Strona domowa użytkownika
Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
Najnowsze recenzje
-
To, co chyba najbardziej lubię w tym cyklu to dwie linie czasowe. W Zieleni główna linia czasowa rozgrywa się w roku 2019, a w ramach retrospekcji cofamy się do roku 1989. Klimat końca lat 80-tych ciekawie oddany, choć dla mnie było tego za mało. Główny zarzut jaki mam do tej książki, jak i poprzednich tomów to fakt, że sprawca w całej powieści pojawia się marginalnie, przez co autorka nie daje czytelnikowi szans na prowadzenie w głowie własnego śledztwa i wytypowanie sprawcy. Czy w kolejnym tomie sprawcą będzie przypadkowy przechodzień, o którym autorka wspomni w dwóch zdaniach na jednej stronie? Rozumiem, że chodzi o to, by czytelnik nie domyślił się za szybko, ale w Czerwieni zostało to rozegrane zupełnie inaczej. Sprawca cały czas był z nami, niemal dmuchał nam w kark, dlatego jak dla mnie jest to do tej pory najlepsza część z całego cyklu. Zieleń miała spore szanse, by stać się drugą Czerwienią, ale rozwiązanie sprawy było dla mnie tak kuriazalne, że niestety obcinam jedną gwiazdkę. Poza tym zakończenie jest jakby niedopowiedziane, urwane, niedokończone, ale być może jest to zabieg celowy. Wolałabym jednak wiedzieć, co ze sprawcą i jak potoczył się dalej wątek Beaty i Patryka
-
To już kolejna część historii sióstr D’Aplièse. Tym razem poznajemy losy CeCe, a akcja przenosi się do słonecznej Australii. Muszę przyznać, że bardzo podobała mi się ta część, równie mocno jak poprzednia. Urzekła mnie historia Kitty McBride i jej związek z Aborygenami. Jestem ciekawa kolejnych części
-
Nie jest to historia najwyższych lotów, ale jest w niej coś takiego, że zapada w pamięć. Sam koncept jest dość oryginalny i choć zakończenie bardzo przewidywalne, czytałam tę książkę z przyjemnością. Wywoływała we mnie jakieś takie miłe uczucie nostalgii. Warta przeczytania, choć niewątpliwie jest to pozycja skierowana typowo do młodego czytelnika
-
Wspaniała! Niesamowicie wzruszyła mnie ta książka. Losy bohatera, który snuje swą opowieść, są momentami tak przejmujące, że serce samo się ściska w piersi. Nie sposób przejść obojętnie obok tej książki. Zapada w pamięć. Pozostanie ze mną na długo
-
Drugi tom zmagań Alieny, Jacka i przeora Philipa to zdecydowanie więcej akcji, choć autor nadal niestrudzenie dostarcza nam masę szczegółów na temat konstrukcji katedry i sposobów zarządzania dobrami ziemskimi. Podobał mi się zabieg połączenia prologu i końcówki powieści, gdzie historia niemal zatacza koło. Plot twist dotyczący ojca Jacka dość przewidywalny. Przyznam, że przez cały drugi tom czekałam na moment, kiedy bohaterom wiatr przestanie nieustannie wiać w oczy i wszystko w końcu zacznie się układać XD Tych przeciwności było jak dla mnie już trochę za dużo. Chyba nie można mieć aż takiego pecha ;)