Kolonia
| Tytuł oryginalny: | Colony |
|---|---|
| Autor: | Audrey Magee |
| Lektor: | Cezary Morawski |
| Tłumacz: | Dobromiła Jankowska |
| Wydawcy: | Stowarzyszenie Pomocy Osobom Niepełnosprawnym Larix im. Henryka Ruszczyca (2025) Wydawnictwo Poznańskie (2024) Legimi (2024) |
| ISBN: | 9788368045123, 978-83-68045-11-6 |
| Autotagi: | czytak powieści proza |
|
4.3
(6 głosów)
|
|
|
|
|
-
Rok 1979 w Irlandii Północnej nie należał do spokojnych. Zamachy Irlandzkiej Republikańskiej Armii i odwety Ulsterskich Sił Ochotniczych rozkręcały spiralę bezsensownej przemocy. W tym czasie na małej irlandzkiej wysepce pojawia się angielski malarz Lloyd szukający wśród wysokich klifów artystycznego natchnienia. Zaraz po nim przypływa francuski językoznawca Jean-Pierre Masson, który bada i stara się ocalić od zapomnienia zanikający język irlandzki. Tych dwoje, skonfliktowanych ze sobą przybyszów z zewnątrz, wzbudza żywe zainteresowanie mieszkańców wyspy, burząc ich odwieczny porządek rzeczy i zapowiadając nieuchronne zmiany. • Powieść Audrey Magee wydaje się w głębszym sensie być opowieścią o ucieczce. Każdy z głównych bohaterów przed czymś ucieka: J-P Masson przed traumami dzieciństwa, Lloyd przed niedocenieniem, Mairead przed wspomnieniami, James przed przeznaczeniem. Mała wyspa dla jednych może być ucieczką, dla innych więzieniem, nieskalaną nowoczesnością oazą lub miejscem bez przyszłości. • Nostalgiczna ta opowieść o życiu, które nieuchronnie i wbrew oczekiwaniom niektórych się zmienia. Nie jest to jednak spokojna narracja. Tłem zwykłego, szarego życia na wyspie są komunikaty o aktach przemocy w Ulsterze. Wyspiarski światek też kipi małymi zatargami, sprzecznościami, konfliktami. Czy ktokolwiek jest tu szczęśliwy? Warto samemu popłynąć na wyspę i osobiście się o tym przekonać.
-
Akcja rozgrywa się na malutkiej irlandzkiej wysepce zamieszkanej przez niewielką grupę autochtonów, którzy jako ostatni oparli się pokusie emigracji. Na wyspie czas płynie wolniej, a wyspiarze wiodą spokojne, czasem trochę nudne, ale tylko pozornie sielskie życie. Kiedy przyjeżdżają do nich brytyjski malarz i francuski językoznawca, okazuje się, że we wszystkich odżywa uśpione myślenie z czasów kolonializmu. O tym, że problemy kolonializmu nie należą do przeszłości, świadczą również regularnie docierające na wyspę informacje prasowe o krwawych walkach między Anglikami a Irlandczykami. Wśród niektórych bohaterów cały czas pokutuje przekonanie, że jednostki i całe mocarstwa mają prawo do decydowania o życiu innych, do zagrabiania ich dóbr, choćby to były tylko (albo aż) język, wizerunek, piękno przyrody, talent artystyczny, wytwory umysłu. • Czy jest szansa na ostateczne rozliczenie się z kolonializmem, na zamknięcie tego bolesnego rozdziału z historii ludzkości? Autorka, pokazując w ciekawy sposób problem w skali mikro i makro, nie daje odpowiedzi, lecz uczula czytelnika na nieprzerwaną aktualność tego tematu. • A jak zakończy się wizyta potomków kolonizatorów w tej zamkniętej społeczności? Zapraszamy do lektury. • ~MP