Strona domowa użytkownika

Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
[awatar]
Clevleen
Najnowsze recenzje
1 2 3 4 5
  • [awatar]
    Clevleen
    Powiadają, że każdy zasługuje na drugą szansę. Dlatego, chociaż pierwszą częścią zachwycona nie byłam, przeczytałam drugą. Czy to spotkanie było równie złe? • Zostało ich dziewięciu. Walczą o zdobycie Klucza Niebios. Walczą o odebranie Klucza Ziemii. Walczą o swoje życie. Walczą o życie innych. Tak pokrótce można opisać drugi tom. Nieustanna walka, a co za tym idzie mnóstwo zwrotów akcji i wir pędzących wydarzeń. Jestem tym po prostu zachwycona! • Dobrze użyty bluzg, tak jak i sprytnie podłożona bomba, potrafi być niezwykle efektywny • • Sposób wykreowania bohaterów znacznie, aczkolwiek dyskretnie, się zmienił. Już nie byli wszyscy tacy sami. Teraz nie czytałam o jednym bohaterze ukrytym w kilku ciałach. Teraz czytałam o zupełnie różnych osobach. Dobrych i złych, inteligentnych i, delikatnie mówiąc, kompletnie głupich, normalnych i psychopatach, porywczych i tych spokojnych. Byłam, i nadal jestem, pod wrażeniem osobowości wykreowanych przez autorów. Wielu pisarzy mogłoby się od nich uczyć tej sztuki. • Pomysły, zwroty akcji i wyobraźnia twórców przekroczyła w tej książce wszystkie znane granice. Wkroczyli na nowy poziom w nowatorskich pomysłach i zaskoczeniach. Nikt nie przewidzi tego, co przygotowali autorzy w tej książce. • Nie ma ozdrowienia bez ran. Nie ma oczyszczenia bez brudu. Nie ma przebaczenia bez śmierci. • • Warto również wspomnieć o potężnej dawce emocji, którą dostajemy. Wzruszenie, współczucie, złość, zaskoczenie. Wszytsko to nie daje czytelnikowi ani chwili wytchnienia. Jako, że jestem wielką fanką takich książek, w tej zakochałam się bez opamiętania. • Oprawa graficzna jest dosyć przeciętna. Co prawda jakość okładki jest dużo lepsza, jednak środek nie był do końca dopracowany. Nadal przeszkadzał mi brak akapitów i tajemnicze grafiki. Kartki są grube (powiedziałabym nawet, że za grube), rozdziały krótkie, a litery przeciętnej wielkości. • Podumowując. Jeżeli poszukujesz książki, która cię wciągnie, od której nie będziesz mógł się oderwać i, która nie raz cię zaskoczy to, to jest książka właśnie dla ciebie! • Za możliwość szukania Klucza Niebios dziękuję wydawnictwu Sine Qua Non
  • [awatar]
    Clevleen
    Wielu uważa, że ludzki umysł to jedna, wielka zagadka. Ja nie zaliczam się do tych osób. Myślę, że ludzki umysł to setki, tysiące, ba, nawet miliony zagadek. Jednak niektóre z nich, np. kłamstwo, można rozwiązać. • Wszystkie prawdy można łatwo zrozumieć gdy zostaną już odkryte; cała trudność polega na tym, aby je odkryć. • • Trzej agenci CIA postanowili napisać książkę zdradzającą, znane dotychczasa, tajniki kłamstwa i jego rozpoznawania. Brzmi niep­rawd­opod­obni­e, bo w końcu kto w CIA by się na to zgodził, prawda? Sama tak myślałam przed przeczytaniem tej książki, ale poczułam się mile zaskoczona. Dlaczego? Otóż książka samą swoją treścią przkonuje, że napisali ją prawdziwi tajni agenci. • Ale po kolei. Książka prezentuje pewien model, sposób postępowania, gdy chce się wykryć kłamcę. Co należy mówić, jak się zachowywać, na co zwracać uwagę itd. Tak naprawdę cała ta wiedza jest ogólnodostępna chociażby w internecie. Jest jednak pewna podstawowa różnica. W internecie ten model jest rozrobniony na kilkadziesiąt różnych stron internetowych oraz jest napisany trudnym, spec­jali­styc­znym­ językiem. Książka zaś zbiera te wszystkie metody "do kupy". Ponadto jest napisana naprawdę prostym, przystępnym i ciekawym językiem. Autorzy stosują liczne porównanie do codziennego życia. • Zamierzam stać się ludzkim odkurzaczem, który wciągnie tyle