Strona domowa użytkownika

Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
[awatar]
izakg
Najnowsze recenzje
1
...
7 8 9
...
20
  • [awatar]
    izakg
    Rewelacja! • Lubisz być zaskakiwany? Szukasz książek, które wprowadzą Cię w osłupienie? • Jeśli tak, to znalazłeś książkę, które spełni oba powyższe kryteria. • Ja, przynajmniej, jest w szoku. • Przecież temat Holocaustu zgłębiam od lat. • Ale tę książkę mogę określić jako: mocną. • To jedna z tych pozycji o których trudno coś napisać i nie zdradzić istotnych wątków fabuły. • Akcja dzieje się w trzech płaszczyznach czasowych: • 1996 rok, kiedy do wsi Wielkie Lipy przyjeżdża były niemiecki żołnierz. • 1970 rok, kiedy to niczego nieświadomy krakowski student przybywa do tejże wioski. • 1942 rok, kiedy to mają miejsce wydarzenia o których wielu chciałoby zapomnień. • To, że autorowi udało się te trzy wątki doskonale spleść, to wprawiło mnie w saty­sfak­cjon­ując­e zadziwienie. • Od pierwszych stron Pan Marcin mocno przykuł moją uwagę i bardzo trudno było odłożyć, choć na moment, tę książkę. • więcej na izaw­labi­rync­ieks­iazek.blogspot.com
  • [awatar]
    izakg
    Dziś będzie mega krótko. Bo jestem mega zawiedziona. Dlaczego? Bo ta książka to przykład jak nudnie i mało ciekawie przedstawić piękną historię. • Pani autorka wymyśliła bardzo interesującą i trudną powieść, w której poruszyła klika ważnych tematów. • Jest rok 1920. Były weteran Wielkiej Wojny, nie mogąc pogodzić się ze wspomnieniami obejmuje posadę latarnika na wysepce Janus Rock niedaleko Australii. Osiedla się tam z żoną. Jednak do pełni szczęścia brakuje im tylko dziecka. Niestety. Los nie dał im szansy być rodzicami. I wtedy do brzegu wysepki przybija łódka z martwym mężczyzną i płaczącym niemowlakiem. I co zrobi Isabel? Kobieta będąca w depresji odbiera ten fakt jak łut szczęścia. Zatrzymuje dziewczynkę i razem z Tomem postanawiają ją wychować. I jak skończy się ta książka? • Dla mnie ta historia jest bardzo emocjonująca i ciekawa, ale niestety opowiedziana "po łebkach". Nie potrafiłam wczuć się w przeżycia żadnej z postaci. Ani raz łza mi się w oku nie zakręciła. Nie wzbudziła we mnie żadnych emocji, a bardzo na to liczyłam. • A kilka tematów mogła autorka rozwinąć... • więcej na izaw­labi­rync­ieks­iazek.blogspot.com
  • [awatar]
    izakg
    Niemiecka literatura współczesna nie należy do moich ulubionych. Twórczość autorki znam jedynie z kart powieści "Wioska morderców", a "Śnieżny wędrowiec" czeka na stosiku w kolejce do przeczytania. Jak na razie tylko te trzy książki są wydane w Polsce. • "Opiekunka do dzieci", moim zdaniem, została śle sklasyfikowana pod względem gatunku. Nie jest to ani kryminał, ani thriller. I pewnie to jest powodem tak niskich ocen w pewnym serwisie dla miłośników książek. Bo jeśli ktoś sięgnie po tę pozycję oczekując kryminału, to się zawiedzie. Dla mnie jest to powieść obyczajowa z elementami kryminalnymi i historycznymi. Przynajmniej ja ją tak odebrałam. • Pewnie spytasz: dlaczego? • Spieszę wyjaśnić. • Joachim Vernau to młody adwokat, który ma poślubić córkę swojego pracodawcy i jednocześnie po ślubie zostać wspólnikiem renomowanej kancelarii. Jednak podczas uroczyści zaręczynowej dochodzi do zaskakującego incydentu. Na imprezę wdziera się Ukrainka wykrzykując do ojca narzeczonej i szanowanego członka palestry prawniczej, żeby podpisał dokument poświadczający zatrudnianie podczas drugiej wojny światowej przymusowej robotnicy jako opiekunki do dziecka. Wszyscy są zadziwieni. W odróżnieniu od swojego przyszłego zięcia nestor rodziny bagatelizuje sprawę. Joachim postanawia dowiedzieć się więcej. I to, co odkryje nie będzie się wszystkim podobać... • Tak w skrócie można opowiedzieć fabułę. Są elementy kryminału, bo są i trupy, i poszukiwania sprawcy, i cały wachlarz podejrzanych. Ale dla mnie to nie to było w tej książce najważniejsze. I nie to jest najmocniejszą stroną tej pozycji. Autorka porusza dwa bardzo ważne tematy: problem robotnic przymusowych i kwestie rozliczenia się przez Niemcy; kwestia zagrabionych dzieł sztuki przez nazistów w czasie wojny. • więcej na izawlabiryncieksiazek.blogspot.cpm
  • [awatar]
    izakg
