Strona domowa użytkownika

Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
[awatar]
Alessandra

Blogerka. Recenzentka. Miłośniczka książek, filmów i dobrej muzyki.

www.magi­czne­rece­nzje­.blogspot.com

Najnowsze recenzje
1
...
9 10 11
...
18
  • [awatar]
    Alessandra
    Katniss i Peeta wygrali Głodowe Igrzyska, prze­ciws­tawi­ając­ się ich regułom. Na Tournee Zwycięzców są świadkami niepokojących wydarzeń. Docierają do nich także plotki o tajnym Trzynastym Dystrykcie. Wkrótce uświadamiają sobie, ku swojemu przerażeniu, że stali się symbolem buntu mieszkańców dystryktu. • Prezydent Snow pragnie zemsty. Nie może pozwolić przecież na ryzyko powstania przeciwko Kapitolowi. Jubileuszowe, 75 Igrzyska przejdą do historii. • Nie wiem, czy wiecie czy też nie, jestem fanką Igrzysk śmierci. Kocham tę historię, bohaterów, przesłania w niej zawarte. Podziwiam panią Collins za stworzenie całej trylogii, która dosłownie zawładnęła moim sercem. I chociaż zdaję sobie sprawę, że nie jest to jakaś bardzo wybitna seria, to i tak zawsze będę ją wychwalać i polecać każdemu. • Ta część jest zdecydowanie inna niż poprzednia. Panuje w niej inna atmosfera, a z każdym rozdziałem podsycane są wodze fantazji czytelnika. Dowiadujemy się o wielu tajemniczych plotkach i spekulacjach. Przez wszystkie wydarzenia i teorie jesteśmy co raz bardziej ciekawi tego, jak dalej potoczą się losy głównych bohaterów. Co więcej, kibicujemy im, bo zaczynamy zdawać sobie sprawę z nieb­ezpi­ecze­ństw­a, w którym się znaleźli. • Uwielbiam postać Katniss. To dla mnie przykład dużej siły i odwagi, którą dziewczyna ta udowodniła już w Igrzyskach śmierci, zgłaszając się za swoją siostrę na Głodowe Igrzyska. Podziwiam ją za to, ile jest w stanie poświęcić dla najbliższej rodziny i dla osób, które kocha. Katniss czasami ma chwile słabości, ale nie poddaje się i nie załamuje, tylko dalej walczy o swoje. Jest taką bohaterką, którą chciałabym być, gdybym tylko mogła. • W książkach młodzieżowych bardzo często występuje wątek trójkąta miłosnego i tak też jest w tej. Katniss wciąż ma problem, którego wybrać: Peetę czy Gale'a? Z Peetą łączyła ją udawana miłość na arenie, by przetrwać, ale dziewczyna zaczyna czuć do niego coś więcej. Gale natomiast jest jej najlepszym przyjacielem i widać, że ten chłopak chciałby, żeby łączyło go z Katniss coś więcej niż tylko przyjaźń. Momentami ten wątek może irytować, zwłaszcza te osoby, które nie lubią takiego zabiegu w powieściach. • W pierścieniu ognia znów przenosi nas do okrutnego świata, który jest niepokojącą wizją przyszłości. Teraz jeszcze bardziej możemy zobaczyć różnice pomiędzy bogatym Kapitolem a biednymi dystryktami. Ten okrutny system rządów i dyktatorska władza to rzeczy naprawdę straszne i nigdy chciałabym przeżyć czegoś takiego. • Podoba mi się narracja w czasie teraźniejszym, zastosowana przez autorkę. Suzanne Collins pisze lekkim piórem, przez co czyta się szybko i przyjemnie. Nie stosuje także żadnych długich i nudnych opisów, co cenię sobie w książkach. • W pierścieniu ognia to bardzo dobra kontynuacja, która swoim poziomem dorównuje pierwszemu tomowi. To gratka dla wielbicieli trylogii i jednocześnie bardzo dobra powieść pod względem fabularnym z morałami.