informacji, ile tylko zdoła. • • Poradnik ten jest wydany bardzo przejrzyście. Duże litery, ciekawa okładka oraz delikatnie żółte kartki. To jest to! Czytanie jednak utrudniła jedna rzecz. A mianowice to, że w niektórych rozdziałach oprócz tekstu głównego, są obok, na marginesach, odzielne teksty, które tak naprawdę mogłyby stworzyć odzielny rozdział. Kompletnie nie rozumiem takiego zabiegu. • Bardzo podobało mi się "włączenie" do książki zapisów przesłuchań i wywiadów, na podstawie, których mogliśmy się sprawdzić czy dobrze zrozumieliśmy tekst i czy umiemy wykryć kłamliwe zachowania. Po za tym z tyłu znajduje się pakiet dodatków. Można w nim znaleźć między innymi pytania, jakie powinno się zadać, aby wykryć kłamcę w danej sytuacji. Przesłuchania dzięki którym można sprawdzić przyswojoną wiedzę oraz słoniczek, z którego nie skorzystałam ani razu. • Ludzkie zachowanie nie zawsze odpowiada temu, co nam samym wydaje się rozsądne • • Podsumowując. Książka "Anatomia Kłamstwa" jest napisana prostym i przystępnym językiem. Łatwo przyswaja się zawartą w niej wiedzę oraz jest świetnie wydana. Więc jeżeli chcesz stać się "ludzkim wykrywaczem kłamstw" koniecznie przeczytaj tę książkę!
  • [awatar]
    Clevleen
    Świetny pomysł. Niezła pierwsza część i... beznadziejna kontynuacja. Dzieje się tak bardzo często. Przyznajcie sami. Szczególnie w debiutanckich seriach. U Suzanne Collins jest na odwrót. Pierwsza część nie dorasta do pięt drugiej. Nie ważne czy w Kronikach Podziemia, czy w Igrzyskach Śmierci. • Kilka miesięcy temu Gregor trafił do Podziemia, tajemniczego świata znajdującego się pod Nowym Jorkiem, gdzie przeżył nieprawdopodobne przygody. • Jednak mieszkańcy Podziemia znów go potrzebują. Tym razem chodzi o Mortifera, białego szczura, którego przed przejęciem władzy nad Podziemiem może powstrzymać tylko Gregor. Problem w tym, że on wcale nie chce tam wracać. Mieszkańcy więc sprowadzają go niemalże szantażem i chcąc, nie chcąc Gregor wraz z nietoperzem Aresem i księżniczką Luksą rusza ocalić Podziemie. • Książka jest przepełniona akcją. Ciągle coś się dzieje, a kiedy zbliżałam się do zakończenie po prstu nie mogłam się go doczekać. Spodziewałam się, że autorka wprowadzi tam jeszcze więcej akcji, jeszcze więcej zamieszania i wszystko zakończy się czymś "wow". Muszę powiedzieć, że takiego zakończenia nie spodziewałam się po Collins i nadal nie mogę stwierdzić czy spodobało mi się ono, czy nie. Na pewno jestem zaintrygowana tym, co się będzie działo w następnych częściach. • Świat wykreowany przez autorkę nie poprawił się w porównaniu do poprzednich części. Nadal brakowało mi tego czegoś, co mogłoby sprawić, że chodziłabym po Podziemiu i razem z bohaterami poznawała i zwiedzała jego zakątki. I o ile w akcji uczestniczyłam ramię w ramię z bohaterami, to zupełnie nie widziałam tego świata. • I kolejne zastrzeżenie. Collins znowu odebrała Gregorowi dzieciństwo. Ten chłopak ma 11 lat, a zachowuje się bardziej dorośle niż ja i większość osób które znam. Zarabia, opiekuje się domem i chorym ojcem, i siostrami, i babcią. I jeszcze nigdy nie ma tego dosyć. Sytuacje, w których się wygłupiał można policzyć na palcach jednej ręki. • No ale żeby nie było, że książka ma same wady. Powieść jest wydana cudownie. Czcionka - idealna, oprawa graficzna również. Sam język jakim posłużyła się autorka jest wprost wspaniały. Dostosowany do grupy wiekowej odbiorców, a jednocześnie nie jest prosty i monotonny. • Autorka po raz kolejny zachwyca akcją i zasakującymi zwrotami akcji. Jej historia wciąga jeszcze bardziej niż poprzednia. Jeżeli tak dalej pójdzie, Kroniki Podziemia staną się jedną z moich ulubionych serii. Zdecydowanie polecam!