    Jest to opowieść oparta na faktach. Zdarzenia, które opisuje autor miały miejsce w 1939 roku. Ale konia z rzędem temu, kto o nich słyszał wcześniej! W trakcie czytania ogarnęła mnie taka refleksja: ja nic w szkole o tym nie słyszałam; ile jeszcze faktów pominięto na lekcjach historii w mojej edukacji? Dokładnie taka sama myśl jak po przeczytaniu "Ślebody" Kuźmińskich i Goralenvolku. • A co samej treści... Ciężko będzie opowiadać tak, aby nie zdradzić istotnych wątków fabuły... • Hanna ma 12 lat. I mieszka w Berlinie. Jest 1939 rok. Razem z rodzicami stara się, jak sama mówi, być niewidzialna. Bo jest Żydówką. Ale nie wygląda... Ma blond włosy, niebieskie oczy i mały zadarty nosek. Ideał czystej krwi Niemki. • Anna też ma 12 lat. Mieszka w Nowym Jorku. Jest 2014 rok. Mieszka z matką, którą się opiekuje. Jak sama mówi: "Tata zniknął". I pewnego dnia przychodzi tajemnicza przesyłka z Kuby... I wszystko się zmienia. • Taki intrygujący początek. • Berlin widziany oczami Hanny jest piekłem na ziemi. Wszędzie młodzi chłopcy w brunatnych koszulach, łopoczące na wietrze faszystowskie flagi, ludzie przemykający pośpiesznie ulicami. No i represje wobec Żydów. Wyzwiska: "ty nieczysta dziewucho", opluwanie, zwolnienia z pracy, konfiskata majątków. Na mnie zrobiło jednak największe wrażenie, jakkolwiek by to nie zabrzmiało, szkło na ulicach. Pozostałość po pewnej listopadowej nocy w 1938 roku. Szkło, którego nikt nie sprzątał, a które chrzęściło pod stopami przypominając o pogromie ludności żydowskiej. Szkło, którego wciąż przybywało... Bardzo realistycznie to autor opisał. • I w pewnym momencie pojawia się szansa wyjazdu z kraju. 13 maja 1939 roku z Hamburga wypływa statek "St.Louis" w stronę Hawany. Ma wywieść "niepożądany element" poza Niemcy. Bilety są bardzo drogie. Żydzi walczą o miejsce na pokładzie. • A sam statek piękny i ogromy niczym "Titanic". Sześć pokładów, sala balowa, restauracje, basen, kawiarnie, sklepiki. Szampan, kawior i inne rarytasy. Żyć, nie umierać. I w takich luksusach rejs ma trwać 2 tygodnie. Autor pięknie umie zbudować nastój. Prawie słyszałam tę orkiestrę i czułam bryzę na twarzy. • Ale idylla się kończy. Rząd Kubański nie pozwala przybić do nabrzeża... • Jak skończą się losy 937 niemieckich Żydów i 231 członków załogi? • więcej na blogu izaw­labi­rync­ieks­iazek.blogspot.com
  • [awatar]
    izakg
    To lubię! • Takie książki to mogłabym czytać! • Rzadko sięgam po thrillery, bo zbyt wiele mnie rozczarowało. • Ale ten jest inny... • Postaram się przekazać Wam mój zachwyt. • Po pierwsze: okładka. Po przeczytaniu stwierdzam, że bardzo pasuje do treści. Oddaje klimat. • Po drugie: sam pomysł na fabułę. Świetnie poprowadzona akcja, która podnosi puls. • Po trzecie: piękny język i plastyczne opisy. • Po czwarte: niespodziewane zwroty akcji i zaskakujące zakończenie. • Po piąte: historia górnictwa i ciekawostki, jak dla mnie, interesujące. • Po szóste: rewelacyjnie zbudowane napięcie, które przyprawiło mnie prawie o stan przedzawałowy... • Czytajcie!
Ostatnio ocenione
1
...
21 22 23 24 25
  • Urodzeni, by żyć
    Holden, Wendy
  • Mumia
    Gerritsen, Tess
  • Wołanie grobu
    Beckett, Simon
  • W Chinach jedzą księżyc
    Collée, Miriam
  • Tam gdzie ty
    Picoult, Jodi
  • Zdążyć przed Panem Bogiem
    Krall, Hanna
Nikt jeszcze nie obserwuje bloga tego czytelnika.
Autorka w swojej pracy w nowatorski sposób podjęła się omówieniu zagadnienia, w jaki sposób kultura odpowiedziała na przebieg modernizacji na terenach Rosji i Iranu przełomu XIX i XX wieku. • W swej wnikliwej rozprawie zajęła się szerokim spektrum problemów. Głównym zamiarem badaczki było uwidocznienie zarówno wspólnych cech, jak i różnic w przemianach obu państw. Ukazała podobieństwa w początkowej reakcji kultury rosyjskiej i irańskiej na kulturę zachodnią – fascynację nią, a jednocześnie pragnienie niezależności i przywiązanie do tradycji. • Skupiła się przede wszystkim na badaniach nad inteligencją rosyjską i irańską, rozważała, jak rosyjska literatura wpłynęła na rozpowszechnianie idei wolności oraz jaki miała wpływ na rozmaite sfery życia społecznego. • Omówiła m. in. zagadnienia kultury i języka, ukazała grupy kulturotwórcze jako konkretne zjawisko na tle abstrakcyjnego fenomenu kultury, postawiła pytania o istotę języka i jego rolę w kulturze. Zajęła się analizą problemową wybranych zjawisk zachodzących w omawianych państwach, snuła rozważania o pierwszym symbolu identyfikacji grupowej społeczeństwa, oceniła rolę prekursorów idei indywidualizmu w Iranie i Rosji, dokonała także interesujących porównań i podsumowań. • Celem autorki było przede wszystkim przedstawienie, w jaki sposób kultury „komunikują się”, jak przebiega dialog między ludźmi, należącymi do różnych kultur oraz jakie są i mogą być skutki dobrego lub złego zrozumienia partnera w dialogu. • Opracowała : Barbara Misiarz • Publiczna Biblioteka Pedagogiczna w Poznaniu
foo