• gdybym mogła dałabym ocenę - 10/5 • Co napisać o książce, która rozrywa serce, która swoją treścią osiada we wnętrzu i przytyka oddech i która po prostu zmienia człowieka? Człowieka jako istotę i człowieka czytelnika? • Co napisać o książce, która odbiera mowę i sprawia, że każde słowo, jakie się teraz powie o niej będzie niewłaściwe? Nie takie, jak powinno być? Będzie zbyt małe, zbyt trywialne? • Co napisać...? Jak to ująć...? • Czujesz się mały wobec niej. Czujesz się ziarnem, odłamkiem, który boi się mocniejszego podrywu wiatru... Porywu w nieznane... • „Kolekcjoner śniegu” wrzuca cię w okres wojny zarówno dzieci, jak i dorosłych, ludzi wyrzuconych poza nawias normalności, zbitych w ciasnym budynku, gdzie przepierzeniami dzieli się pokoje na mniejsze, gdzie kobietę gwałci obleśny dochodzący dwa razy w tygodniu pan-panów, a za kocem udającym ścianę leży inna i wszystko słyszy. On przykrył jej dłonią usta, by nie jęczała, by stłumić jej dźwięki, by nikt nie wiedział, co się tu dzieje, co on robi ... Nikt nie reaguje. Nawet ta zza koca leżąca kilka centymetrów od nich. Nie reaguje, bo tak lepiej. Trzeba unikać niepotrzebnych kłopotów i lepiej nie mieszać się w czyjeś sprawy. Raz ona, potem inna - trzeba jakoś zarobić na siebie, na dziecko... Trzeba zarobić, bo inaczej zdechniesz, dlatego dzieci uciekają z tego zaduchu dorosłych. Uciekają z tej pseudo normalności, gdy do mamy przychodzi pan, gdy chcą się pobawić w swoim gronie. Bo tu „zaduch nie znika nawet przy otwartych oknach. Jest tak ciężki, że wycieka przez parapety i kapie na ziemię”. Tu „pleść wgryzła się w ściany, na których rysuje mapy nieistniejących cywilizacji, przejmuje nogi foteli i komód. Jest powolna...” • Dzieci mają swój świat poza pleśnią malującą wzory na sufitach, poza tą duchotą dorosłych, poza ich krzykami i pretensjami wszystkich do każdego z osobna. • Jest Adolf i Josef i Karlos. Josefa nie widać, nie żyje, ale jest...i jest Dominik i Anezka i Frantisek... w innych latach w innym czasie... bo „Kolekcjoner śniegu” to powieść ni o historii, ni o pokoleniach, ni o godnym pochówku, ni o karmie, którą z genami dostajesz po przodkach, czasem nawet po tych, o których istnieniu nic nie wiesz … • „Kolekcjoner śniegu” to książka, która na przestrzeni kilkudziesięciu trudnych lat nakreśla losy ludzi, których coś jakoś łączy. Sam skleisz ich relację i sam narysujesz ich genealogię, a gdy dojdziesz do końca... gdy przeczytasz ostatnie słowo i zamkniesz ją to zamilkniesz. • Brakuje słów. • Płaczesz do środka, do wnętrza siebie. • I wreszcie otwierasz oczy i powoli następuje w tobie dopełnienie tego, o czym czytałeś. Wszystkie słowa układają się w tobie i nie chcesz ich pochować razem z Josefem i jego mamą. Idziesz, jak Dominik, na dwór, bo śnieg spadł i chcesz go nazbierać i schować do zamrażarki... co roku tak będziesz robił... co roku... przez lata. • Ta książka zachwyca w wyjątkowy sposób. Pochłania cię, wciąga i nie puszcza. Żyjesz nią i tymi ludźmi tak różnymi od ciebie w tak innym czasie i miejscach. Każdy marzy o czym innym, inaczej śmierdzi potem, inaczej mówi, myśli, chce czegoś a nie potrafi tego zdobyć... • Misterium słów... • Parafrazując myśli Josefa, gdy za dużo wiesz o ludziach wokół, czujesz ciężar ich bólu. Tak jest tu, w „Kolekcjonerze kości”. Rozlewa się w tobie ciemność, gaśnie światło, a razem z nim nadzieja. Nadziei wyczerpały się baterie... • agaKUSIczyta
Autorka w swojej pracy w nowatorski sposób podjęła się omówieniu zagadnienia, w jaki sposób kultura odpowiedziała na przebieg modernizacji na terenach Rosji i Iranu przełomu XIX i XX wieku. • W swej wnikliwej rozprawie zajęła się szerokim spektrum problemów. Głównym zamiarem badaczki było uwidocznienie zarówno wspólnych cech, jak i różnic w przemianach obu państw. Ukazała podobieństwa w początkowej reakcji kultury rosyjskiej i irańskiej na kulturę zachodnią – fascynację nią, a jednocześnie pragnienie niezależności i przywiązanie do tradycji. • Skupiła się przede wszystkim na badaniach nad inteligencją rosyjską i irańską, rozważała, jak rosyjska literatura wpłynęła na rozpowszechnianie idei wolności oraz jaki miała wpływ na rozmaite sfery życia społecznego. • Omówiła m. in. zagadnienia kultury i języka, ukazała grupy kulturotwórcze jako konkretne zjawisko na tle abstrakcyjnego fenomenu kultury, postawiła pytania o istotę języka i jego rolę w kulturze. Zajęła się analizą problemową wybranych zjawisk zachodzących w omawianych państwach, snuła rozważania o pierwszym symbolu identyfikacji grupowej społeczeństwa, oceniła rolę prekursorów idei indywidualizmu w Iranie i Rosji, dokonała także interesujących porównań i podsumowań. • Celem autorki było przede wszystkim przedstawienie, w jaki sposób kultury „komunikują się”, jak przebiega dialog między ludźmi, należącymi do różnych kultur oraz jakie są i mogą być skutki dobrego lub złego zrozumienia partnera w dialogu. • Opracowała : Barbara Misiarz • Publiczna Biblioteka Pedagogiczna w Poznaniu
foo