Strona domowa użytkownika

Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
[awatar]
PrzeCzytajka
Najnowsze recenzje
1
...
25 26 27
...
33
  • [awatar]
    PrzeCzytajka
    „Cena szczęścia” to drugi tom z cyklu Saga Rodu Cantendorfów Krystyny Mirek. Po przeczytaniu pierwszego tomu byłam zachwycona podróżą w czasie, dlatego z ogromną przyjemnością, nie pozbawioną ciekawości, sięgnęłam po kolejny tom. Chciałam się tyle dowiedzieć, a okazało się, że dostałam od autorki o wiele więcej... • Mroczne tajemnice kryjące się za grubymi murami zamku zaczynają wychodzić na jaw. Kto jest sprawcą, a kto ofiarą? Kto przyjacielem, a kto wrogiem? Czy prawdziwa miłość ma szansę przetrwać wszystkie burze? • Kiedy Kate Milton poznaje hrabiego Aleksandra, marzy tylko o jednym – by zostać jego żoną. Cantendorf równie mocno zakochuje się w tej młodej dziewczynie: zwykłej, lecz niezwyczajnej, tak odmiennej od jego poprzednich żon. Na palcu Kate pojawia się pierścionek zaręczynowy. Jednak ukryte na zamku zło nie śpi. Duchy przeszłości nie pozwolą budować szczęścia, a za każdą błędną decyzję trzeba będzie zapłacić wysoką cenę. • Opowieść o sile kobiecych więzi, o zasadach, które przetrwały stulecia i wciąż są aktualne. • „Cenę szczęścia” przeczytałam na wdechu...książka porwała mnie totalnie i w zasadzie kiedy doszłam do jej końca byłam zdziwiona, że to już. • Drugi tom, podobnie jak pierwszy, napisany jest bardzo ciekawie, akcja galopuje niczym rozpędzony dziki koń z rozwianą grzywą. • Jak już wspomniałam, z przyjemnością przeniosłam się w świat dziewiętnastowiecznej Anglii i odwiedziłam barwnych mieszkańców zamku Cantendorf, a także okolicznych dworów. Kolejny raz przechadzałam się po tajemniczych korytarzach zamku z bijącym sercem oraz podziwiałam malownicze ogrody wokół posiadłości. • Autorka znów mnie zaskoczyła, tym razem kolejnymi tajemnicami i intrygami, które plotą się i pną w górę powieści niemalże, jak bluszcz po zamkowym murze. • Spotkanie z bohaterami, których znałam i polubiłam lub nie - dostarczyło mi wielu emocji. Cieszyłam się kwitnącą miłością Kate i Aleksandra, zagryzałam paznokcie ze złości kiedy ich losy plątały się za sprawą złośliwych zdarzeń losu. Wściekałam się na poczynania pani Hammond oraz na plan, który uknuła Isabelle. • W tym tomie autorka więcej czasu poświęciła Lady Adler, poznajemy bliżej jej życie i wydarzenia, które ukierunkowały jej charakter. Dowiadujemy się też więcej o wiedźmie Alice, która w pierwszym tomie była chyba najbardziej tajemniczą i nieuchwytną postacią. • „Cena szczęścia” to jednak nie tylko dalsze losy znanych mi już bohaterów. To również powieść, w której Krystyna Mirek przemyciła pewne przesłanie. Bardzo umiejętnie zwróciła uwagę czytelnika na ponadczasową prawdę – że każde szczęście ma swoją cenę. I jak to zwykle w życiu bywa, wszystko co dobre - kosztuje. Podczas czytania nawiedzały mnie więc słowa piosenki: • „(...)Nic nie może przecież wiecznie trwać • Co zesłał los trzeba będzie stracić • Nic nie może przecież wiecznie trwać • Za miłość też przyjdzie kiedyś nam zapłacić(...)”