Strona domowa użytkownika

Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
[awatar]
katarzynakat
Najnowsze recenzje
1
...
65 66 67
...
71
  • [awatar]
    katarzynakat
    Fenomenalna, oryginalna, niepowtarzalna, nieprzewidywalna i nietuzinkowa. Tymi słowami można w skrócie opisać to czym dla mnie jest powieść „Złamane pióro”. Opowieść szczecińskiej autorki Małgorzaty Marii Borochowskiej, która w przepiękny sposób pokazuje to, że każdy z nas ma gdzieś tą drugą połówkę, na którą czasem trzeba długo czekać i wiele, wiele nieprzyjemnych i przykrych rzeczy przeżyć aby wreszcie dosięgnąć nieba i być prawdziwie szczęśliwym. • Główna bohaterka, Emily to kobieta, która nie dopuściła do siebie miłości, wręcz doprowadziła się do stanu "bez miłości, bez nadziei i bez wszystkiego, co w życiu ważne”. Na przykładzie Emily, autorka udowadnia, że wszyscy możemy czerpać inspirację z drugiej osoby i ze wszystkiego co nas otacza. Ważne jest tylko to, aby uwierzyć i w siebie i w to, że to co robimy ma jakiś cel. Postać Emily podobała mi się również za to, że miała ciekawą przypadłość, a mianowicie uwielbiała używać wyrazy bliskoznaczne. Wplatała je w każdą swoją wypowiedź, co często było wesołym dodatkiem do jej prawdę mówiąc nieszczęśliwej (początkowo) postaci. Pokazywała również to, że ogromny wpływ ma na nas to, z kim przebywamy i kogo mamy koło siebie.Z ogromną przyjemnością poznawałam losy Jacob'a i Emily i z niecierpliwością przekręcałam kolejne strony po to aby szybko przekonać się co będzie dalej. I jaka byłam nieszczęśliwa kiedy moja przygoda ze "Złamanym piórem" dobiegła końca. Pierwszy raz spotkałam się z powieścią, w której czytałam kolejną powieść. Takie dwa w jednym. Z początku myślałam ze historia opisywana przez główną bohaterkę będzie jakąś przeciętną historyjka, a tutaj takie zaskoczenie! Powieść utrzymana w klimatach fantasy i romansu, którego inspiracja był jej przeuroczy sąsiad. Mogłabym pisać o milionach zalet tej powieści ale za dużo bym Wam zdradziła. Kolejną mocną stroną jest to, że porusza problemy takie jak brak tolerancji na tle religijnym, rasizm czy fanatyczna ekologia. Momentami w sytuacjach komicznych przedstawia tą złą stronę ludzkiego charakteru. Obdziera go z tej pięknej zewnętrznej powłoki, którą wystawiamy na widok publiczny. Im bliżej końca byłam końca, tym poznawałam wiele symbolicznych scen czy rozmów, szczególnie w opowiadaniu pisanym przez Emily. Gdybym mogła to chętnie kupiłabym powieść napisaną przez Emily. • Książkę polecam każdemu, kto lubi wartościowe powieści, które wnoszą cos do naszego życia, poruszają do głębi, wywołują wewnątrz nas raz uśmiech a raz sprawiają że w oczach pokazują się łzy. Mam nadzieję ze powstanie kolejna część losów Emily i Jacob'a.
