Wszelkie wojny w okrutny sposób przerywają rodzinne szczęście, plany i marzenia. Powstało już bardzo wiele dzieł literackich i pu blikacji, które o tym mówią. Wydaje się, że powiedziano już na ten temat wszystko, ale w dzisiejszych czasach, gdy za naszą wschodnią granicą toczy się wojna i gdy na świecie narastają napięcia, nadal należy o tym mówić głośno i wyraźnie. Książka Henryka Ganobisa to upamiętnienie losów 175 młodych mężczyzn pochodzących z Bierunia, których marzenia o przyszłości, życiu rodzinnym lub własnym gospodarstwie przerwało powołanie do niemieckiej armii. Stary Bieruń, który w 1922 r. został wraz z częścią Górnego Śląska przyłączony do odrodzonej Rzeczpospolitej, po wybuchu II wojny światowej znalazł się znowu pod okupacją i administracją niemiecką. Mężczyźni w wieku poborowym byli powoływani do służby w Wehrmachcie i często trafiali na front wschodni, gdzie toczyły się okrutne walki. Wielu nie powróciło już do domów. Inni (których wspomnienia także zawiera ta książka) wrócili okaleczeni fizycznie i psychicznie, a po zakończeniu II wojny światowej musieli znosić szykany związane z ich służbą w wojsku niemieckim. Nie chcę pisać, że są to życiorysy żołnierzy, bo żołnierzami stali się nie z własnego wyboru. Przede wszystkim byli ludźmi, którzy tutaj, w Starym Bieruniu, mieli swoje domy, rodziny i plany na przyszłość Plany, których nie było dane im zrealizować Od nas, współczesnych pokoleń, należy im się pamięć Tę pamięć przywrócił swoją publikacją Henryk Ganobis, który przez 7 lat wytrwale zbierał materiały i przeszukiwał źródła, by pozyskany w ten sposób materiał zawrzeć w książce, którą trzymacie Państwo w ręku. Mam wielki podziw dla Autora, który wykonał tę pracę nie z obowiązku zawodowego, lecz z potrzeby serca. W dniu 4 września 2026 r. z radością wręczyłem Panu Henrykowi Ganobisowi tytuł Honorowego Obywatela Miasta Bierunia. Mimo że od lat jest on mieszkańcem sąsiedniego Chełmu Śląskiego, sercem jest związany z Bieruniem. Tu ma swoje korzenie i tutaj ognisku ją się jego zainteresowania badawcze i historyczne. Zarówno wszystkie jego dotychczasowe publikacje, jak i ta najnowsza potwierdzają, że tytuł Honorowego Obywatela trafił do oso by godnej tego miana. [Sebastian Macioł, Burmistrz Miasta Bierunia]