Strona domowa użytkownika
Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
Najnowsze recenzje
-
Myślałam,że będzie więcej akcji z obozu, a tego jest niewiele. Pomimo to książka wciągnęła mnie całkowicie. Owszem Ada jest bardzo naiwna, można powiedzieć nawet głupiutka, ale od kogo i gdzie miała nauczyć się życia? Była b. młoda, pełna planów i marzeń na przyszłość ,i jak to często bywa wojna weszła w paradę, i zły człowiek, który wykorzystał jej łatwowierność.Daleko od domu, wśród zupełnie obcych i wrogich musiała wytrwać i przeżyć, i właśnie marzenia i syn ją uratowały. Po powrocie nie było lepiej, ale o tym to już każdy we własnym zakresie. Byłam pod ogromnym wrażeniem opisów materiałów, tak niby szmatki, ale tu z własnymi cechami osobowości,super.
-
-
Książka pełna emocji, od których aż kipi. Różne odmiany miłości, nienawiści, przyjaźni, jest smutek i radość. Wszystkie one w różnych odcieniach, nie wszystkie do przyjęcia, ale tak to już jest z uczuciami. Najbardziej jednak spodobała mi się przyjaźń postawiona poprostu na cokole, dla przyajaciela wszystko, kocham tylko jak jest dobrze, z problemami to już nie kochanie. No i te mnóstwo myśli, sentencji, mądrości. Jedne znane, drugie odświeżone, albo potwierdzone, potrzebne. Książka budująca, dająca dobrą energię, dobre przesłanie, myślę że warta poświęconego jej czasu.
-
Jak widać po ocenie książka nad wyraz przypadła mi do serca, a autorka do gustu lub odwrotnie, nie ważne. Wciąga niesamowicie, pomimo objętości zabierałam ją ze sobą wszędzie żeby tylko złapać wolną chwilę. I znowu jak poprzednio główna bohaterka nie wzbudza sympatii, ale w tym rzecz żeby nie oceniać a zrozumieć. Opisane historie poruszyły we mnie wiele skrajnych emocji, rozbudziły ciekawość, wielokrotnie utożsamiałam się z postaciami lub myślałam o niekórych jak o znajomych,a to świadczy o autentyczności książki i stawia ją na wysoką półkę. Szczerze polecam!!!
-
Nie zachwyciła mnie. Niby poruszone tematy poważne i ważne, ale jak to zwykle bywa nie w ten sposób podane jak bym się spodziewała. Jak dla mnie to one wszystkie zbyt nierealnie mówiły, wszystkie tak bardzo się wymądrzały , jedna przez drugą, w rezultacie czego dialogi to jedna wielka moralizatorska gadka. A ten pięcioletni chłopczyk to już przeszedł sam siebie! Co mi sie spodobało to pomysł na podróż no i oczywiście Antonina : jej wybaczam z racji wieku