Strona domowa użytkownika

Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
[awatar]
Clevleen
Najnowsze recenzje
1 2 3 4 5
  • [awatar]
    Clevleen
    12 meteorytów spada na Ziemię. Zaczynają pojawiać się teorie spiskowe i różne domysły. Tylko 12 osób jest świadoma tego co się ma zdarzyć. Nazywa się ich Graczami. Trenowali oni do tego wydarzenia od urodzenia. Trenowali, aby stać się zabójcami idealnymi, aby wygrać i, aby zapewnić dalszy byt na planecie swojemu ludowi. Rozpoczyna się Endgame. • Ale w książce zamieszczone jest również wyzwanie dla Ciebie. Przeczytaj książkę, rozwiąż zagadki i wygraj 3 000 000 $. • Koniec świata jest ostatnio bardzo popularny, szczególnie w literaturze młodzieżowej. Jednak bardzo lubię ten temat i chyba nigdy mi się nie znudzi, dlatego od tej powieści oczekiwałam wiele. Czy się zawiodłam? Nie. Ale zachwycona również nie jestem. • Akcja rozpoczyna się już na pierwszej stronie i leci na łeb, na szyję już do końca powieści. Nie daje czytelnikowi chwili na odpoczynek, zawsze coś się dzieje, co jest dla mnie niewątpliwym plusem. Nie mogłam oderwać się od tej książki, akcja była wciągająca i ciekawa, chociaż trochę przewidywalna. • Rozdziały w książce są napisane z perspektywy 12 bohaterów, więc gdyby nie to, że na górze jest imię i nazwisko bohatera, którego losy są opisywane to z pewnością bym się pogubiła. Kartka z rozpiską Graczy również ułatwia sprawę, chociaż nie wstawiłabym jej w środku książki tylko na jej początku. • Zawiodłam się jednak bardzo, gdy mniej więcej w połowie powieści pojawił się klasyczny trójkącik. Czy on musi występować we wszystkich książkach tego typu? Czy naprawdę tak ciężko jest wymyślić coś innego, coś nowego? Dobrze, że przynajmniej nie wysuwał się na pierwszy plan i zakończył się niebanalnie. Skoro już jesteśmy przy więziach między bohaterami to wspomnę, że dziwne było to, że każdy bohater miał z kimś sojusz. Nawet ci najbardziej egoistyczni i brutalni. Piszę, że było to dziwne, bo nie przeszkadzało mi to jakoś bardzo, ale sprowadzanie bohaterów do jednej kategorii po prostu nie spodobało mi się. • Kolejna rzecz, która strasznie mnie denerwowała i utrudniała czytanie, to dokładność bohaterów. Podawanie rozwinięcia liczby pi przez pięć linijek, czy szybkie ocenianie np. odległości przez graczy do piątej cyfry po przecinku nie było dobrym zagraniem. Wydaje mi się, że miało to dodać bohaterom takiej wyuczonej idealności, ale nie przekonało mnie to. Skoro każdy wspominał tylko o treningu fizycznym to w tym kierunku należałoby ich wyidealizować. • Oprawa graficzna książki jest jedną z największych jej zalet. Okładka bardzo mnie zaskoczyła, gdyż wydaje się świecić i być zrobiona ze złota. A wytłoczony znak, tytuł i nazwiska autorów tylko dodawały jej uroku. Litery są dosyć duże, jednak przeszkadzał mi brak akapitów narzucony przez pisarzy. W czytaniu przeszkadzały mi również wstawiane co chwilę zagadki czy tajemnicze grafiki. No i często wersy nie dobiegały do końca strony, co wyglądem przypominało wiersz. Nie wiem co autorzy mieli na myśli, stosując taki zabieg, ale przez to czuję, że te 512 stron są bardzo nad wyraz. • Postacie zostały bardzo dobrze wykreowane. To, że bardzo różnili się ze sobą dodawało im wiarygodności. Szkoda tylko, że potem zostali "wrzuceni do jednego worka" zawiązując między sobą, wspomniane wcześniej, sojusze. Nie nawiązałam więzi z żadnym z bohaterów, gdyż rozdziały były bardzo krótkie i opisywane ze strony różnych bohaterów. Polubiłam tylko jedną bohaterkę - Sarah Alopay, która jako jedyna nie chciała brać udziału w Endgame. I jest ona jednym z nielicznych powodów dla których chciałabym przeczytać kontynuację tej książki. • Podsumowując. Akcja i fabuła, a nawet bohaterowie bardzo mi się podobali. Jednak cały efekt zepsuły wmuszone schematy wplecione w książkę. Kilka rzeczy, pewnie należących do gry dla czytelnika, również ujęło na wartości tej książki, nie mniej jednak polecam. I z chęcią sięgnę po kontynuację tej serii.
