Ligota Tworkowska:

z biegiem Odry, z biegiem lat...

Autor:
Bogusława Szymiczek-Jędrośka
Ilustracje:
Kazimiera Drewniok-Woryna
Wydawca:
Gminny Ośrodek Kultury w Lubomi (2013)
ISBN:
978-83-938072-0-8
Autotagi:
druk
książki
literatura faktu, eseje, publicystyka
Źródło opisu: Miejska i Powiatowa Biblioteka Publiczna w Wodzisławiu Śląskim - Księgozbiór

Ze wstępu: Byłam niedawno w Lubomi. Jechałam drogą obiegającą Wielikąt, kiedy zobaczyłam zjazd w prawo i drogowskaz: Ligota Tworkowska. Asfaltowa szosa w dobrym stanie biegła prosto. Po prawej stronie wały ziemne i jakieś betonowe płyty. Może to przyszłe wały przeciwpowodziowe, a może po prostu góry ziemi powstałe w wyniku eksploatacji kruszyw w pobliskim wyrobisku. Po lewej stronie szosy gęste zarośla. Chociaż rzeki nie było widać, czuło się jej obecność - szum i wiejący od wody chłód. Wreszcie ukazała się w prześwicie między krzakami. Leniwa, zielona woda pogrążona w mroku otaczających ją, wiekowych dębów. Na przeciwległym brzegu Tworków i Bieńkowice. Pierwszy dom po prawej stronie, w dobrym stanie, zamieszkały. Za nim następny z czerwonej wypalanej cegły, z początku XX wieku. Przed domem ogród, furtka prowadząca do domu zamknięta. W pierwszym momencie wydawało się, że jest zamieszkały - na ścianie budynku wisiała prawie nowa antena satelitarna. Potem jeszcze kilka domów i zabudowań w lepszym lub gorszym stanie. Dalej mały skwerek, a na nim kapliczka, a raczej to, co z niej pozostało. Z resztek murów można było odczytać, jak wyglądała: część wyższa z dzwonnicą i strzelistymi, ostro zakończonymi oknami, które kiedyś zdobiły witraże, przed nią dobudowana później część niższa, jakby przedsionek. Prostopadle do bryły budynku, na jej tyłach, dobudowana maleńka zakrystia. Resztki ogrodzenia. Przed bramą, a raczej miejscem na bramę zabezpieczonym biało-czerwoną taśmą, tablica informacyjna z planami kapliczki, która powstanie na nowym miejscu, w Grabówce. Widać przeglądające spod planów rysunki Kazimiery Drewniok. Potem sklep - okna z wybitymi szybami, krata na drzwiach zamknięta na kłódkę. Za nim opustoszały budynek straży pożarnej i budynek dawnej szkoły, na którym tabliczka oznajmia: biblioteka, świetlica wiejska. Kawałek dalej, za wysokim murem, jeszcze tli się życie. W przejmującej ciszy głośno brzmi muzyka z radia. Po lewej budynek mieszkalny - mury jeszcze dobre, okna całe. Furtka zamknięta na głucho, ale w płocie otaczającym posesję brak przęseł. Zabudowania gospodarskie straszą czarnymi jamami. Ogród wokół rządzi się już własnymi prawami, od dawna nikt go nie pielęgnował. Drzewa i krzewy porasta wszędobylski winobluszcz, rośnie on również na dachu budynku. Chciałam zajrzeć do środka; żeby wejść po schodkach na ganek i przez szybki w drzwiach spojrzeć na puste pokoje, musiałam rozsunąć ciężkie, jak teatralna kurtyna przesłony z winobluszczu. Nie jechałam już dalej. Ligota Tworkowska, chociaż nie zapadł jeszcze ostateczny wyrok, już umarła. Kiedy przyjdzie wielka woda, jak Atlantyda, na zawsze pogrąży się w rzecznej toni. I wtedy sięgniecie po tę książkę, w której Ligota Tworkowska i jej mieszkańcy będą żyć wiecznie - Bogusława Szymiczek-Jędrośka"
Więcej...
Wypożycz w bibliotece pedagogicznej
Dostęp online
Brak zasobów elektronicznych
dla wybranego dzieła.
Dodaj link
Recenzje

Brak recenzji - napisz pierwszą.

Nikt jeszcze nie obserwuje nowych recenzji tego dzieła.
Okładki
Kliknij na okładkę żeby zobaczyć powiększenie lub dodać ją na regał.
Autorka w swojej pracy w nowatorski sposób podjęła się omówieniu zagadnienia, w jaki sposób kultura odpowiedziała na przebieg modernizacji na terenach Rosji i Iranu przełomu XIX i XX wieku. • W swej wnikliwej rozprawie zajęła się szerokim spektrum problemów. Głównym zamiarem badaczki było uwidocznienie zarówno wspólnych cech, jak i różnic w przemianach obu państw. Ukazała podobieństwa w początkowej reakcji kultury rosyjskiej i irańskiej na kulturę zachodnią – fascynację nią, a jednocześnie pragnienie niezależności i przywiązanie do tradycji. • Skupiła się przede wszystkim na badaniach nad inteligencją rosyjską i irańską, rozważała, jak rosyjska literatura wpłynęła na rozpowszechnianie idei wolności oraz jaki miała wpływ na rozmaite sfery życia społecznego. • Omówiła m. in. zagadnienia kultury i języka, ukazała grupy kulturotwórcze jako konkretne zjawisko na tle abstrakcyjnego fenomenu kultury, postawiła pytania o istotę języka i jego rolę w kulturze. Zajęła się analizą problemową wybranych zjawisk zachodzących w omawianych państwach, snuła rozważania o pierwszym symbolu identyfikacji grupowej społeczeństwa, oceniła rolę prekursorów idei indywidualizmu w Iranie i Rosji, dokonała także interesujących porównań i podsumowań. • Celem autorki było przede wszystkim przedstawienie, w jaki sposób kultury „komunikują się”, jak przebiega dialog między ludźmi, należącymi do różnych kultur oraz jakie są i mogą być skutki dobrego lub złego zrozumienia partnera w dialogu. • Opracowała : Barbara Misiarz • Publiczna Biblioteka Pedagogiczna w Poznaniu
foo