Strona domowa użytkownika

Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
[awatar]
na_czyta
Najnowsze recenzje
1
...
36 37 38
...
45
  • [awatar]
    na_czyta
    Po raz pierwszy "Gnój" czytałam ponad 11 lat temu, pisząc swoją roczną pracę z polskiego. Książkę wybrałam przypadkiem, celując na liście w "chwytliwy" tytuł i modląc się by nie było to nic zaporowego do napisania wypracowania. Pamiętam, że na tamten okres książka wcale nie wydawała mi się cienka (jak odbieram ją teraz) ale może wynikało to z tego, że czytając ją skupiałam się by ujrzeć każde możliwe dziesiąte dno, które mogłabym zgrabnie opisać w wypracowaniu. Po latach, kiedy przebrnęłam przed tą powieść w 3 dni naszła mnie taka refleksja - że "za dorosłego" rzadko kiedy czytamy książki doszukując się w nich aż tyle symboliki i ukrytych treści jak to robiliśmy w szkole. Ja wiem, że często było to na siłę i co drugi autor omawianej na polskim książki sam by się zdziwił co tam można za cuda odkopać w jego totalnie wprost napisanych fragmentach, ale i tak widzę jak bardzo ogólnie odebrałabym "Gnój" gdybym podeszła do niego dopiero teraz. Bardzo żałuję, że nie mam już nigdzie tego wypracowania bo ciekawa jestem co widziałam wtedy, czego nie widzę obecnie przesłonięta 'dorosłym' spojrzeniem. Bo własnie o tym jest ta książka, o życiu przedstawionym oczami dziecka - tyle, że wychowanego pod czujnym okiem ojca, dla którego każdy powód był dobry by podnieść rękę i głos na swoją rodzinę. Nie wiem jak odebrałabym powieść czytając ją dopiero teraz, lub gdybym najpierw widziała film "Pręgi", może byłabym rozczarowana jak niektórzy poniżej. Dla mnie to poruszająca książka mająca ogromny wydźwięk. Kontrast humorystycznej formy opisów z dramatem jaki się dzieje przed naszymi oczami sprawia, że widzimy ten ogrom psychicznego obciążenia z dzieciństwa jakie ciągnie się za człowiekiem przez całe życie. Powieść dokładnie pokazuje jak duża odpo­wied­zial­ność­ spada na kogoś, kto podejmuje się wychowania dziecka i jak mało trzeba, żeby obciążyć je traumą. Gnój to książka prosta i wielowarstwowa jednocześnie. Te 11 lat temu pokochałam pana Kuczoka, dziś już wiem, że wyrosłam na zbyt emocjonalną osobę by wracać do jego powieści bez mrugnięcia okiem. Ale zapewne znów to zrobię.
  • [awatar]
    na_czyta
    Do książki miałam kilka podejść zanim przez nią w całości przebrnęłam. Tak na prawdę to tylko fakt , ze nie lubię nie kończyć tego, co zaczęłam sprawił, że nie poddałam się tak łatwo. Jak dla mnie pierwsze 300 stron jest nużące i może przyjemnie się czyta, ale akcji brak. Jednak druga połowa książki, to coś na co czekałam i już nie mogłam się oderwać (chociaż dobrnęłam tam dopiero za jakimś 4 podejściem po pół roku ;) ) . Podobał mi się kontrast spokojnej powieści dla młodzieży z krwawymi opisami zbrodni, oczywiście cała powieść bardziej zalatywała mi nostalgią do „Gęsiej Skórki” z mojego dzieciństwa niż przerażającego horroru, jednak cieszę się , że nie zrezygnowałam z poznania zakończenia.
  • [awatar]
    na_czyta
    Na początku zapowiadała się dla mnie wręcz genialnie - tematyka oraz to w jaki sposób autorka porusza znane nam problemy i poddaje na tacy gdzie szukać rozwiązań sprawiło, że chłonęłam stronę za stroną. Z czasem jednak książka zaczęła mnie ciągłym odwoływaniem się do odnośników na innych stronach, a gdy do nich docierałam okazywało się , że temat wcale nie został wyczerpująco rozwinięty. Tak naprawdę widziałam tam wiele zachowań i wzorców, które powielam w codziennym życiu ale po lekturze tej książki pozostał mi chaos w głowie, który nie pomaga mi w wyciągnięciu z lektury tego, co istotne.