  • [awatar]
    Clevleen
    Lata trzydzieste ubiegłego stulecia. W Berlinie wybucha epidemia, która doprowadziła do śmierci wielu ludzi. Przyczyna zachorowań jest nieznana. Stanowi to powód chaosu nie tylko na niemieckim rynku, ale też wśród zwykłych mieszkańców. • Jakby tego było mało, na jednej z ulic żydowski detektyw, Willi Kraus, znajduje jutowy worek wypełniony ugotowanymi, chłopięcymi kościami. Niepokojące znalezisko jeszcze bardziej przeraża Berlińczyków. Kraus, odsunięty od tej sprawy, kontynuuje śledztwo na własną rękę, ryzykując utratę stanowiska i rodziny. • Od razu po przeczytaniu opisu, wiedziałam, że to będzie książka, która na długo pozostanie w mej pamięci. Nie myliłam się ani trochę. Genialnie zaplanowana zbrodnia, międzywojenny Berlin, bardzo dobrze wykreowane postacie, polityczne zawirowania, no i oczywiście wartka akcja. Wszystko to składa się na naprawdę mocny thriller, od którego nie można się oderwać. • Bardzo spodobał mi się, rzadko przeze mnie spotykany, motyw "podwójnej zbrodni". Z jednej strony mamy zatrute kiełbaski, a z drugiej - psychopatę mordującego niewinnych chłopców. Z pozoru nie widać powiązania między jednym, a drugim. Z pozoru, bo jak można się spodziewać, obie sprawy są ściśle ze sobą powiązane. Ale na pewno nie w taki sposób jakiego się spodziewałam. • Wątki historyczne, wplecione pomiędzy karty powieści, to kolejne genialne posunięcie ze strony autora. Kryzys na skalę światową, życie po I Wojnie Światowej, narodziny ideologi nazistowskiej, walka Hitlera o władzę i prześladowania na tle rasistowskim, są doskonałym tłem dla działań jednego z największych przestępców ówczesnych Niemiec. Wytwarzają one klimat, bez którego ta książka nie byłaby taka sama. Zaskoczył mnie jednak wysoki rozwój technologii, który występował w książce. Wydał mi się trochę wyolbrzymiony jak na tamte czasy, ale historyczką nie jestem, więc nie mnie to oceniać. • Postacie są bardzo dobrze wykreowane. Każda z nich ma prawdopodobną i burzliwą przeszłość, która w niemałym stopniu zdecydowała o tym, kim są w teraźniejszości. Niektórzy bohaterowie są postaciami historycznymi, których prawdziwy życiorys jest przyprawiony odrobiną fikcji. Aby się nie pogubić co jest co, na końcu książki zamieszczona jest krótka notatka, dotycząca wiarygodności historycznej. • Okładka nawiązuje do treści książki, jednak nie przypadła mi ona do gustu. Wydała mi się dosyć wesoła jak na klimat panujący w książce. Wolałabym ją dostać w ciemnej i mrocznej oprawie. Książka jest napisana dosyć dużymi literami. Czytanie utrudniają jednak niemieckie nazwy, które mogą sprawić również problem w zrozumieniu treści. Jest to jeden z niewielu minusów tej książki. • Podsumowując. Książkę polecam wszystkim miłośnikom thrillerów i kryminałów, fanom szybkiej akcji oraz tym, którzy po prostu szukają wśród tego gatunku odmiany. Lektura ta nie jest jednak dla każdego. Jeżeli nie lubisz okrutnych zbrodni to raczej nie sięgaj po tę pozycję.