  • [awatar]
    katarzynakat
    Kiedy zobaczyłam okładkę i przeczytałam opis, nie potrafiłam przejść obojętnie obok tej książki. Niestety, zawiodłam się na niej niesamowicie. Akcja toczy się wokół śledztwa, prowadzonego przez następujące osoby: Arthur Raven - prawnik skazanego na śmierć mężczyzny, za potrójne zabójstwo i gwałt, Pamela - pomocnica prawnika, Larry - detektyw i Muriel - prokurator. Zacznę od tego, że cała fabuła ma nietypowy sposób przedstawienia, bo czytając ją od początku mamy scenę gdzie poznajemy oskarżonego i prawnika i wiadomo, Gandolph utrzymuje wersję, że jest niewinny i bezpodstawnie odsoedz. Z każdym kolejnym rozdziałem zagłębiamy się w sprawę, która coraz bardziej się komplikuje. Czytamy jednocześnie to co dzieję się w dniu zabójstwa i przenosimy się dziesięć lat później do czasu, w którym obrońca skazanego i prokuratorzy prowadzą swoje śledztwa w tej sprawie. Wszystko z każdą stroną komplikuje się, jednak jest to przedstawiane w taki sposób, że czytelnik jest w stanie, bez czytania, co stanie się następnie. Zawiodłam się również na tym, że utknęłam na tej pozycji. Jej skończenie było niekończącym się zadaniem. Pierwsza myśl po ostatecznym zamknięciu książki była taka, że jeśli przeczytałabym tylko początek, środek i koniec, wiedziałabym to samo co po przeczytaniu 460 stron. Smutne, ale prawdziwe. • Pomimo nużącego przebiegu rozprawy i dochodzeń sądowych, autor - moim zdaniem zrobił dobrze - wprowadzając dwa wątki poboczne, dotyczące miłosnych uniesień pomiędzy prokurator Muriel i detektywem Larrym oraz Arthurem i byłą sędziną Gillian. Jako zagorzała fanka wszystkich zwykłych i pikantnych romansów, z wielkim zainteresowaniem śledziłam losy prawnika i sędziny. Mogę nawet powiedzieć, że bardziej mnie wciągnął wątek miłosny niż główny, sprawa morderstwa. Gdyby nie rozwijający się związek Arthura z Gillian i opisy ich wspólnych przeżyć oraz spotkań z chorą na schizofrenię siostrą Arthura - Susan, ocena byłaby znacznie niższa, lub nie byłoby jej wcale,bo nie wiem czy dotrwałabym do końca. Mimo wszystko, jeśli ktoś interesuje się kryminalistyką tutaj znajdzie na prawdę dobry kawałek chleba do zgryzienia.
  • [awatar]
    katarzynakat
    Mam przyjemność przedstawić Wam niemiecki thriller, stworzony przez Rainera Erlera. Zaintrygowana okładką książki, skusiłam się na zakupienie jej na kiermaszu książek po 1 zł. Szczerze? Nie żałuje. Co prawda mam kilka zastrzeżeń co do akcji, ale o tym później. Jak zapewne zauważycie za jakiś czas, lubię thrillery, horrory i inne tego typu książki, cenie te w miarę normalne jak i te bardziej nietypowe, gdzie główną rolę gra bohater z zaburzeniami psychicznymi czy czymś podobnym. Jak już wspomniałam zaintrygowała mnie okładka, przyznam się, że za każdym razem gdy na nią patrzę to po prostu się boję. Dziwne prawda? Bać się książki, no ale tak mam, a rzadko mi się to zdarza. • Tytułowe mięso jak sama zapowiedź na okładce nam mówi, to główni bohaterzy - młodzi, studenci, którzy dopiero co się pobrali, wybierają się w podróż poślubną. Wszystko zapowiada się wspaniale. Postanawiają jak najmniejszym kosztem (jak to studenci) objechać samochodem część Stanów Zjednoczonych. Zatrzymują się w różnych tanich motelach, jedzą tanią żywność. Plan i podróż idealna. Do czasu. Z samej okładki, można wnioskować, że jest to powieść sensacyjna. Może autor miał taki plan, jednak coś poszło nie tak. Ogólnie od czasu kiedy główny bohater zostaje porwany jako "mięso", czyli porwany po to, aby pobrać od niego wszystkie zdrowe organy, jego żona za wszelką cenę chce go odnaleźć, akcja z każdą stroną staje się coraz...hmmm... cięższa? Trudno określić. Czyta się łatwo, jednak jak dla mnie jest za dużo opisów, mało ważnych, które czyta się ze znużeniem. Szczerze, nie często mi się to zdarza jednak opuszczałam momentami takie opisy. Wzrokowo, na szybko starałam się wyłapać, czy coś ważnego się dzieje w danym fragmencie. Autor, Rainer Erler miał na prawdę genialny pomysł! Do tej pory jak widzę karetkę lub jakiś inny podejrzanie wyglądający samochód, przypominam sobie tą książkę i strach mnie oblatuje! Zapytacie dlaczego karetkę? To ważny szczegół, dlatego, że porywacze właśnie takim autem zabierali swoje ofiary, dlaczego? Tego dowiecie się z książki. Wracając do treści, kobieta - Monica nie ma pojęcia jak "odbić" męża z rąk bandytów. Nie wie dla kogo pracują, czym tak na prawdę się zajmują, czy nawet dlaczego porwali jej męża. Nie ma ubrań, uciekła tylko w podkoszulce i majtkach. Stara się uratować swoje życie bo wie, że teraz przestępcy polują też na nią, jednak czy przy pomocy tajemniczego kierowcy ciężarówki uda jej się uciec przed porywaczami? Czy uda jej się uratować swojego ukochanego przed pewną śmiercią? Tego musicie się dowiedzieć sami, czytając sensacyjną powieść Rainera Erlera. • Powieść polecam jak najbardziej, jednak spodziewałam się czegoś mocniejszego, lubię jeśli w thrillerach czy kryminałach następują niespodziewane zwroty akcji, lub dzieje się coś czego nie byłam w stanie przewidzieć. Tutaj tego nie było, brakowało tego elementu zaskoczenia, bo wszystko z każdą stroną było coraz jaśniejsze i ładnie układało się w całość. Według mnie książka godna polecenia, chociażby po to aby uświadomić sobie teraźniejsze niebezpieczeństwa, które mogą czyhać na każdego z nas. Może właśnie dlatego pomysł tej historii jest dla mnie lekko przerażający, że taka rzecz, w niektórych krajach czy może miastach (?) jest rzeczą jakby naturalną. Miejmy nadzieję, że takich przypadków, jak opisał Rainer Erler będzie na świecie jak najmniej.