* • Autorka tę życiową (nie zawsze sprawiedliwą) prawdę świetnie wplotła w fabułę powieści. • W życiu też tak bywa, że dobrzy ludzie mają często pod górkę, a gdy uchwycą w końcu szczęście to albo trwa ono krótką chwilę, albo cena za nie jest tak duża, że pod jej ciężarem uginają się ramiona. • Tymczasem Ci, którzy na to nie zasługują, Ci którzy nie liczą się z innymi, ani z niczym, idą przez życie po trupach do obranego celu, dostają od losu te lepsze karty. • Krystyna Mirek porusza też kwestię - do czego człowiek jest zdolny się posunąć, byleby osiągnąć, to czego pragnie. Niektórzy nie znają granic, nie przebierają w środkach, prą do celu nie zważając na to, ile ludzi po drodze zostaje skrzywdzonych. • To właśnie to – porusza mnie najmocniej w tej części Sagi Rodu Cantendorf. Wzbudza to we mnie wiele gniewu na przewrotny los i bezwzględnych ludzi. • Jednocześnie autorka łagodziła mój bunt, podkreślając niezłomnie, że dobro i prawdziwa miłość zawsze zwycięży, a cena za szczęście ma różne wymiary. • „Człowiek, który prawdziwie kocha, nie zdradza. • Niczego dodatkowego nie potrzebuje, • bo szczera miłość daje mu pełnię.” • „Cena szczęścia” Krystyny Mirek to nie tylko dalsze losy bohaterów, to przede wszystkim świetnie napisana, naładowana romantyzmem i tajemnicami dziewiętnastowiecznej Anglii fantastyczna lektura • To również elektryzujące czytelnicze przeżycie skłaniające do przemyśleń i refleksji nad życiem. Jeśli macie za sobą pierwszy tom Sagi Rodu Cantendorf to dobrze wiecie, o czym mówię. • Jeśli jakimś cudem jeszcze nie trafił w Wasze ręce ani pierwszy tom pt. "Tajemnica Zamku"** ani drugi tom pt. "Cena szczęścia"– to gorąco Was zachęcam do sięgnięcia po tę powieść, wypełnioną po brzegi emocjami – jak paleta barw. • fragment piosenki Anny Jantar • ** Recenzja pierwszego tomu "Tajemnica Zamku" • [Link]
  • [awatar]
    PrzeCzytajka
    Z twórczością Krystyny Mirek miałam okazję spotkać się już kilka razy. Jednak „Tajemnica Zamku” jest inna niż wcześniejsze książki tej autorki. To powieść osadzona w realiach XIX-wiecznej Anglii, w czasach gdzie obowiązywały sztywne konwenanse i zarówno od kobiet jak i od mężczyzn oczekiwano określonych zachowań, zgodnych z ówczesną etykietą. • W zasadzie pierwszy tom Sagi Rodu Cantendorfów wpadł mi w ręce przez przypadek, podczas zakupów. I bardzo dobrze się stało :) bo nie dość, że cena była dobra, to jeszcze okazało się, że zawartość książki jest wysoce godna uwagi. • „Tajemnica Zamku” Krystyny Mirek to spora mieszanka – znajdziemy w niej zarówno romans historyczny jak i kryminał pełen tajemnic. Książka napisana jest lekkim językiem, czyta się ją bardzo szybko, bo i akcja przebiega w ten sposób. A tajemnice skrzętnie skrywane w zamku i nie tylko mnożą się i mnożą. • Lekka i wciągająca opowieść z tajemnicą w tle. • Na zamku Cantendorf w niejasnych okolicznościach umiera czwarta żona hrabiego Aleksandra.. Cała okolica huczy od plotek. Czy winny jest tajemniczy właściciel posiadłości, jego kochanka, budząca lęk wiedźma, a może gospodyni sprawująca władzę na zamku? Hrabia pragnie dziedzica, więc wśród młodych panien spore poruszenie. Strach o życie miesza się z ochotą na wielki majątek. • Rodzina Kate Milton stoi na progu bankructwa. Aby uratować sytuację, jej rodzice opracowują ryzykowny plan. • Tymczasem wśród tej zawieruchy niespodzianie rodzi się prawdziwa miłość. Czy uda się ocalić to uczucie? Jaką cenę przyjdzie za nie zapłacić? • To powieść o sile kobiecej więzi, o zasadach, które przetrwały stulecia i wciąż są aktualne. • „Szansa często przechodzi obok ludzi, ale oni jej nie