Strona domowa użytkownika

Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
[awatar]
agnesto
Najnowsze recenzje
1 2 3 4 5
...
118
  • [awatar]
    agnesto
    Widziałam rozdania NIKE i widziałam Panią Kącką odbierającą nagrodę - z córką obok, notabene bardzo sympatyczną osobą, otwartą (widać po twarzy) i radosną. I jak widziałam za co owa nagroda, to sięgnęłam i po Masłowską (bo ta się pokazuje ciągle i staje obok siwych spracowanych warsztatowo literatów) i po panią Kącką, żeby poznać i książki i style pisania i zobaczyć - naocznie, acz ksiązkowo - w czym się kryje ten magnes Nike. • I tak - Masłowska - przerost patologii i degregolandii i beznadziei, z którą nie robi się nic - takie są jej opowiadania nominowane do nagrody • a ZIELONA MAMA? • ZIELONA MAMA (ZŁA) jest na początku ciekawa, bo bezradna ona i ona w niej, ale z każdą kolejną stroną jest ciągle to samo. do tego chaos, porady ciążowe i bycie mamą dla dziecka. ale czy to porywa? • dla mnie - przerost nad formą. wystarczy być lub usłyszeć jeden wywiad z autorką i od razu mamy obraz całości. każdy wywiad jest do siebie podobny, każde zdanie przetwarzane i wiadomo w czym rzecz. Pani Kącką super się słucha (za 1 razem i koniec), bo to piekielnie inteligentna persona o przebogatym słownictwie. Ale czytanie Zielonej Mamy to ... nie dla mnie te achy i ochy
  • [awatar]
    agnesto
    wielkie rozczarowanie. • nudna, snuje się urywkami, które tworząc całość sprawiają, że jest ona chaotyczna, nieskładna i pseudowymuszona • szkoda, bo wiele oczekiwałam po achach i echach innych recenzentów
  • [awatar]
    agnesto
    ta powieść ma w sobie jakiś czar, magię ukrytą w czarnych skrzydłach Kruków. magię, która co chwila daje o sobie znać, wraca na ziemię i wybija się w niebo, lata, skrzy się, wydaje się być ułudą, jawą jaką dziwną. • Oto on, William Bellman trafia z procy w kruka, a ten pada martwy. jest duma pośród kolegów-świadków, ale i dziwny strach, że ptak nie odleciał, że on go trafił, że niby chciał trafić, ale może jednak powinien tego ptaka wystraszyć... ? tak nikła szansa była na to, by w niego trafić, a jednak - ta szansa przypadła jemu.... Lecz czasu nie cofnie, a stało się, co się stało. • Myśl o czarnym, martwym kruku powraca co jakiś czas. Kruki krążą ciągle, są, obserwują. Ludzie umierają. I zawsze odchodzi ktoś, kto w jakiś sposób znał Williama. dwóch z tej szalonej czwórki szkolnych przyjaciół też umiera. ale - biorąc wszystko na karby życia, nikt nie doszukuje się tu niczego szczególnego - nawet sam William. Nie łączy smutku, łez i żałoby z czarnym ptaszyskiem zabitym celnym strzałem z procy... • William dorasta. kształci się... • zostaje włókiennikiem... • zostaje prawą ręką szefa... • zostaje właścicielem fabryki i coraz bardziej rozrastającej się produkcji i sprzedaży tkanin... • staje się maniakiem owego zawodu, pnie się po stopniach kariery, chce więcej i więcej... • ciągle mu mało... • rodzina cierpi - żona umiera, dzieci też... zostaje córką, uratowana - czary? umowa? z kim i o co? ?? • Bellman traci zmysły - ryzuje wszystko zyskując wszystko - gracz w grze o życie • ciągle zżera go niedosyt... • kra, kra - ptaki krążą nad głową • ta powieść mieni się tysiącem odcieni czerni, która jest ni to zielona, ni granatowa, ni czarna błyszcząca, ruchoma, jakby poruszana przez wiatr. ta powieść ową czerń zarzuca na ciebie i wpadasz totalnie w nią. dajesz się unieść, bo ta porywa cię ku niebu. jesteś krukiem, który obserwuje, który jest, który czuwa i który bierze, co mu się należy. • personalizujesz się z każdym, kto się w tej książce pojawia. emocje nie stygną, zaskoczenia przychodzą z każdym kolejnym wyczytanym rozdziałem. zastanawiasz się dokąd to wszystko zmierza? do jakiego punktu wytrzymałości człowiek jest w stanie dojść? kiedy przychodzi otrzeźwienie umysłu, czy jest to w ogóle możliwe? • pierwsze strony wydają się być oderwane od rzeczywistości - czwórka nastolatków bawi się strzelaniem z procy i jeden trafia w kruka skrytego w gałęziach - tekst zapowiadający wstęp do ksiązki młodzieżowej - ale to taki haczyk. • czytaj, poczuj realizm kotłujący się z mrzonkami, sen wlatujący w życie i pomieszanie zmysłów. poczuj niepewność i domysły i tworzenie czegoś, co chyba miało miejsce, ale chyba nie potrafisz odtworzyć szczegółów. świetnie skonstruowana fabuła, która - co tu dużo mówić - wciąga.