  • [awatar]
    katarzynakat
    Kolejna przepiękna historia stworzona przez Michaela Cunninghama, która dogłębnie porusza wszystkie uczucia. Przedstawia losy całej rodziny, począwszy od Constantina Stassos, którego poznajemy już w pierwszych stronach książki, gdzie opisane jest jego bardzo smutne i przygnębiające dzieciństwo. Na prawdę, już na pierwszych stronach płakałam, gdy wyobrażałam sobie Constantina jako małego ośmioletniego, biednego chłopca. Później widzimy już mężczyznę, zaręczonego z Mary. Co prawda jest szczęśliwy, ale nie do końca, to samo można powiedzieć o Mary. Widzimy ich punkty widzenia, dlaczego postanawiają zachować się tak a nie inaczej. Cunningham pokazuje jak ważne są opinie wszystkich bohaterów w danej sprawie. Przedstawia to, że nawet zły uczynek może mieć dobre podłoże. W swojej historii pokazuje małżeństwo heteroseksualne, ale i dotyka wątku homoseksualizmu. Szczególną uwagę przyciąga Will, syn Constantina, który to właśnie zostaje gejem, jak sam mówi, robi to aby swojemu ojcu zrobić na złość. Ukochana córka, najmłodsza Zoe staje się prostytutką, zachodzi w ciążę, dotyka dna i jest narkomanką. Jej koniec jest tragiczny. Najstarsza córka wdaje się w romans z własnym ojcem! To dopiero szaleństwo twórcze, ale czyta się to tak niesamowicie, każdy bohater obciążony jest własnym ładunkiem emocjonalnym. Czasami się wydaje, że przedstawione postacie nawiązują do czasów współczesnych, to tak jakby z każdego środowiska dwudziestego pierwszego wieku zebrać po jednej osobie i umieścić je w jednym pomieszczeniu na kilka dni, miesięcy, lat i przekonać się na własne oczy jak sytuacja się rozwinie. Córka Susan, która wdała się w krótki związek ze swoim tatą, zostaje w związku z mężczyzną, który podobno ją kocha, jednak nie jest z nim szczęśliwa, tak jak jej matka, która zdradza nerwowego i nadpobudliwego Constantina, który również wdaje się w romans. • Podobnie jak w powieści "Dom na krańcu świata", tutaj możemy przeczytać o wszelkich istniejących uczuciach. Poruszające sceny przeradzają się w tragiczne lub przepiękne. Z każdą stroną dzieje się coraz więcej i więcej, tak, że chwilami strach przekręcać kartkę, aby nie doznać szoku. Wyrażam ogromy szacunek dla Michaela Cunninghama, że potrafił tak idealnie pokazać ludzką psychikę od dobrych i złych stron. Pokazać, że nie każdy jest idealny pomimo tego, że chce taki być. • Książkę polecam z całych sił, jeśli ktoś nie znał tego autora, to bardzo zachęcam do zapoznania się z jego twórczością.