widzą. Są zwykle ślepi, jakby uśpieni. Jakby ich tak naprawdę nie było. Tylko puste ciała, bez prawdziwej żywej istoty w środku. Żyją jak nakręceni. Myślą o tym, co było, martwią się o przyszłość, stracili łączność z własnym sercem. Szansa bardzo często przechodzi obok nich niezauważona.” • „Tajemnica Zamku” Krystyny Mirek to intrygująca lektura, która idealnie nadaje się na każdą porę roku, jeśli ktoś lubi zatopić się w świecie osnutym konwenansami i obyczajami XIX-wiecznej Anglii. A ja zdecydowanie lubię takie klimaty (choć lubię też inne…). Fabuła powieści nie ocieka wbrew pozorom słodkimi miłostkami, nie jest też banalna, wręcz przeciwnie jest dość konkretna i bardzo dobrze rozplanowana. Autorka zawarła w niej dużo mądrości, tak char­akte­ryst­yczn­ych dla jej powieści. Jednym z moich ulubionych cytatów, jest: • „Kiedy kobieta oddaje wszystko, zostaje z niczym” • Warto wbić sobie te słowa do głowy! Moja babunia często powtarza, że kobieta winna mężczyźnie pokazać tylko jeden pośladek, by mieć na czym usiąść. :) • Bohaterowie wykreowani prze autorkę to bardzo interesujące postaci. Chociaż według okładkowego opisu – mamy wysoko postawionego hrabiego oraz młodziutką dziewczynę ze zubożałej szlachty – to im dalej zagłębiałam się w treść, tym więcej barwnych postaci odkrywałam, barwnych a zarazem pełnych tajemnic. • Hrabia Aleksander Cantendorf – jedyny męski potomek rodu, poczwórny wdowiec, na którym ciąży obowiązek spłodzenia dziedzica, jest ucieleśnieniem marzeń wielu kobiet. Jest bardzo pewny siebie a jednocześnie brakuje mu w życiu tego co najważniejsze. Bardzo mnie ciekawi kim tak naprawdę jest? Kto i dlaczego skrzywdził go w dzieciństwie? • Kate Milton – bardzo mądra dziewczyna, nierzadko swoim zachowaniem budzi panikę swej matki, jest odważna i wytrwała, ale wiele się jeszcze musi na uczyć...bo od tego zależy czy będzie w stanie przeżyć na zamku? • Pani Hammond – gospodyni na zamku Cantendorfów – niejednokrotnie na zbyt dużo sobie pozwala, wykorzystując swoją pozycję, ale ma w sobie coś, co nawet we mnie budziło lęk...Jaką nosi w sobie tajemnicę? I czy naprawdę jest zła do szpiku kości? • Wiedźma Alice – kolejna kobieta pełna siły i wielkiej wiedzy...Kim jest i czego naprawdę chce od hrabiego? • Ciotki Aleksandra – te trzy stare panny wzbudziły moją sympatię, zwłaszcza najmłodsza z nich. To trzy tak odmienne charaktery, że aż dziw bierze, jak udało im się do tej pory wytrzymać razem pod jednym dachem...Czy znajdą swoje szczęście? Czy może już jest dla nich za późno? • „Tajemnica Zamku” zaskoczyła mnie swoją treścią...oczywiście pozytywnie. W głowie kłębią mi się pytania i domysły, ale żeby odkryć wszystkie tajemnice i rozwiązać wszystkie zagadki trzeba sięgnąć po tom drugi „Cena szczęścia” oraz trzeci „Prawdziwa miłość”. Co też z przyjemnością uczynię. Dobrze się zatem stało, że pierwsza część wpadła mi w ręce dopiero teraz, dzięki temu nie muszę czekać na dwie kolejne :) a ukryta w kątach mojego domu ciekawość „co dalej?” - nie będzie długo piszczała. • A zatem jeśli lubicie powieści z tłem historycznym, tudzież stylizowane na taką powieść, w której można znaleźć romans, całe mnóstwo tajemnic a także mądrych przekazów char­akte­ryst­yczn­ych dla stylu autorki - to zdecydowanie sięgnijcie po „Tajemnicę zamku”. Gwarantuję Wam, że jeden tom to będzie dla Was (jak i dla mnie) zdecydowanie za mało… • „(...) prawdziwa miłość to potężna energia. • Dobrze pokierowana może bardzo dużo zdziałać.” • [Link]
