Strona domowa użytkownika
Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
Najnowsze recenzje
-
Obraz Fabritiusa ,,Szczygieł" jest niewielki, za to powieść Donny Tartt dość opasła. Mały chłopiec Theo w jednym momencie zostaje sierotą i zupełnie przypadkowym posiadaczem cennego obrazu. Te dwa fakty będą rzutować na jego całe dalsze życie. Zaczyna się więc ciekawie... • Im dalej jednak zgłębiamy się w powieść zaczyna nużyć mała przebojowość Theo, brak zdecydowania i całkiem bierne poddawanie się fali życia, które rzuca go z bogatego domu szkolnego przyjaciela do beznadziejnej pustki przedmieść Las Vegas. Ciekawiej robi się w życiu chłopaka, gdy staje się mężczyzną i wraca do Nowego Jorku by zająć się nieco pokątnym handlem antycznymi meblami. Pojawia się wielka młodzieńcza miłość i w zasadzie można by było odtrąbić szczęśliwe zakończenie. Ale miłość rozczarowuje i wciąż pozostaje problem ukradzionego z galerii ,,Szczygła". To o ten obraz zaczyna się niebezpieczna, kryminalna gra, która swój finał znajduje w Amsterdamie. • Z całej powieści dałoby się wykroić chyba ze trzy odrębne książki. Czasami przy czytaniu robiło się tak nieciekawie, że z dużym poczuciem ulgi dobrnąłem do końca. Przepraszam panią Donnę Tartt, ale mimo nagrody Pulitzera nie zostanę jej fanem.
-
Pięknie wydana przez ,,Znak" ,,Tajemna historia" zachęca wręcz do smakowania się każdą stroną powieści. Dla mnie to jednak było danie przesadnie obfite i trawione z wielkim mozołem. • Historia nietypowej przyjaźni sześciu studentów z Hampden studiujących filologię klasyczną pod mentorską opieką ekstrawaganckiego, acz inspirującego profesora Morrowa. Właśnie, czy była to przyjaźń? Może bardziej uzależnienie, fascynacja i poczucie egalitaryzmu? A może niezwykła osobowość jednego z nich - Henrego i jego nieograniczone zasoby finansowe sprawiały, że wszyscy oni czuli się wyjątkowo, ponadprzeciętnie? Gdy jednak sprawy wymykają się spod kontroli ich znajomość zostaje wystawiona na śmiertelną próbę. Aby zachować tajemnicę nieumyślnie zawinionej śmierci trzeba będzie pozbyć się najsłabszego ogniwa - Bannego Corcorana. • Powieść o zbrodni, poczuciu winy i zagłuszaniu sumienia. Mogło być wciągająco, ale jak to u Donny Tartt wszystko jest rozwlekane do niemiłosiernych granic detali. Dlatego w połowie powieści zaczęła męczyć mnie fabuła, w której szukałem drugiego dna, ukrytej tajemnicy, która dokona niespodziewanego zwrotu akcji. Niestety nic takiego nie znalazłem. Nie czuję się jednak zawiedziony. Bardziej zmęczony, acz szczęśliwy, że bez wyrzutów sumienia dobrnąłem do końca.
-
Traum wojennych nie da się usunąć jednym okrzykiem: ,,koniec wojny!" Dla trójki bohaterów: Adama, Haliny i Honzy wyzwolenie było jedynie kolejnym etapem walki o przetrwanie. Gdzieś na południu Niemiec, tysiąc kilometrów od domu ta trójka, którą los złączył podczas wędrówki poddana zostaje kolejnym próbom w walce o zdobycie pożywienia, schronienia, transportu, w walce o godność i poczucie sprawiedliwości. • Poruszająca historia wojennych losów ludzi, którzy niczym doświadczalne króliki samego Pana Boga przyjmują na siebie ciężar największych okrucieństw, by dawać świadectwo ludzkiej wytrzymałości. • Nie wnikam na ile to była literacka fikcja, a na ile autor czerpał z autentycznych przekazów. Takich historii było zapewne tysiące, a ich prawdopodobieństwo zaistnienia bardzo realne. Tym bardziej doceniam ciężar emocjonalnych treści jakie niesie ze sobą ta powieść. Ku głębokiej refleksji.
-
Jak ułożyć relacje rodzinne po rozwodzie rodziców? Trzy oddzielne narracje: ojca, córki i syna. Wszystkie o tym samym, a jednak każda z nich ma swoją odrębną perspektywę, swój osobny punkt spojrzenia. Michal Viewegh nie tyle opowiada jakąś tam rodzinną historię z Pragi, ile prowadzi nas dość lekką ręką przez traumy spowodowane rozpadem więzi rodzinnych. • Słodko-gorzka to opowieść. Choć mamy tu zabawne elementy związane z programem telewizyjnym ,,Trzynasta komnata", to tak na prawdę spod tej powierzchni wesołkowatych ,,rolek" wyziera głęboko skrywany żal za wciąż nienasyconą miłością. Zwłaszcza miłością ojcowską do córki. • Czasem jedyną ucieczką przed smutkiem może być schowanie się pod stołem. Schowanie i nałogowe pisanie.
-
Anetka - cicha i wycofana to matka. Jarko - wiecznie pijany, bez stałej pracy to ojciec. Jest jeszcze młodszy brat Tomaśek - towarzysz zabaw i rodzinnej niedoli. Nad nimi wszystkimi jest Babunia - kobieta führer trzymająca całą rodzinę, krótko w ryzach. • Magdusia to córka, siostra i wnuczka. To ona trochę chaotycznie, bardziej ironicznie, a może na mocno nabuzowanym emocjami autopilocie strumienia narracyjnej świadomości opowiada rodzinną historię z końca lat 90-tych na słowackiej prowincji. • Czy jest to zabawny opis? Niestety, spod ironicznego spojrzenia Magdusi na przeszłość wyziera nędza złych relacji rodzinnych, patologii, bezradności, biedy, despotyzmu i braku empatii. A jednak mimo tego całego zła, beznadziei rodzina trwa i trzyma się wzajemnie kurczowo. Czy to dzięki führer Babuni, czy może nawet wbrew niej samej. • Gorzka prawda o ciężkich czasach, o losach ludzi rzuconych mimowolnie na margines życia. A może to tylko ironiczny obraz zmagań z trudną rzeczywistością i świadectwo próby wydobycia się z niej. Czy udane? Dorosła Magda chyba sama nie za bardzo wie. Patrzy na wrzeszczącą po nocach Babunię z demencją i zastanawia się, czy życie tej staruszki było kiedykolwiek szczęśliwe.