  • [awatar]
    Clevleen
    Nudny, tkliwy i schematyczny romans. Jedynym urozmaiceniem tej książki jest czas i miejsce akcji, a mianowicie Anglia za czasów Tudorów. Tak myślałam przed przeczytaniem ksiażki. Ale to, co dostałam, przerosło moje najśmielsze oczekiwania. • W książce poznajemy historię Amelii. Urodzonej w niezbyt zamożnej rodzinie szlacheckiej, dwórki królowej. Do jej zadań należy dbanie o jadłospis władczyni i leczenie niegroźnych chorób • Na zamku poznaje również tajemniczego, hiszpańskiego księcia, Carlosa Abrego. Łączą ich wspólne zainteresowania i rodząca się... miłość. • Jednak na przeszkodzie staje matka Victorii, która upatrzyła sobie księcia jako przyszłego męża jej córki. Kolejnym problemem jest obowiązek ciążący od wieków na rodzie Abrego. • Oprawa graficzna to typowa "książka gazetowa". Grafika, cienkie strony i rozdziały zastąpione znaczkiem koron. • Narracja jest trzecioosobowa, ale treść głownie skupia się na Amelii i na wydarzeniach widzianych z jej perspektywy. Tylko czasami poznajemy jakiś soczysty sekret innego bohatera. • Postacie zostały wykreowane bardzo ciekawie. Królowa przedstawiona jako manipulantka dworzan, Amelia - nieodkryty geniusz, Victoria - typowa zazdrosnica i książę Abrego - najlepiej wykreowany bohater. Tajemniczy i intrygujący. • Jedyne zastrzeżenie w sprawie bohaterów to zbytnie wyidealizowanie głownej bohaterki. Ciężko jest u niej znaleźć jakiekolwiek wady, a zalety można byłoby wymieniać i wymieniać. • Najbardziej podobało mi się to, że, tak jak główna bohaterka, nie wiemy komu można wierzyć, a komu nie. Razem z Amelią przeżywamy rozterkę związaną z księciem. Nie wiemy czy jest dobry czy zły, jakei ma zamiary, ani co skrywa. Kiedy już zaczynamy mu ufać autorka funduje nam kolejną nowinkę, po której nie jeśteśmy już niczego pewni. Autorka trzyma nas w niepewności niemal do samego końca, co powoduje, że od książki nie można się oderwać. • Kolejną rzeczą, która jest wielkim plusem tej ksiażk,i to wątek fantastyczny. A właściwie dwa. Nie chce wyjawiać jakie, bo byłby to spojler. Powiem tylko, że niejeden autor fantasy mógłby się wiele nauczyć od autorki. Pomysły i ich rozwinięcia były na tyle ciekawe, że wątek miłosny nie rzucał się w oczy, a jednak dodawał smaczku. • Jedyną rzeczą do której mogę się "przyczepić" to język. Gdyby nie to, że autorka w każdej wypowiedzi wstawiała "Pan", "Pani" czy "lady" w życiu nie zorientowałabym się, że to książka historyczna. Szczególnie, że wkaradło się kilka kolokwializmów, których, jak mniemam, za czasów Tudorów nie było. • Podsumowując. Oprawa i język nie jest wybitny, jednak pomysł i jego rozwinięcie są na bardzo wysokim poziomie. Myślę, że gdyby wyłapać błędy językowe książka miałaby wyższą ocenę. Póki co daję jej 8/10. Polecam
  • [awatar]
    Clevleen