  • [awatar]
    PrzeCzytajka
    Pierwszy tom serii Wilczy Dwór zatytułowany „Córka Wiatrów” autorstwa Magdaleny Kordel, to była taka miłość od pierwszego wejrzenia, okładka sama do mnie krzyczała, bardzo lubię ten specyficzny dystyngowany klimat wielkich dworów i małych dworków. • Od bardzo dawna nie miałam okazji zanurzyć się w takich powieściach, gdyż te zaczytywane przeze mnie w czasach nastoletnich – dziś są dla mnie zbyt dziecinne i do tej pory nie spotkałam bardziej dojrzałej lektury utrzymanej w tym klimacie. Aż do teraz! Nie sądziłam, że jeszcze kiedyś dane mi będzie z taką przyjemnością sięgnąć po lekturę, która przeniesie mnie w czasie do dni, które budzą we mnie takie zamiłowanie; do czasów gdzie obowiązywały zupełnie inne, niż dzisiaj, zasady życia rodzinnego i społecznego. • „Córka Wiatrów” Magdaleny Kordel to fascynująca lektura osadzona w realiach XIX-wiecznej Polski, kilkanaście lat po powstaniu listopadowym. Autorka wprowadza nas w świat pełen konwenansów, obyczajów i norm, które wówczas były na porządku dziennym. Czytając powieść od razu widać, że Magdalena Kordel dużo uwagi i pracy poświęciła na poznanie tamtego okresu, zwyczajów, języka, zależności międzyludzkich i ich relacji. Co potwierdza tezę, że do wszystkiego należy się starannie przygotować, żeby wyszło z tego coś dobrego. • Życie Konstancji już raz legło w gruzach. Dzięki własnej sile i determinacji stanęła na nogach. Jest panią dużego majątku, ale trzyma się na uboczu, wiedzie spokojne, choć samotne życie. Jej powiernicą jest stara ochmistrzyni Pelasia. • Kiedy po wielu latach do jej dworu przyjeżdża Jan, Konstancja jest przekonana, że stoi za tym coś więcej niż chęć spotkania się z dawną miłością. Z niezwykłą siłą wracają wspomnienia i uśpione uczucia: rozpacz po śmierci męża, powstanie listopadowe, rozstanie z najlepszą przyjaciółką. Wizyta Jana sprawia, że Konstancja zaczyna inaczej patrzeć na otaczający ją świat i ludzi, dostrzega sprawy, które dotąd umykały jej uwadze. A to dopiero początek zmian. Co musi się stać, by jej życie wróciło do dawnego rytmu? • Pierwszy tom nowej serii Wilczy dwór Magdaleny Kordel to wciągająca opowieść o długo skrywanych tajemnicach, a także o sile więzi, magii wspomnień i meandrach uczuć. Dzięki niej przeniesiesz się do świata ponadczasowych emocji. • „Córka Wiatrów” przeniosła mnie do Wilczego Dworu i okolic na dobre, pochłonęłam ją w jeden dzień i muszę się przyznać otwarcie – jest to dla mnie ogromnie fascynująca powieść. • Język i jego bogactwo oraz szczególny wydźwięk podczas dialogów w powieści, nadaje całości mocnego realizmu. Relacje i zależności pomiędzy poszczególnymi faktami i ludźmi, kluczowe momenty i sprawcy zdarzeń, są opisane bardzo starannie i dokładnie. Zwyczaje panujące we dworze i poza nim, wierzenia oraz zabobony (w których wygłaszaniu Pelagia jest niezastąpiona), to wszystko dzięki pracy autorki – tworzy fenomenalną powieść. Początek sagi zupełnie innej niż wszystkie, jakie do tej pory spotkałam. I chyba o to chodziło! • Fabuła „Córki Wiatrów” to autorska fikcja Magdaleny, ale w połączeniu z historią naszego kraju i ówczesnego stylu życia powstaje idealna mieszanka, która wciąga niesamowicie. • Jak już wspomniałam, najpierw zauroczyła mnie okładka. Początek powieści to historia, mówiąca o pochodzeniu nazwy Wilczy Dwór. Historia przekazywana z pokolenia na pokolenie...przyprawiła mnie o szysze bicie serca i już wiedziałam, że nie popełniłam pomyłki sięgając po tę lekturę. • „Córka Wiatrów” to powieść, na którą długo czekałam i z którą na pewno się nie rozstanę...