  • [awatar]
    Clevleen
    Któż nie zna Suzanne Collins? Chyba nie ma takiej osoby. Jej trylogia stała się znana i popularna na całym świecie. Jej nazwisko rozpoznawalne wśród moli ksiażkowych i nie tylko! Bez wątpienia - jest jedną z najbardziej sławnych autorek. Ale wielu zapomina, że taki ktoś też zaczynał. • Gregor wraz ze swoją młodszą siostrą, Botką, spada zupełnie przypadkiem, przez kratę wentylacyjną, do Podziemia. Ludzie żyją tam we względnej zgodzie z olbrzymimi pająkami, nietoperzami, karaluchami i szczurami, lecz ten niepewny pokój jest zagrożony. Gregor nie chce się w to mieszać, ale Niedokończona Przepowiednia wróży mu co innego. W końcu chłopak daje się przekonać, bo okazuje się, że dzięki temu może znaleźć własnego ojca. • Pierwsze co mi się nasunęło na myśl - kto umieszcza klatkę wentylacyjną w podłodze? Nigdy w życiu nie spotkałam się z takim budownictwem. Nie znam się na tym, ale wydaje mi się to kompletnie nielogiczne. No, ale przejdźmy do literackich aspektów książki. • Bohaterowie byli przeciętni. Albo inaczej. Botka była cudownie wykreowana. Zachowywała się jak dwuletnie dziecko, którym przecież była. Miała swoje humory i zwyczaje. Po prostu jak dziecko. Za to tytułowy bohater - Gregor był stworzony źle. 11-letni chłopiec, zachowujący się jako dorosły. Autorka odebrała mu całe dzieciństwo i wyidealizowała go. W wieku jedenastu lat jest się jeszcze dzieckiem. On zaś miał na głowie cały dom, zajmował się siostrą, zastępował w rodzinie ojca i nie miał ani chwili dla siebie. Nigdy nie narzekał i robił wszystko z przyjemnością. No proszę Was! To niemożliwe! • Świat wykreowany przez autorkę również był dosyć przeciętny. Opisy wydały mi się niepełne i bardzo ciężko było mi wyobrazić sobie Podziemie oraz życjących tam ludzi, o których wiemy tyle, co nic. Autorka mogła zbudować ten świat naprawdę świetnie. Miała pomysł i okazję, ale za bardzo poświęciła się akcji. I chociaż jestem zwolenniczką szybkiej fabuły i natłoku wydarzeń, tutaj nie spodobało mi się to. • Ale książka nie ma samych wad. Pomysł bardzo mi się spodobał. Przepowiednie, nietoperze, tajemnicze umiejętności. To jest coś co lubię! • Sama akcja nie odbiegała od pomysłu. Pędziła i nie dawała chwili wytchnienia. Rzadko kiedy można było przewidzieć, co stanie się w kolejnym rozdziale, chociaż zakończenie wiadome było do początku - przez przepowiednię. Mimo to w napięciu oczekiwałam na ostatnie strony, bo byłam naprawdę ciekawa jak autorka rozwiąże całą akcję. • Debiut Collins to dobry pomysł z niepełnym wykonaniem. Mimo to książkę czyta się bardzo miło i przyjemnie. Powieść, choć skierowana raczej dla młodszych czytelników, spodoba się i starszym.