    Wioska położona wysoko w górach. Gdzie okiem nie sięgnąc tam lód i śnieg. Do jedzenia - foki, wilki, niedźwiedzie i... szczury wielkości połowy ręki. • Nie ma nowoczesnej technologi: samochodów, komputerów, statków. Nie ma miast ani krajów, a świat pustoszą tajemnicze Świetliki. Nic nie jest takie same. Upadek zmienił wszystko. • W takiej rzeczywistości przyszło żyć Kacprowi. Szesnastoletniemu chłopcu, a właściwie już mężczyźnie, bowiem w tym wieku dzieci stają się dorosłymi - wybierają sobie drogę "kariery" oraz udawadniają, że są godni tytułu dorosłego. Ale... czy, aby na pewno to wszytsko jest takie proste? • Okładka wspaniała. Rysunek jak najbardziej adekwatny do treści. Tak samo jak cytat na dole. Litery są standardowe, tylko rozdziały strasznie długie. W całej książce było ich 10, przez co czytało ją się zdecydowanie wolniej. Powiedzenie sobie "Jeszcze tylko jeden rozdział" w tym wypadku było naprawdę ciężkie. • Historię poznajemy z punktu widzenia Kacpra, aczkolwiek opowiada ją osoba trzecia, co troszeczkę utrudniło mi wgryzienie się w fabułę. • Podziwiam autora za stworzenie tak wspaniałego (w sensie wspaniale stworzonego, nie wspaniełego do życia) świata. Wszystko było dopracowane co do najmniejszego szególiku. Nie miałam się do czego przyczepić. Podział mieszkańców, ich obawy, praca, domy. Wszystko to zostało stworzone naprawdę dobrze i byłam zachwycona czytając kolejne opisy osady czy tego jakie życie prowadzą jej mieszkańcy. Były one szczegółowe oraz wyczerpujące, ale nie nudziły mnie. Wręcz przeciwnie. • Bohaterowie byli nieźle wykreowani. Tylko nieźle bo w pewnych momentach brakło logiki w ich zachowaniu. I to nie logiki spowodowanej emocjami czy wychowaniem. Prosty przykład: Chłopak wyrusza w zagrażającą jego życiu podróż po to by zapewnić przyszłość sobie i swojej narzyczonej i podczas tej jakże niebezpiecznej wędrówki ani razu nie myśli o wybrance swojego serca. Dodam tylko, że ta wędrówka trwała coś koło roku. Czy to nie dziwne? • Książka ma miliony, ale to miliony ukrytych przesłań, które musimy znaleźć między słowami, bo nic nie jest powiedziane wprost. To by było zbyt proste. Różne spojrzenia ludzi na religię, rola nauki w życiu, cele które sobie stawiamy czy to jak je zdobywamy były głównymi tematamitych ukrytych, złotych myśli. I jestem pewna, że i tak wszystkiego nie wypatrzyłam, ponieważ wolałam skupić się na akcji, której nie brakowało. Ciągle, no może przesadzam, często działo się coś czego zupełnie się nie spodziewałam. • Chciałabym jeszcze dodać kilka słów o zakończeniu. Po skończeniu czytania tej książki myślałam, że spadnę z krzesła. Tego się nie spodziewałam. Wiele wątków zostało niedokończonych, akcja również nie dobrnęła do końca, no i nie wiem co się stało z moimi ulubionymi bohaterami. Książka idealna do kontynuacji. Kontynuacji, której raczej nie będzie. A przynajmniej nie znalazłam o niej żadnych informacji. • Post­apok­alip­styc­zna powieść z wieloma zwrotami akcji, wspaniale wykreowanym światem i ciekawymi bohaterami to się nie mogło nie udać. Kilka usterek, które, przynajmniej mi, utrudniły czytania i trochę poprzeszkadzały, w moim mniemaniu, pociągnęły książkę w dół, ale i tak jest warta przeczytania. Polecam!
