Strona domowa użytkownika
Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
Najnowsze recenzje
-
Niestety ale lekko się zawiodłem. Tom drugi serii nie trzyma formy pierwszego a miałem nadzieję, że będzie inaczej. To nie znaczy, że nie mamy w tej powieści wystarczającej dozy rozrywki. Jest dowcip, kryminalna akcja, odrobina pieprzności ale trochę brak mrocznego klimatu i główny bohater jest taki jednowymiarowy. Ocena na 3+/4-.
-
Przyznam się szczerze, że autor zaskoczył mnie całkowicie. Powieść w sam raz na czytelniczy wieczór - kryminał z elementami magii. Jest dramatyczna akcja, są barwne postaci, żart, ziarnko pieprzu i całkiem sprawne pióro twórcy. Literacko nie najgorzej. Powieść ma swój klimat i tylko drobnostki zakłócają całość. To pierwszy tom cyklu a poprzeczka postawiona przed następnymi częściami wysoko. Z przyjemnością sięgnę po kolejne przygody detektywa-maga Harry'ego Dresdena. 100% rozrywki. Nota 4.
-
Cykl Eriksona: Malazańska Księga Poległych to na dziś 10 tomów. Przeczytałem połowę z tego i mam pewien problem z oceną powieści. Do poziomu sagi "Pieśni lodu i ognia" Eriksonowi daleko, daleko ale ma facet talent do wciągającej akcji i stwarzania nietuzinkowych postaci (pani Zawiść, Kruppe, Kalam, Wykałaczka czy czarodzieje nekromanci). Sprawnie posługuje się słowem i piórem, ma twórczą wyobraźnię lecz to już tak naprawdę koniec zalet jego powieści. Brak w nich nawet skrawka poczucia humoru, emocji, energi, powszechności życia. Wszystko jest na poważnie, przesycone ponurą atmosferą listopadowej nocy. Wielowątkowość powieści gubi sens nawet dla samego autora. Ilość bogów, ascedentów, diversów, jednopochwyconych itp. nie pomaga książce. Bogowie umierają i znów żyją. Trudno nawet płeć zauważyć bowiem kobiety są tu 100% mężczyznami. Podsumowując raczej nie polecam ale jednak 3+.
-
Cykl Eriksona: Malazańska Księga Poległych to na dziś 10 tomów. Przeczytałem połowę z tego i mam pewien problem z oceną powieści. Do poziomu sagi "Pieśni lodu i ognia" Eriksonowi daleko, daleko ale ma facet talent do wciągającej akcji i stwarzania nietuzinkowych postaci (pani Zawiść, Kruppe, Kalam, Wykałaczka czy czarodzieje nekromanci). Sprawnie posługuje się słowem i piórem, ma twórczą wyobraźnię lecz to już tak naprawdę koniec zalet jego powieści. Brak w nich nawet skrawka poczucia humoru, emocji, energi, powszechności życia. Wszystko jest na poważnie, przesycone ponurą atmosferą listopadowej nocy. Wielowątkowość powieści gubi sens nawet dla samego autora. Ilość bogów, ascedentów, diversów, jednopochwyconych itp. nie pomaga książce. Bogowie umierają i znów żyją. Trudno nawet płeć zauważyć bowiem kobiety są tu 100% mężczyznami. Podsumowując raczej nie polecam ale jednak 3+.
-
Cykl Eriksona: Malazańska Księga Poległych to na dziś 10 tomów. Przeczytałem połowę z tego i mam pewien problem z oceną powieści. Do poziomu sagi "Pieśni lodu i ognia" Eriksonowi daleko, daleko ale ma facet talent do wciągającej akcji i stwarzania nietuzinkowych postaci (pani Zawiść, Kruppe, Kalam, Wykałaczka czy czarodzieje nekromanci). Sprawnie posługuje się słowem i piórem, ma twórczą wyobraźnię lecz to już tak naprawdę koniec zalet jego powieści. Brak w nich nawet skrawka poczucia humoru, emocji, energi, powszechności życia. Wszystko jest na poważnie, przesycone ponurą atmosferą listopadowej nocy. Wielowątkowość powieści gubi sens nawet dla samego autora. Ilość bogów, ascedentów, diversów, jednopochwyconych itp. nie pomaga książce. Bogowie umierają i znów żyją. Trudno nawet płeć zauważyć bowiem kobiety są tu 100% mężczyznami. Podsumowując raczej nie polecam ale jednak 3+.