającą wizję świata przedstawioną przez Eliota, to życie nijakie i bure, ogołocone z wyższych refleksji. Niektóre fragmenty dialogów zabrzmiały satyrycznie i wcale nieśmiesznie. Wydaje mi się, że dostrzegłam też profetyczne znamię odciśnięte w tekście, głównie dzięki Tejrezjaszowi, jednak do całej reszty przywołanych cytatów, wyrażeń i zwrotów nijak nie mogę się odnieść i podeszłam do nich bardzo intuicyjnie i po swojemu. Cień padł na kwiecień. Wydaje mi się, że na długo zostanie ze mną obraz tego, według Eliota, najokrutniejszego miesiąca. Najpewniej co roku w kwietniu to pierwsze i kolejne zdania poematu będą rozkwitać w mojej pamięci. • A co tak naprawdę poeta miał na myśli? Któż to wie? • Mocno podziałały na moją wyobraźnię te dwa wersy, ukryte w dwóch różnych częściach utworu: • „Pod mgłą brunatną zimowego świtu” • „Pod mgłą brunatną zimowych południ”
-
Ta książka to takie skrzyżowanie "Ani z Zielonego Wzgórza" z "Dziwnymi losami Jane Eyre", ze zdecydowaną palmą pierwszeństwa dla powyższych. • I raczej nie dla dzisiejszych nastolatek, chyba że jako ciekawostka obyczajowo-społeczna.