Strona domowa użytkownika
Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
Najnowsze recenzje
-
"Zabójcza dyscyplina" to moje pierwsze spotkanie z Matsem Olssonem i uznaję je za bardzo udane. Moja ocena to 4 gwiazdki chociaż na początku chciałam dać mniej. W pierwszej części powieści autor na siłę wciska BDSM i nim 'szokuje', ale później podszedł do tematu poważnie. Bardzo mi się podoba opisywanie sytuacji z dwóch perspektyw i tej dobrej - dziennikarz i tej złej - klapsowy morderca. • Autor bardzo dużo poświęcił uwagi czarnemu charakterowi, którego czytelnik, można śmiało powiedzieć, nienawidzi coraz bardziej z każdym zdaniem. Ale potem dowiadujemy się o dzieciństwie głównego złego i złe emocje są przelewane na jego matkę. Ale historia bogatego przedsiębiorcy z miasteczka ze Szwecji jest jeszcze bardziej skompilowana. • Samo zakończenie również jest ciekawe, bo niby z happy endem ale niezbyt cukierkowym. • A gwiazdki 4 a nie 5, bo dialogi są dość niespójne, jakby rozmówcy siebie nie słuchali, ignorowali. • Na pewno sięgnę po kolejną książę tego autora :)
-
Jeżeli rozpatrywać tę książkę jak kryminał to moja ocena wynosi 3, jeśli jako romans to 5 - stąd ocena 4. • Na początku jest mocno zaznaczony wątek kryminalny, medyczny. Kiedy robi się na prawdę ciekawe to wkracza romans pani anestezjolog i pana adwokata. Dla mnie to zabiło część kryminalną, niestety. • Sam motyw popełnianych zbrodni, źródło tej "Czarnej Loterii" ciekawe i pomysłowe, ale można by jeszcze to bardziej rozwinąć. • Książkę polecam bo czyta się lekko i przyjemnie.
-
Książka "Oskarżony" to moje pierwsze spotkanie z tym autorem i raczej ostatnie. Książka nie jest zła, ale jest przeciętna. Na początku książki jest poruszony temat przestępcy, który umiera śmiercią naturalną i jest nieudolnym wprowadzeniem do świata prawników. • Książkę jednak słucha się przyjemnie, ale realności odbiera trochę sytuacja, gdzie 13-letni chłopiec występuje w roku adwokata na sądzie zwierzęcym.
-
"Pulse" to kontynuacja przygód Emily i Gavina z "Collide". Jak dla mnie pozycja na weekend, mało wymagająca. Stereotypowa powieść o przeciętnej kobiecie, która spotkała swojego bogatego księcia na białym koniu. • Dodatkowo niektóre elementy są przerysowane, jak chociażby powiedzenie rodzicom Gavina, że nie wiadomo kto jest ojcem dziecka Emily, co rodzi napiętą atmosferę. Również z tego tytułu były partner, Dillon, uczestniczy w wizytach u ginekologa, co odbiera znacznie autentyczność książce. • Minusem jest dla mnie nadużywanie określenia "szmeksowny". Na początku jako przejęzyczenie było to nawet urocze, ale później już denerwujące. • I seks. Wystarczy, że na siebie spojrzą, puszczą oczko, czy coś powiedzą i leci lawina namiętności. Opisy seksu są dość niezgrabne i monotonne.
-
Terry Pratchett jak zawsze w formie. "Kosiarz" to opowieść o świecie bez Śmierci, co by się stało, a właściwie co by się nie stało gdyby Śmierć wziął sobie urlop. • Przezabawna historia z nutą ciepła i przyjaźni :)