  • [awatar]
    Clevleen
    Świat rządzi się swoimi prawami. Ta prawda nie dotyczy tylko świata rzeczywistego, ale też tych, wykreowanych przez pisarzy. Rzeczywistość Samanthy Shannon działa na zupełnie innych zasadach niż nasza, ale to nie przeszkadza temu, żeby była logiczna. Właśnie za to najbardziej podziwiam autorkę. • Jasnowidzowie istnieją naprawdę. Nie mają jednak z tego powodu żadnych przywilejów. Wręcz przeciwnie. Ludzie uważają ich za odmieńców, którzy nie mają prawa oddychać, a państwo, dokładniej Sajon, łapie Jasnowidzóe i ich eliminuje. • W takim świecie przyszło żyć Peige. 19-letniej jasnowidzce, która przez splot niszczęśliwych wydarzeń zostaje złapana przez Sajon i przewieziona do obozu karnego, o którym pojęcie mają tylko nieliczni. • Nie było dnia, w którym ktoś nie dodałby recenzji Czasu Żniw i ku mojemu zdziwiniu, nie spotkałam się jeszcze z recenzją negatywną. To przekonało mnie do sięgnięcia po tę książkę i do przeżywania niesamowitej przygody razem z Peige. • Tak jak wspomniałam we wstępie - świat wykreowany przez Schannon jest idealny. Tak samo jest z bohaterami. Główna bohaterka to bardzo irytująca, ale i intrygująca postać. Z jednej strony zagubiona i wrażliwa, a z drugiej bezlitosna i przebiegła. Nie powiem, często mnie denerwowała, ale czytając inne opinie mogę powiedzieć, że autorka miała to w planach. • Za to w kolejnem bohaterze się zkochałam. Został tak wspaniale stworzony. Tajemniczy, intrygujący, inteligentny, ale pusty duchowo Naczelnik. Polubiłam go dużo bardziej niż Peige i od kiedy pojawił się w książce nie mogłam się od niej oderwać. • Akcja jest bardzo szybka i wciągająca. Przez pierwsze rozdziały autorka tylko wprowadza nas w świat jasnowidzów, a i tak trudno było mi się oderwać od książki. A kiedy już następiła akcja "właściwa" czytałam, dopóki nie skończyłam. To już mówi samo za siebie. • Muszę przyznać, że obawiałam się tej książki. Obawiałam się podobieństwa do innych dzieł fantasy. Obawiałam się nieporadności językowej tak bardzo char­akte­ryst­yczn­ej dla debiutów. Nic z tego się nie sprawdziło. Opróch cech char­akte­ryst­yczn­ych dla dystopii, nie wystąpiło nic co już było. Czas Żniw to zupełnie nowatorski i w dodatku świetnie zrealizowany pomysł. • Autorka pisze dosyć lekko i na pewno nie nudzi czytelnika. W książce jest niewiele opisów, ale są treściwe i pozwalają na wyobrażenie sobie świata. Shannon zastosowała również określenia i słowa z języka z jej świata. Wszystko jest jednak wytłumaczone w przypisach, w treści, a nawet w słowniczku na końcu książki. • Podsumowując. Książka Shannon to zupełnie nowatorska i oryginalna dystopia. Świat wykreowany przez autrokę jest istnym majstersztykiem. Tak samo jak bohaterowie. Akcja jest coraz szybsza przez co czytelnik "wkręca się" w książkę jeszcze bardziej. Dla takiego cuda ocena może być tylko jedna. 10/10
Niepożądane pozycje
  • Kod Leonarda da Vinci
    Palla, Alfred Jan
ksiazkomania
Autorka w swojej pracy w nowatorski sposób podjęła się omówieniu zagadnienia, w jaki sposób kultura odpowiedziała na przebieg modernizacji na terenach Rosji i Iranu przełomu XIX i XX wieku. • W swej wnikliwej rozprawie zajęła się szerokim spektrum problemów. Głównym zamiarem badaczki było uwidocznienie zarówno wspólnych cech, jak i różnic w przemianach obu państw. Ukazała podobieństwa w początkowej reakcji kultury rosyjskiej i irańskiej na kulturę zachodnią – fascynację nią, a jednocześnie pragnienie niezależności i przywiązanie do tradycji. • Skupiła się przede wszystkim na badaniach nad inteligencją rosyjską i irańską, rozważała, jak rosyjska literatura wpłynęła na rozpowszechnianie idei wolności oraz jaki miała wpływ na rozmaite sfery życia społecznego. • Omówiła m. in. zagadnienia kultury i języka, ukazała grupy kulturotwórcze jako konkretne zjawisko na tle abstrakcyjnego fenomenu kultury, postawiła pytania o istotę języka i jego rolę w kulturze. Zajęła się analizą problemową wybranych zjawisk zachodzących w omawianych państwach, snuła rozważania o pierwszym symbolu identyfikacji grupowej społeczeństwa, oceniła rolę prekursorów idei indywidualizmu w Iranie i Rosji, dokonała także interesujących porównań i podsumowań. • Celem autorki było przede wszystkim przedstawienie, w jaki sposób kultury „komunikują się”, jak przebiega dialog między ludźmi, należącymi do różnych kultur oraz jakie są i mogą być skutki dobrego lub złego zrozumienia partnera w dialogu. • Opracowała : Barbara Misiarz • Publiczna Biblioteka Pedagogiczna w Poznaniu
foo