Strona domowa użytkownika
Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
Najnowsze recenzje
-
Jak wskazuje ocena -rewelacyjna! Trzyma w napięciu od początku do ostatniej strony i zaskakuje zupełnie czymś nowy pomimo,że jest to już kolejna część.
-
Tak jak oceniłam książka jest dobra,ale nic więcej,były momenty,że trochę się dłużyło i pani Link przynudzała niestety.Oczywiście poruszający jest temat samotności podjęty w książce i to dla mnie plus,bo daje bardzo do myślenia
-
Naprawdę wstrząsająca,niezwykle wyrazista,podjęte tematy,to te których lepiej nie ruszać,o których trudno mówić tak wprost.A najbardziej chyba niezwykłe jest to,że to dotyczy mnie,to jest obok,na to trudno jest przymknąć oko i udawać,że nie ma,trzeba się określić.Już po pierwszym reportażu stwierdziłam,że nie poprzestanę na "wściekłym psie" i czytam dalej,daje okrutnie do myślenia.
-
Już nie ma co się powtarzać,że dobra,że trzyma w napięciu i takie tam.Tym razem jest jeszcze coś,tym razem sprawa dotyczy w pewnym sensie głównych bohaterów,których znamy od pierwszej części,a nie jakiś postronnych osób.Książki z tej serii to kryminały,ale tym razem wyraźniej zaznaczona jest strona obyczajowa.Dają do myślenia historie rodzinne:jak wielki wpływ na dorosłe życie mają wzorce domu rodzinnego,przeżycia z dzieciństwa,młodości,które nie dają spokoju,cały czas o sobie przypominają,tym bardziej jeśli dorastało się w tak trudnych czasach jakimi były czasy wojny.I jeszcze myśl,że jeśli nie nauczono nas kochać w tych najmłodszych latach nie będziemy potrafili kochać jako osoby dorosłe,a na pewno będzie to dużo trudniejsze do opanowania.Zadziwiające?Takie wnioski po przeczytaniu kolejnej z części czarnej serii ?
-
Oczywiście nie można bez emocji czytać tej książki,ale cóż takie były czasy? Zastanawia jedno "jak to możliwe,żeby w imię dobra i w imię Boga działo się tyle zła?" To wszystko owszem bardzo interesujące,szokujące nawet,ale podane jakoś tak bez przekonania.Można tłumaczyć autora tym,że jest to dzieło zakończone już po jego śmierci,a więc przez to nie dopracowane.