żadna siła mnie do tego nie zmusi. • Podczas czytania moja wyobraźnia miała wielkie pole do szaleństwa, każda postać, każde miejsce czy pomieszczenie nabierało wyraźnych kształtów. • Jeśli sądzicie, że jest to kolejna historia o miłości, to się mylicie. „Córka Wiatrów” to pierwszy tom wyjątkowego cyklu, który łączy w sobie historię faktu, obyczaje, ówczesną codzienność ludzi z różnych sfer społecznych, ale również wiele tajemnic. Owszem w książce istnieje wątek miłosny, aczkolwiek nie jest póki co nazbyt rozwinięty. Mamy więc do czynienia z czymś nowym i zupełnie zaskakującym. • Kreacje bohaterów autorka zaintonowała równie pieczołowicie co całą resztę. Budzi to we mnie podziw i szacunek dla ogromnego zaangażowania, z którym Magdalena Kordel przeprowadziła research, przygotowując się do cyklu Wilczy Dwór. Bez tego – z pewnością nie powstałaby taka powieść. Postaci wykreowane są z dużą przykładnością, przez co jeszcze bardziej ponosiła mnie fantazja. • Konstacja – główna bohaterka – młoda kobieta, która wiele przeszła, choć nie do końca wiadomo co dokładnie, silna, zdeterminowana i mądra, w świecie zdominowanym przez mężczyzn jest jak ogień, nieposkromiona, pełna życia ale i kiedy trzeba przywdziewa maskę delikatności i bezbronności. Póki co jest dla mnie częściową zagadką, którą mam nadzieję rozwiązać w kolejnych tomach. • Pelagia – ochmistrzyni we dworze – a jednocześnie dobry duch dworu, jego cięty język i oczy widzące więcej niż inni,, dzięki niej w Wilczym Dworze trwają duchy niezłomnej wiary a po kątach snują się dawne opowieści i wierzenia. • Jan – przyjaciel Konstancji z dawnych lat – przybywa do dworu ze złymi wiadomościami, przyciąga ze sobą również niemało kłopotów, które nagle spadają na mieszkańców dworu. • Jest też całe mnóstwo innych postaci, które bardzo chcę poznać bliżej i na pewno będzie mi to dane :) kiedy z ogromną przyjemnością zaczytam się w kolejnych tomach i ponownie przeniosę się do Wilczego Dworu i ichniejszych obyczajów. • Zachęcam was ogromnie do lektury „Córki Wiatrów” - nie pożałujecie, bo to naprawdę fenomenalna powieść i nietuzinkowy początek sagi. • Ja tymczasem niecierpliwie czekam na drugi tom Wilczego Dworu… • Posłuchajcie jeszcze co sama autorka mówi o „Córce Wiatrów” • Magdalena Kordel o "Córce Wiatrów" • [Link]
  • [awatar]
    PrzeCzytajka
    Co tu dużo mówić – książka „Do trzech razy śmierć” zachwyciła mnie swoją akcją, humorem oraz kryminalną zagadką. Miałam swojego obstawionego mordercę – ale Alek postanowił zaskoczyć w tej materii i wytypował innego. Zupełnie nie spodziewałam się uknucia takiej intrygi. I śmiało mogę powiedzieć – kocham Różę Krull! • Alku Rogoziński – przy Twoich książkach po prostu nie sposób się nudzić! A rezygnowanie z czytania (bo oko mi odmawiało posłuszeństwa o drugiej w nocy, choć walczyłam dzielnie) oznaczało, że zasnę bez poznania motywu i mordercy. Zagryzłam ten stres dwoma paczuszkami gum rozpuszczalnych. A niech to :) • Autorka powieści