  • [awatar]
    Alessandra
    Anna McPartlin to pisarka pochodząca z Irlandii, która swoją pierwszą powieść wydała w 2006 roku. Jej książki stały się międ­zyna­rodo­wymi­ bestsellerami. Mówi, że inspirują ją przyjaciele i rodzina, a opowieści, które pisze, w dużym stopniu oparte są na osobistych przeżyciach. W Polsce dotychczas wydano dwie książki tej autorki - Ostatnie dni Królika i Gdzieś tam, w szczęśliwym miejscu. • Gdzieś tam, w szczęśliwym miejscu to moje pierwsze spotkanie z twórczością pani McPartlin. Wcześniej nie miałam okazji przeczytać Ostatnich dni Królika, więc nie za bardzo wiedziałam, czego spodziewać się po tej historii. Dobrze się jednak złożyło, bo zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona. • Książka opowiada o Maisie Bean-Brennan, która w końcu znajduje odwagę, by odejść od swojego męża-kata i powoli staje na nogi. Nie jest jej łatwo, bo musi utrzymywać dwójkę dzieci, a na dodatek jeszcze opiekować się swoją chorą matką. Wkrótce przychodzi jej zmierzyć się z największą tragedią - stratą syna Jeremy'ego. Dwadzieścia lat później kobieta decyduje się na wydanie o nim książki i ujawnienie całej prawdy. • To lektura niezwykła, skłaniająca do przemyśleń. Porusza ważne społeczne problemy, które zostały opisane w sposób bardzo realistyczny. Jednym z wątków, które możemy tutaj znaleźć, jest wątek homoseksualizmu, ukazany z różnych punktów widzenia. Jak bardzo można kogoś skrzywdzić przez słowa i czyny, nawet nieświadomie? Jakie wartości tak naprawdę są najważniejsze? Między innymi takie pytania nasuwają się podczas czytania. • Powieść ta poruszyła mną do głębi i wprawiła w stan zamyślenia i refleksji. Ze stron aż emanują emocje, przeważnie smutne. Bo chociaż w historii Maise Bean możemy doszukać się z pozoru radosnych momentów, to nawet w nich nietrudno dostrzec swego rodzaju melancholię. I chociaż chcielibyśmy choć przez chwilę móc prawdziwie cieszyć się z opisanych wydarzeń, nie jest nam to dane, gdyż za chwilę utrapienia bohaterów znów dają o sobie znać. • Anna McPartlin ma przyjemny styl pisania, dzięki któremu czytelnik ani przez moment się nie nudzi. Doskonale poradziła sobie z kreacją wszystkich postaci i przedstawieniem problemów, z którymi się zmagają. Widać, że pisarka mocno wczuła się w tę opowieść, dzięki czemu powstała naprawdę intrygująca pozycja. • Gdzieś tam, w szczęśliwym miejscu wciąga w swój świat i na długo nie daje o sobie zapomnieć. Z pewnością jest godna uwagi i poświęconego jej czasu. Jeśli lubicie obyczajówki z dużą dawką smutku i melancholii, to coś dla Was. Z czystym sumieniem polecam tę książkę.
  • [awatar]
    Alessandra
    Podczas swojego rejsu Ikar, największy prom kosmiczny w całej galaktyce, rozbija się na nieznanej planecie. Jedyni ocaleli to Lilac - córka najbogatszego człowieka w całym kosmosie, oraz Tarver - młody bohater wojenny. Pochodzą z zupełnie różnych światów, ale są zmuszeni się zjednoczyć, by przetrwać i wrócić do domu. Wkrótce rodzi się między nimi uczucie, które usiłują stłumić, ale bezskutecznie. Niebawem także zaczynają ich nękać tajemnicze wizje. Czy rozwiążą zagadkę dziwnych iluzji i uda im się opuścić planetę? • Akcja W ramionach gwiazd umiejscowiona jest w kosmosie. Przyznam, że uwielbiam, kiedy tłem dla rozgrywających się wydarzeń jest wsze­chog­arni­ając­y wszechświat. Uważam, że można w nim umieścić naprawdę dobrą fabułę, kreując nieznane światy. Właśnie to był jeden z powodów, dla którego sięgnęłam po tę książkę. • Lilac i Tarver to skrajnie różne postacie. Ona wywodzi się z wyższych, luksusowych stref, a on był zwykłym żołnierzem, zanim za jego bohaterskie czyny został wprowadzony na salony. Wydawać by się mogło, że dziewczyna wychowana w środowisku bogactwa oraz przepychu nie poradziłaby sobie na obcej planecie, gdzie trzeba walczyć o przeżycie, ale Lilac zdecydowanie zaprzecza wizerunkowi "pustej lali". Swoją prawdziwą naturę ukrywa pod maską, którą musi codziennie przyjmować. Tarver dostrzega jej rzeczywiste oblicze i nie ukrywa zaskoczenia. • Zdecydowanie podoba mi się fakt, że wątek miłosny wprowadzany jest stopniowo. Bohaterowie od razu nie padają sobie w ramiona i nie wyznają miłości. Mimo że już od pierwszego spotkania zaczyna między nimi iskrzyć, to bronią się przed tym zakazanym uczuciem. Nawet na planecie mija trochę czasu, zanim uświadamiają sobie, że próby ignorowania go nic nie dadzą i trzeba posłuchać głosu swojego serca. • Barwne i przyjemne opisy, które często pojawiają się w tekście, tylko umilają czytanie. Na szczęście nie zauważyłam różnic w stylu autorek, ponieważ wiem, jak może być, kiedy książkę postanawiają napisać dwie osoby. Narracja prowadzona jest z dwóch perspektyw - Lilac i Tarvera. Sam pomysł na fabułę wydaje się dość interesujący i został wykorzystany świetnie w całości. • Wiem, wiem - nie należy oceniać książki po okładce - ale chyba przyznacie, że okładka tej pozycji przyciąga wzrok? Mnie osobiście bardzo ona zauroczyła i cieszę się, że wydawnictwo postanowiło zostawić w polskim wydaniu oryginalną. • W ramionach gwiazd to opowieść pełna emocji, osobistych perypetii i walki o przetrwanie, która jest tutaj najważniejsza. Niejednokrotnie podczas lektury można się wzruszyć, a innym razem zaśmiać. To historia o młodych ludziach, którzy są na tyle dojrzali, by przeciwstawić się panującym regułom i zasadom. Uczy nas, by nie zwracać uwagi na to, kto jest biedniejszy czy bogatszy, bo tak naprawdę liczy się wnętrze człowieka, a nie jego status materialny.