  • [awatar]
    agnesto
    takich książek o takim kalibrze jest tak nie wiele... • a to wielka strata dla ludzi, którzy szukają w powieściach głębi, pasji i tego, co trudno określić słowami, bo tym słowom się wymyka... • niesamowita powieść, która zmienia postrzeganie i siebie. zmienia wszystko nadając wszystkiemu innych barw, znaczenia i wartości... • oto rodzina, która powinna być szczęśliwa, ona piękna, on właściciel dwóch salonów samochodowych, dwójka dzieci. rodzina z planami na przyszłość, na sielankę i na ciągle utrzymujący się status świetnie ustawionej finansowo. obraz ładny, gorzej z tym, jak się rzeczy mają. • on staje się łazęgą i bankrutem. • ona staje się wrakiem kobiety • syn, pj, nie radzi sobie z rzeczywistością • a córka naśladuje koleżankę nie znając własnych wartości, talentu, czy odrębności jako takiej. • wszystko i wszyscy się rozłażą i dom staje się miejscem, z którego każdy ucieka. • rodzina nie istnieje. • ale - myślą o sobie, próbują powiedzieć coś, co im leży na duszy, próbują żyć lepiej i być lepszymi, ale gdy stają obok siebie to pustka w nich i wściekłość zmieszana z tym, co irytuje, a nie powinno. ten cały węzeł bezradności podlany furią we wnętrzu tworzy blokadę. patrzą na siebie i nie potrafią powiedzieć sobie tego, co chcą, tylko to, co się z nich niekontrolowanie wylewa. co kipi w nich, jak mleko na kuchence. rozlewają wokół ferment stroniąc od bliskości, od dotyku, od ciebie koło siebie. życie plącze się ścieżkami nikomu nie szczędząc łez, bicia, i traumy, a jednak... z tym bagażem idą przez lata i tłamszą go w sobie. niosą ów głaz, którego nie sposób porzucić gdzieś w drodze do domu... • PAUL MURRAY sprawił, że moja dusza przycichła, a serce chyba spowolniło. coś we mnie tąpnęło i poczułam się, jak wypluta z morza ryba., Pisanie MURRAYA porywa, przeżuwa i wypluwa cię z takimi emocjami i myślami, że nie możesz pozbierać się w jakąś spójną całość. i ta rozsypanka ciebie samego ciągnie się przez najbliższe dni i tygodnie i tkwi w tobie jak korzeń. treść, ci ludzie z tej powieści i to wszystko, co się dzieje na jej kartach, to wszystko sprawia, że nie możesz wyjść z podziwu. z tego, jak to autor zaplanował i jak literacko rozegrał - mistrzostwo pióra - dosłownie.
  • [awatar]
    agnesto
    niesamowita powieść, która po przeczytaniu zasiada w pamięci i nie pozwala o sobie zapomnieć • wyjątkowa • ukazująca jakże smutny obraz rzeczywistości
Ostatnio ocenione
1
...
53 54 55
...
103
  • Wyścig
    Howard, Ron
  • Ania z Zielonego Wzgórza
    Montgomery, Lucy Maud
  • Tajemnice Laketop
    Campion, Jane
  • Czerwony żółw
    Dudok de Wit, Michael
  • Kamper
    Grzegorzek, Łukasz
  • Czechy
    Byrtek, Katarzyna
Nikt jeszcze nie obserwuje bloga tego czytelnika.
Autorka w swojej pracy w nowatorski sposób podjęła się omówieniu zagadnienia, w jaki sposób kultura odpowiedziała na przebieg modernizacji na terenach Rosji i Iranu przełomu XIX i XX wieku. • W swej wnikliwej rozprawie zajęła się szerokim spektrum problemów. Głównym zamiarem badaczki było uwidocznienie zarówno wspólnych cech, jak i różnic w przemianach obu państw. Ukazała podobieństwa w początkowej reakcji kultury rosyjskiej i irańskiej na kulturę zachodnią – fascynację nią, a jednocześnie pragnienie niezależności i przywiązanie do tradycji. • Skupiła się przede wszystkim na badaniach nad inteligencją rosyjską i irańską, rozważała, jak rosyjska literatura wpłynęła na rozpowszechnianie idei wolności oraz jaki miała wpływ na rozmaite sfery życia społecznego. • Omówiła m. in. zagadnienia kultury i języka, ukazała grupy kulturotwórcze jako konkretne zjawisko na tle abstrakcyjnego fenomenu kultury, postawiła pytania o istotę języka i jego rolę w kulturze. Zajęła się analizą problemową wybranych zjawisk zachodzących w omawianych państwach, snuła rozważania o pierwszym symbolu identyfikacji grupowej społeczeństwa, oceniła rolę prekursorów idei indywidualizmu w Iranie i Rosji, dokonała także interesujących porównań i podsumowań. • Celem autorki było przede wszystkim przedstawienie, w jaki sposób kultury „komunikują się”, jak przebiega dialog między ludźmi, należącymi do różnych kultur oraz jakie są i mogą być skutki dobrego lub złego zrozumienia partnera w dialogu. • Opracowała : Barbara Misiarz • Publiczna Biblioteka Pedagogiczna w Poznaniu
foo