kryminalnych, Róża Krull, otrzymuje zaproszenie na zjazd pisarzy, odbywający się we dworku pod Krakowem. Już pierwszego dnia jej koleżanka po piórze zostaje otruta. Wszystko wskazuje na to, że morderca, który zostawił na miejscu zbrodni czarną różę, wciela w życie fabułę jednej z powieści Krull. A inni zaproszeni pisarze wcale nie są tak niewinni, jak się wydaje... • Pisarka rozpoczyna prywatne śledztwo. Pomagają jej w tym zakochany w gotowaniu specjalista od public relations, zafascynowany kryminałami boy hotelowy oraz trzy szalone blogerki. Czy detektywi-amatorzy okażą się skuteczniejsi od policji? • Do trzech razy śmierć to pierwsza część nowej serii komedii kryminalnych, zatytułowanej „Róża Krull na tropie”. • „Do trzech razy śmierć” Alka Rogozińskiego jest napisana w stylu autora. Dużo humoru, dużo tajemnic, dużo ciekawych wątków i poszlak. I oczywiście wszystko to napisane fajnym, prostym stylem. Czytasz, czytasz i nie wiesz nawet, że to już ciemna noc za oknem. • Autor swoich bohaterów tym razem umieścił w środowisku pisarzy i literatów, PR-owców a nawet blogerek - recenzentek. Super pomysł, bo jeszcze takiego nie spotkałam w żadnej książce! • Opisy całego pisarskiego świata i reguł jakimi się tam gra – sprawiły, że mocno się zastanawiałam czy faktycznie tak jest? Wcześniej nigdy nie myślałam o tym. A jak wiadomo ziarno prawdy jest w każdej fikcji. Więc mniemam, że i tu również autor nie omieszkał subtelnie zasiać tego ziarna. Chyba nie byłby sobą, gdyby tego nie zrobił. :) Szczerość górą, wszak wszyscy jesteśmy ludźmi pełnymi wad. • Róża Krull – główna bohaterka powieści, pisarka, autorka kryminałów. Jak tu jej nie polubić? Jest taką zwyczajną, swojską kobietą. Taką „do tańca i do różańca” ale i taką, z którą „konie można kraść”. Jest pełna wad, ułomności, ale jest taka szczera i autentyczna przy tym, że naprawdę, jak dla mnie, lepszej kreacji głównej bohaterki nie można było stworzyć. Bo właśnie przez tą jej zwyczajność, moim zdaniem autor chciał pokazać, ze pisarz też człowiek. • A nie tak jak sądzi większość - wielki celebryta, wożący się złotą karocą, chadzający tylko po czerwonych dywanach. Oczywiście w środowisku pisarzy są i tacy – wielkie diwy oraz wielcy mistrzowie pióra – kreujący swój medialny wizerunek pod publikę. Jednak w znacznej (na szczęście) większości są to zwykli ludzie, tacy jak bohaterki powieści Alka Rogozińskiego. • Róża Krull – pakuje się wiecznie w jakieś afery i kłopoty, za sprawą swojego niefrasobliwego i upartego usposobienia. Na szczęście ma swojego anioła stróża w osobie Pawła Kwiatka vel Pepe. • Jest szczera do bólu i często mówi głośno co jej ślina na język przyniesie, zanim się w niego ugryzie. A wiadomo, że taka bolesna szczerość nie przysparza sympatii ani zbyt wielu przyjaciół. Bo przecież prawda najczęściej boli (niestety). I dlatego pokochałam Różę! Jest jaka jest, ale mówi co myśli. I tak trzymać! • Powieść „Do trzech razy śmierć” przypomina mi swoim układem fabuły - powieści kochanej Agathy Christie. Gdzie bohaterów łączy jedno – wśród nich jest morderca. A czytelnik podczas lektury zgaduje niemalże bezwiednie, kto nim jest. Rozwiązanie zwykle okazuje się być zaskakujące. Tym bardziej cieszy mnie fakt, że nasz rodzimy autor podjął się takiego układu. Bo sednem takiej powieści jest dociekanie, kojarzenie faktów, snucie