  • [awatar]
    Clevleen
    Kiedy byłam mała marzyłam, aby zostać poszukiwaczem skarbów. Znaleźć wielkie bogactwa i żyć w sławie. Zresztą czy ktoś kiedyś nie marzył o znalezieniu skarbu? Nie wyobrażał sobie jak to będzie, kiedy odnajdzie już swój skarb i co z nim zrobi? • Igor chodzi do klasy z Moniką, chociaż nie zamienił z nią w ciągu roku więcej niż kilka słów. Na obozie wspinaczkowym, na zamku Czocha, jednak to się zmienia. A kiedy dołącza do nich kuzynka Igora - Ala oraz nowo poznany kolega, Miras, okazuje się, że tworzą ze sobą znakomity zespół. Ich świeże, młodzieńcze spojrzenie może być pomocne w poszukiwaniu legendarnych skarbów. Ale czy znajdą koronę cara? • Książka ta jest lekką powieścią przygodową skierowaną raczej do troszkę młodszych czytelników (11 - 13 lat), jednak i ci starsi nie będą się nudzić przy tej lekturze, mimo że okładka raczej nie zachęca do wzięcia się za nią. • Język autora był na początku trochę nieporadny i pierwsze rozdziały wychodziły nieco nienaturalnie. Jednak z każdą stroną było coraz lepiej. Ilość sztucznych gestów, wymuszonych dialogów zmniejszała się, ustępując miejsca dosyć szybkiej i, o dziwo, ciekawej akcji. Porównując początek oraz zakończenie książki świetnie widać jak autor rozwinął pisząc tą książkę. • Bohaterowie zostali bardzo ciekawie wykreowani. Stworzyli zgraną paczkę, gdzie wady jednego były uzupełniane przez zalety drugiego i na odwrót. Ponad to w książce poznajemy ich pierwsze kroki w relacjach damsko- męskich, które są dosyć nieporadne i nieśmiałe. Postacie drugoplanowe wcale nie były gorsze. Żartowniś, uzależniona od facebooka nastolatka i nadopiekuńcza matka sprawiali, że podczas czytania szeroki uśmiech nie schodził z twarzy. • Świetnym pomysłem było wplecienie pewnych faktów historycznych do kart powieści. Sam zamek jest bardzo ciekawą i tajemniczą budowlą i tak właśnie został ukazany w książce. Jego hostoria również nie różni się od rzeczywistej. Byłam tym mile zaskoczona, gdyż w prawie każdej książce z elementami historycznymi znajduję jakąś niezgodność. • Jeżeli chcesz przeżyć wspaniałą przygodę wraz z Igorem, Moniką, Alą i Mirasem, szukać korony cara i po prostu spędzić miłe kilka godzin z książką koniecznie sięgnij po tę pozycję. • Za możliwość szukania korony cara dziękuję autorowi.
Planowane i pożądane pozycje
Brak pozycji
ksiazkomania
Autorka w swojej pracy w nowatorski sposób podjęła się omówieniu zagadnienia, w jaki sposób kultura odpowiedziała na przebieg modernizacji na terenach Rosji i Iranu przełomu XIX i XX wieku. • W swej wnikliwej rozprawie zajęła się szerokim spektrum problemów. Głównym zamiarem badaczki było uwidocznienie zarówno wspólnych cech, jak i różnic w przemianach obu państw. Ukazała podobieństwa w początkowej reakcji kultury rosyjskiej i irańskiej na kulturę zachodnią – fascynację nią, a jednocześnie pragnienie niezależności i przywiązanie do tradycji. • Skupiła się przede wszystkim na badaniach nad inteligencją rosyjską i irańską, rozważała, jak rosyjska literatura wpłynęła na rozpowszechnianie idei wolności oraz jaki miała wpływ na rozmaite sfery życia społecznego. • Omówiła m. in. zagadnienia kultury i języka, ukazała grupy kulturotwórcze jako konkretne zjawisko na tle abstrakcyjnego fenomenu kultury, postawiła pytania o istotę języka i jego rolę w kulturze. Zajęła się analizą problemową wybranych zjawisk zachodzących w omawianych państwach, snuła rozważania o pierwszym symbolu identyfikacji grupowej społeczeństwa, oceniła rolę prekursorów idei indywidualizmu w Iranie i Rosji, dokonała także interesujących porównań i podsumowań. • Celem autorki było przede wszystkim przedstawienie, w jaki sposób kultury „komunikują się”, jak przebiega dialog między ludźmi, należącymi do różnych kultur oraz jakie są i mogą być skutki dobrego lub złego zrozumienia partnera w dialogu. • Opracowała : Barbara Misiarz • Publiczna Biblioteka Pedagogiczna w Poznaniu
foo