  • [awatar]
    Alessandra
    Serafina, córka królowej Miromary, była wychowywana pod jednym zamysłem - pewnego dnia stanie na czele cywilizacji syren. W przededniu ceremonii mającej na celu ustalenie, czy syrena jest godna korony, Serafinę męczy w nocy dziwny sen. Gdy się budzi, szybo jednak zapomina o nim i przygotowuje się do uroczystości. • Ceremonię Dokimi przerwa pewne dramatyczne wydarzenie, po którym królestwo pogrąża się w chaosie. Serafina, wraz ze swoją przyjaciółką Neelą, wyruszają na misję w celu między innymi uniknięcia wojny. Podróżując, spotkają inne bohaterskie syreny. Razem z nimi stworzą nierozerwalną więź i podejmą próbę rozwiązania intrygi zagrażającej istnieniu podwodnego świata. • Zacznijmy od tego, że pierwszy raz spotkałam się z książką, w której cała akcja osadzona była w podwodnym świecie, a główna bohaterka była syreną. Jest to raczej rzadko spotykany motyw w literaturze. Cenię sobie, że autorka miała właśnie taki, dość oryginalny pomysł na powieść i wniosła trochę swego rodzaju "świeżości". • Od początku jednak nadmiar informacji mnie przytłoczył. W pewnym momencie wszystkie nowe, wymyślone przez autorkę terminy zaczęły mi się mieszać w głowie i niekiedy nie wiedziałam, o czym tak naprawdę rozmawiają bohaterowie. Na szczęście jednak, w drugiej połowie lektury, po całowitym zapoznaniu z podwodnym światem, wszystko się normuje. A kiedy skończyłam całość, odkryłam na końcu słowniczek pojęć, co na pewno byłoby przydatne podczas czytania, tylko, że oczywiście ja musiałam go nie zauważyć. • Cała historia, którą autorka nam przedstawiła, ogólnie jest wciągająca. Jeśli już przebrniemy przez początkowy zasyp w większości niezrozumiałych nazw zaczynamy coraz bardziej zaczynamy zagłębiać się w losy bohaterek. Każda z nich była na swój sposób ciekawa i posiadała wyróżniające ją cechy. I, co chyba najważniejsze, nie denerwowały mnie swoim zachowaniem czy tokiem myślenia. • Muszę jeszcze napomknąć o bardzo ładnym wydaniu tej powieści. Okładka, moim zdaniem, przyciąga wzrok, a w środku tak samo jest z różnymi dodatkowymi ozdobnikami. Minusem jest jednak niestety to, że srebrny tytuł szybko się wyciera, co możecie zauważyć na zdjęciu zamieszczonym na początku tej recenzji. • Wielki błękit na pewno spodoba się młodszym czytelniom, którzy szukają czegoś odbiegającego nieco od zwykłych powieści młodzieżowych. Mnie ostatecznie podobał się i kiedy pojawi się kolejna część, z chęcią po nią sięgnę.