domysłów i przewodząca temu wszystkiemu ciekawość. Każdy z nas jest wówczas detektywem. Pisanie takiej powieści z pewnością nie jest łatwe. A rezultat jest ogromną, intelektualną gratką dla fanów takiego nurtu. • „Do trzech razy śmierć” to kryminał, po który warto sięgnąć, nie tylko ze względu na mentalny, krym­inal­isty­czny­ orgazm. Znajdziecie w niej też mnóstwo humorystycznych dialogów i zabawnych sytuacji, które sprawiły, że ja wtopiłam się w akcję i czułam się jedną z osób, zaproszonych na zjazd do dworku w Kopielnikach. • Niecierpliwie teraz będę czekała na kolejne tomy cyklu „Róża Krull na tropie”. W związku z tym już teraz pozwolę sobie zdradzić, ze kolejna część zatytułowana „Lustereczko powiedz przecie” będzie miała swoją premierę już niebawem, bo 27 września 2017 roku. • [Link]
  • [awatar]
    PrzeCzytajka
    Oskarżony: Alek Rogoziński. • Postawiony zarzut: Zabrał jeden dzień z życia PrzeCzytajki. • Werdykt: Winny zarzucanych mu czynów! • Wyrok: Wieloletnie garowanie z kolejną wierną czytelniczką na karku. • Już w trakcie lektury „Jak Cię zabić Kochanie?” wiedziałam, dlaczego autora okrzyknięto „Księciem polskiego kryminału” :). Lekki, barwny język, idealnie dobrane słownictwo, mnóstwo zabawnych sytuacji i fantastycznie wykreowani bohaterowie, a to wszystko na tle morderstwa i zbrodni niemalże doskonałej. Niemalże, gdyż jak się okazuje, "...Mordowanie wcale nie jest takie proste, jak można by było przypuszczać". • Trzy­dzie­stol­etni­a Kasia ma szansę odziedziczyć ogromny spadek. Jest tylko jeden warunek - musi wysłać na tamten świat niekochanego przez siebie męża. Jak się jednak okaże, nie dość, że jest to piekielnie trudne zadanie, to i ona sama szybko zamieni się z myśliwego w ściganą zwierzynę. Rozpoczyna się komedia omyłek, w której każdy może przez przypadek stać się i ofiarą, i mordercą... • To moje pierwsze i z pewnością nie ostatnie spotkanie z twórczością Alka, z ciekawością przeczytam kolejne jego powieści. • „Jak Cię zabić Kochanie?” - to ku mej uciesze komedia pomyłek i kryminał w jednym. • Akcja rozgrywa się wręcz błyskawicznie, gdyż każdy czyn pociąga za sobą kolejne zaskakujące posunięcia bohaterów oraz konsekwencje, które nie zawsze były tymi oczekiwanymi. Kasia i Darek polują na siebie nawzajem, jedno chce się pozbyć drugiego. W rezultacie w zastawione przez nich pułapki wpadają inni…co doprowadza do niejednego zamieszania i śmiesznych sytuacji. Wkrótce okazuje się, że polujących jest więcej → Siostry zakonne polują na Donków, Tygrys Złocisty poluje na Darka, Diana poluje na Kasię. Każdy z nich zaplanował zbrodnię niemalże doskonałą, ale jak pokazuje fabuła, nie jest tak prosto zabić… • Zabawny styl Alka sprawił, że ubawiłam się po pachy. • Zwłaszcza akcja w piwnicy u Donków :) dwa razy czytałam ten fragment i wyłam ze śmiechu :) Pełne gagów dialogi i zawrotność zdarzeń doprowadziły mnie do stanu fascynacji nad kunsztem pisarskim tegoż autora. Do tej pory znałam jego styl jedynie z krótkich anegdot, jakie zamieszcza na swoim autorskim koncie fb. Teraz żałuję, że po książkę sięgnęłam tak późno. Bo zabawa była przednia. • „Jak Cię zabić Kochanie?” jest nafaszerowana wielobarwnymi postaciami, które zaskakują nas wraz z rozwijającą się fabułą. • Kasia i jej mąż Darek – małżeństwo jakich wiele, przechodzą fazę kryzysu, o który w dzisiejszych