  • [awatar]
    na_czyta
    „Osiedle Marzeń” to jedna z moich ulubionych części cyklu z komisarzem Mortką, zaraz obok „Farmy lalek”. Łączy je przede wszystkim nieoczywiste rozwiązanie które zaskoczyło mnie, jako czytelnika, jak również sprawy zabójstw zwyczajnych ludzi w które po prostu łatwo było mi „uwierzyć”. • Czwarta część serii rozpoczyna się w momencie odnalezienia zwłok młodej studentki dziennikarstwa na terenie zamkniętego i strzeżonego osiedla. Niestety, o dziwo, pomimo mimo monitoringu, obecności straży i wielu zabezpieczeń nie ma żadnego świadka ani żadnego śladu po zabójcy. Mortka po raz kolejny, razem z aspirantką Suchocką ma przed sobą ciężką i wielowątkową sprawę do rozwiązania, a ja standardowo nie mogłam oderwać się od fabuły do ostatniej strony. 8/10
  • [awatar]
    na_czyta
    O tej serii nie ma się co rozwodzić, w końcu jest to już klasyk skandynawskiego kryminału. Oglądając najpierw filmy, miałam już spore wyobrażenie na temat klimatu panującego w opowieści i jej bohaterów. Mimo tej kolejności i braku zaskoczenia przy odkryciu mordercy, którego pamiętałam z ekranizacji – wersja papierowa zachwyciła mnie o wiele bardziej. Myślę, że przede wszystkim to zasługa stylu pisania Larssona i budowanie przez niego napięcia, przez co mamy ochotę połknąć tę historię za jednym zamachem. • Pierwsza część serii to dwutorowa opowieść, która w pewnym momencie zaczyna się ze sobą splatać. Z jednej strony mamy Lisabeth – młodą dziewczynę po wielu traumatycznych przejściach, obecnie posiadającą nadzór kuratorski ale też niespotykane umiejętności hakerskie. Z drugiej- poznajemy dziennikarza śledczego i członka zarządu gazety Millennium – Blomkvista, który po wplątaniu się w aferę polityczną postanawia odejść ze stanowiska i pod wpływem impulsu przyjąć niespodziewaną propozycję przyjrzenia się nierozwiązanej sprawie młodej dziewczyny, która zniknęła bez śladu 40 lat wcześniej. • Ja postanowiłam odświeżyć tą serię przed przeczytaniem kolejnej trylogii napisanej tym razem przez Lagercrantz’a . Polecam tę sagę każdemu kto lubi skandynawskie klimaty a jakimś cudem nie zaznajomił się jeszcze z Millennium, ale także tym, którzy dopiero chcą zacząć przygodę z kryminałami 😊
W trakcie czytania
Brak pozycji
Należy do grup

Ostrzeszów BPMiG
Autorka w swojej pracy w nowatorski sposób podjęła się omówieniu zagadnienia, w jaki sposób kultura odpowiedziała na przebieg modernizacji na terenach Rosji i Iranu przełomu XIX i XX wieku. • W swej wnikliwej rozprawie zajęła się szerokim spektrum problemów. Głównym zamiarem badaczki było uwidocznienie zarówno wspólnych cech, jak i różnic w przemianach obu państw. Ukazała podobieństwa w początkowej reakcji kultury rosyjskiej i irańskiej na kulturę zachodnią – fascynację nią, a jednocześnie pragnienie niezależności i przywiązanie do tradycji. • Skupiła się przede wszystkim na badaniach nad inteligencją rosyjską i irańską, rozważała, jak rosyjska literatura wpłynęła na rozpowszechnianie idei wolności oraz jaki miała wpływ na rozmaite sfery życia społecznego. • Omówiła m. in. zagadnienia kultury i języka, ukazała grupy kulturotwórcze jako konkretne zjawisko na tle abstrakcyjnego fenomenu kultury, postawiła pytania o istotę języka i jego rolę w kulturze. Zajęła się analizą problemową wybranych zjawisk zachodzących w omawianych państwach, snuła rozważania o pierwszym symbolu identyfikacji grupowej społeczeństwa, oceniła rolę prekursorów idei indywidualizmu w Iranie i Rosji, dokonała także interesujących porównań i podsumowań. • Celem autorki było przede wszystkim przedstawienie, w jaki sposób kultury „komunikują się”, jak przebiega dialog między ludźmi, należącymi do różnych kultur oraz jakie są i mogą być skutki dobrego lub złego zrozumienia partnera w dialogu. • Opracowała : Barbara Misiarz • Publiczna Biblioteka Pedagogiczna w Poznaniu
foo