  • [awatar]
    Alessandra
    To miały być przeciętne wakacje, a nawet przeraźliwie nudne, ponieważ skręcona kostka unieruchomiła Rose w domu na kilka tygodni. Jednak od momentu, w którym dziewczyna odkrywa, że jest nastoletnim magiem, nic już nie będzie zwyczajne. Wraz z początkiem nowego roku szkolnego musi podjąć magiczną edukację w Velrisie. Tymczasem dla magów nastają trudne czasy. Demony stają się coraz bardziej potężniejsze, a co za tym idzie - nieb­ezpi­eczn­iejs­ze. Czy Łowcy Potworów zapanują nad nimi? I co wspólnego z tym ma mały pierścionek, który Rose nosi na palcu? • Nie ukrywam, że już od początku, kiedy zobaczyłam zapowiedź tej książki, miałam chęć ją przeczytać i to przede wszystkim z jednego, kluczowego powodu: autorka napisała tę powieść w wieku 13 lat ( uwierzycie? ) i byłam po prostu ciekawa, jak stworzona jest ta historia. Przeczytałam również kilka prze­dpre­mier­owyc­h recenzji, które w większości były dość pozytywne. Tak oto ta pozycja trafiła na moją półkę. • Cała fabuła jest, niestety, trochę oklepana i schematyczna. Magiczna szkoła w Velrisie przypominała mi jako tako Hogwart ( z tego, co wiem, autorka zainspirowała się serią "Harr'ego Pottera ), a Łowcy Potworów - Nocnych Łowców ( i to nie tylko z nazwy ). Mimo tego jednak cała historia ma w sobie "to coś", co przyciąga czytelnika. • Rose, czyli główna bohaterka, wydawała mi się być momentami za dziecinna jak na swój wiek, a z jej miłosnych rozterek raczej się śmiałam niż współczułam. Bo, oczywiście, trójkąt miłosny musiał się tutaj znaleźć, tak jak chyba w większości książek dla młodzieży. Na szczęście, nie irytowało mnie to w jakimś wielkim stopniu, a co najważniejsze - nie przeszkadzało w zagłębianiu się w tę historię. • Pierwsze strony tej powieści może nie były niczym nadzwyczajnym, ale w miarę, jak akcja się rozwinęła, dałam się wciągnąć w świat magii, tajemnic i nieb­ezpi­ecze­ństw­. Pod koniec dosłownie pożerałam strony. I to zakończenie... Och, zakończenie dosłownie złamało mi serce. Miałam ochotę krzyczeć, rzucać książkami, dać jakoś wyraz swojej frustracji. No bo tak się nie robi! Ostatecznie powstrzymałam się jednak przed jakże karygodnym czynem rzucania książkami, poprzestając na swojej wewnętrznej złości. • Autorka stworzyła naprawdę dobrą lekturę, która z pewnością przypadnie do gustu młodzieży i niewymagającym czytelnikom. Nie sądzę jednak, by przypadła do gustu tym starszym, którzy oczekują czegoś więcej. Mnie osobiście ta książka bardzo się podobała. Podziwiam Karolinę za to, że w tak młodym wieku napisała coś takiego i że miała tyle cierpliwości, by to dokończyć i wydać. Polecam tym, którzy są zainteresowani.
Ostatnio ocenione
1 2 3 4 5
...
13
  • Ponad wszystko
    Yoon, Nicola
  • Indeks szczęścia Juniper Lemon
    Israel, Julie
  • Mroczna toń
    Banner, A.J.
  • Ross Poldark
    Graham, Winston
  • Miasteczko Darkmord
    Hegarty, Shane
  • Outliersi
    McCreight, Kimberly
kulasss
ilona3
Marek31
Betik
Autorka w swojej pracy w nowatorski sposób podjęła się omówieniu zagadnienia, w jaki sposób kultura odpowiedziała na przebieg modernizacji na terenach Rosji i Iranu przełomu XIX i XX wieku. • W swej wnikliwej rozprawie zajęła się szerokim spektrum problemów. Głównym zamiarem badaczki było uwidocznienie zarówno wspólnych cech, jak i różnic w przemianach obu państw. Ukazała podobieństwa w początkowej reakcji kultury rosyjskiej i irańskiej na kulturę zachodnią – fascynację nią, a jednocześnie pragnienie niezależności i przywiązanie do tradycji. • Skupiła się przede wszystkim na badaniach nad inteligencją rosyjską i irańską, rozważała, jak rosyjska literatura wpłynęła na rozpowszechnianie idei wolności oraz jaki miała wpływ na rozmaite sfery życia społecznego. • Omówiła m. in. zagadnienia kultury i języka, ukazała grupy kulturotwórcze jako konkretne zjawisko na tle abstrakcyjnego fenomenu kultury, postawiła pytania o istotę języka i jego rolę w kulturze. Zajęła się analizą problemową wybranych zjawisk zachodzących w omawianych państwach, snuła rozważania o pierwszym symbolu identyfikacji grupowej społeczeństwa, oceniła rolę prekursorów idei indywidualizmu w Iranie i Rosji, dokonała także interesujących porównań i podsumowań. • Celem autorki było przede wszystkim przedstawienie, w jaki sposób kultury „komunikują się”, jak przebiega dialog między ludźmi, należącymi do różnych kultur oraz jakie są i mogą być skutki dobrego lub złego zrozumienia partnera w dialogu. • Opracowała : Barbara Misiarz • Publiczna Biblioteka Pedagogiczna w Poznaniu
foo