czasach nie trudno…Czy da się to jeszcze wszystko naprawić? Czy może ich drogi rozejdą się na amen i to w dosłownym znaczeniu? • Siostry zakonne – Mary i Alma – to ukryte pod habitem prawdziwe siostry z piekła rodem. Czy dopną swego? Czy ich zamiłowanie do broni oraz ostrej amunicji zaowocuje ścieżką ścielącą się gęstym trupem? • Patryck, Tygrys Złocisty, Diana, Danusia i Basieńka – to postaci poboczne, ale wnoszą do powieści bardzo wiele. Wciągnięci mniej lub bardziej mimowolnie w zbieg zdarzeń i okoliczności dopinają całokształtu powieści. Gdyby ich brakło, powstałyby wielkie luki. Czy Patryck powstrzyma diabelskie siostrzyczki przed ich morderczymi zakusami? Czy Tygrys Złocisty odzyska to, co jego? • Czy Diana zrealizuje swój chytry plan? Czy Danusia będzie w stanie ogarnąć zaskakujący tok zdarzeń, w jaki została wplątana i czy fala wybrakowanych trupów, to nie będzie dla niej zbyt wiele? • I wreszcie Basieńka (matka Kasi, a teściowa Darka) – czy jej niezapowiedziana wizyta w domu Donków zakończy się szczęśliwie i czy włos jej z głowy nie spadnie? • Na te wszystkie pytania znajdziecie oczywiście odpowiedzi w powieści Alka Rogozińskiego „Jak Cię zabić Kochanie?”. • Jeśli więc jeszcze nie sięgnęliście po tę pozycję, to gorąco Was do tego namawiam. • Nie czekajcie – szkoda czasu! • Będziecie się świetnie bawić wraz z bohaterami, a wir zdarzeń wciągnie Was niczym koło młyńskie w diabelskim wesołym miasteczku. • A może na Was też czeka jakiś testament? • [Link]
Ostatnio ocenione
1 2 3 4 5
...
26
  • (Nie)miłość
    Socha, Natasza
  • Wada
    Małecki, Robert
  • Kurhanek Maryli
    Bauer, Ewa
  • Mam chusteczkę haftowaną
    Greń, Hanna
  • Facet do poprawki
    Sykat, Joanna
  • Miłość z błękitnego nieba
    Mirek, Krystyna
monia2066
Autorka w swojej pracy w nowatorski sposób podjęła się omówieniu zagadnienia, w jaki sposób kultura odpowiedziała na przebieg modernizacji na terenach Rosji i Iranu przełomu XIX i XX wieku. • W swej wnikliwej rozprawie zajęła się szerokim spektrum problemów. Głównym zamiarem badaczki było uwidocznienie zarówno wspólnych cech, jak i różnic w przemianach obu państw. Ukazała podobieństwa w początkowej reakcji kultury rosyjskiej i irańskiej na kulturę zachodnią – fascynację nią, a jednocześnie pragnienie niezależności i przywiązanie do tradycji. • Skupiła się przede wszystkim na badaniach nad inteligencją rosyjską i irańską, rozważała, jak rosyjska literatura wpłynęła na rozpowszechnianie idei wolności oraz jaki miała wpływ na rozmaite sfery życia społecznego. • Omówiła m. in. zagadnienia kultury i języka, ukazała grupy kulturotwórcze jako konkretne zjawisko na tle abstrakcyjnego fenomenu kultury, postawiła pytania o istotę języka i jego rolę w kulturze. Zajęła się analizą problemową wybranych zjawisk zachodzących w omawianych państwach, snuła rozważania o pierwszym symbolu identyfikacji grupowej społeczeństwa, oceniła rolę prekursorów idei indywidualizmu w Iranie i Rosji, dokonała także interesujących porównań i podsumowań. • Celem autorki było przede wszystkim przedstawienie, w jaki sposób kultury „komunikują się”, jak przebiega dialog między ludźmi, należącymi do różnych kultur oraz jakie są i mogą być skutki dobrego lub złego zrozumienia partnera w dialogu. • Opracowała : Barbara Misiarz • Publiczna Biblioteka Pedagogiczna w Poznaniu
foo