  • [awatar]
    katarzynakat
    Książka zdecydowanie dla odbiorców pełnoletnich, Michael Cunningham porusza w niej wszelkie tematy dotyczące seksu, homoseksualizmu, heteroseksualizmu, przyjaźni, niespełnionych miłości, nienawiści, radości, przedstawia pełną gamę uczuć, które są w każdym z nas. Książka ta trafiła w moje ręce dzięki przyjaciółce, której brat również jest książkoholikiem. Z początku nie sądziłam, że tak bardzo spodoba mi się książka, w której poruszane są emocje par homoseksualnych. Tutaj jest to tak pięknie przedstawione, że zwykłemu, nawet mało tolerancyjnemu człowiekowi powieść ta może przypaść do gustu. • Michael Cunningham przedstawia losy Jonathana i Bobbiego, najbardziej zaskakującą osobą był Bobby, szczególnie gdy czytałam opisy tego, jak chciał zabić swojego ojca. Wracając do początku, to widzimy dwóch chłopaków, przyjaźnią się, pochodzą z dwóch różnych światów, poznają je i próbują robić coś innego, coś zakazanego. Kiedy w młodości odkryli to, że mają skłonności do zakochania się w tej samej płci, wszystko się zmienia. Zakochują się w sobie, matka Jonathana nakrywa ich na gorącym uczynku, myślałam, że wydarzy się coś złego po tym, jednak nie, matka mając swoje problemy z mężem nie reaguje na to, wręcz przeciwnie, jest podporą dla syna. Spędza z chłopakami czas. • Po pewnym czasie, ich losy rozdzielają się. Jednak - nic nie dzieje się przez przypadek- odnajdują się w Nowym Jorku, po tym jak Bobby nie ma już nic. Kiedy stracił swój dom rodzinny i ojca w pożarze, mieszkał u rodziców Jonathana. Nie chcąc nadwyrężać dobrej woli rodziny swojego dawnego przyjaciela, postanawia pojechać do niego. Jak to mówią, stara miłość nie rdzewieje, miłość dwóch dorosłych już mężczyzn po przejściach odradza się na nowo, jednak teraz pojawia się w ich życiu również kobieta. Clare, piękna i ekscentryczna dama, w której zakochują się obaj. W taki sposób rozpoczynają życie w trójkącie, jednak to nie koniec ich przygód. • Książka ma tak wiele wątków, że na prawdę trudno je wszystkie zapamiętać szczegółowo i poruszyć tutaj. Jak dla mnie ta amerykańska powieść jest genialna. Tak poruszających chwil dawno nie przeżyłam. Michael Cunningham dzięki tej książce stał się moim ulubionym autorem, po którego książki wyciągnę rękę nie raz. W kolejce również "Z Ciała i z duszy" oraz w przyszłości "Godziny", których jeszcze niestety nie przeczytałam.
W trakcie czytania
  • Apartament
    Wydawnictwo Amber
Należy do grup

grejfrutoowa
basia.ptasznik
ksiazkomania
ilona3
adisara1
Autorka w swojej pracy w nowatorski sposób podjęła się omówieniu zagadnienia, w jaki sposób kultura odpowiedziała na przebieg modernizacji na terenach Rosji i Iranu przełomu XIX i XX wieku. • W swej wnikliwej rozprawie zajęła się szerokim spektrum problemów. Głównym zamiarem badaczki było uwidocznienie zarówno wspólnych cech, jak i różnic w przemianach obu państw. Ukazała podobieństwa w początkowej reakcji kultury rosyjskiej i irańskiej na kulturę zachodnią – fascynację nią, a jednocześnie pragnienie niezależności i przywiązanie do tradycji. • Skupiła się przede wszystkim na badaniach nad inteligencją rosyjską i irańską, rozważała, jak rosyjska literatura wpłynęła na rozpowszechnianie idei wolności oraz jaki miała wpływ na rozmaite sfery życia społecznego. • Omówiła m. in. zagadnienia kultury i języka, ukazała grupy kulturotwórcze jako konkretne zjawisko na tle abstrakcyjnego fenomenu kultury, postawiła pytania o istotę języka i jego rolę w kulturze. Zajęła się analizą problemową wybranych zjawisk zachodzących w omawianych państwach, snuła rozważania o pierwszym symbolu identyfikacji grupowej społeczeństwa, oceniła rolę prekursorów idei indywidualizmu w Iranie i Rosji, dokonała także interesujących porównań i podsumowań. • Celem autorki było przede wszystkim przedstawienie, w jaki sposób kultury „komunikują się”, jak przebiega dialog między ludźmi, należącymi do różnych kultur oraz jakie są i mogą być skutki dobrego lub złego zrozumienia partnera w dialogu. • Opracowała : Barbara Misiarz • Publiczna Biblioteka Pedagogiczna w Poznaniu
foo