Strona domowa użytkownika

Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
[awatar]
agnesto
Najnowsze recenzje
1
...
76 77 78
...
112
  • [awatar]
    agnesto
    Jak zawsze mądry, prawdziwy i jakże celny. • W słowa. • W opinie. • W sens życia teraz i życia po. • Umieranie, śmierć. Trzeba oswoić, zaprzyjaźnić się z nimi, a nawet ... opanować jako coś oczywistego. • Bo kto ma trudniej umierając, wierzący czy niewierzący? • Ks. odpowiada... Ani wierzący, ani niewierzący. Najtrudniej ma ten, kto jest kochany.
  • [awatar]
    agnesto
    Mistrzostwo aktorskie i filmowe. • Fabuła ciągle odkrywa nowe wątki, nie wiadomo jaki będzie kolejny krok, kolejna scena, kolejna kłótnia... • Aktorzy grają na najwyższym poziomie. Patrzysz i nie możesz się oderwać. Śledzisz ich kroki, patrzysz im w oczy i starasz się jakoś odosobnić, a nie da się. Żałujesz dorosłego syna, który zawsze odtrącony nie może sobie ułożyć życia popadając w alkoholizm. Żałujesz młodej dziewczyny, tak zdolnej i mądrej, a jednak zagubionej w końcowym efekcie tragedii jaka ją dotknęła. • Po co dorosły facet rozgrzebuje przeszłe dzieje? Czy nie lepiej zamilczeć do grobowej deski? • A może jednak rację ma, że oczyszcza atmosferę i samego siebie? Że chce sobie pomóc skoro nikt nie chce wyciągnąć do niego ręki? • Paul Schneider, aktor którego zaczęłam uwielbiać. W tym filmie szczery, prawdziwy, autentyczny. Genialny.
  • [awatar]
    agnesto
    Druga część filmu Jak w Niebie - i cóż. Pierwsza wersja jest o niebo lepsza i ciekawsza. Surowy klimat północy, zimno, chłód, a to wszystko widać i czuć. Tutaj, po wielu latach od pierwszej części nakręcono kolejną. I klapa. Szkoda. Aktorzy ciągną wątki sprzed lat budując historię lecz próżny to trud. • Brakło czegoś. • A szkoda, bo jakże przewidywalny jest ten film. Jakże prosty. Bark zaskoczeń, niespodzianek czy choćby jakiś ekscytujących momentów. Nic.
  • [awatar]
    agnesto
    To są reportaże, mogę nawet pokusić się i powiedzieć, że krótkie opowiadania o ludziach ze wsi, którzy trafili do naszej stolicy. Za pracą lub też za jakimiś perspektywami, których próżno szukać na gospodarce u rodziców. Ludzie, którzy każdą znajomość w mieście zaczynają od niewspominania o swoim pochodzeniu, lub niezupełnie mówią prawdę mijając się często z prawdą by dopiero po dłuższej znajomości znacznie się otworzyć. Z różnych powodów lecz zawsze jest mianownik wspólny - dom na wsi, rodzice ze wsi, gospodarka... słoiki przywożone z domu do miasta... Czy to strach? Czy to wstyd? Czy może wrodzone płytko oddychanie, które zakazuje ostrożność, ale człowiek się ...dusi. Trudno jednoznacznie powiedzieć czy to ich "skaza" czy może zaleta, bo częstokroć po przyznaniu się do swojego pochodzenia i do zabrania na weekend znajomego ("wtajemniczonego") okazuje się to dla kogoś frajdą, czymś niebanalnym, czymś atrakcyjnym - w przeciwieństwie do tego, kto stąd uciekł. • A duże miasto to anonimowość, bieg, to pęd i pobieżność ludzi, których spotykamy i których szybko mijamy. • Te reportaże duszą podczas czytania. Zatkają płuca... Każdy dotyczy innej osoby i każdy stanowi odrębny odcinek jakiejś większej fabuły. "Popatrzcie na mnie" krzyczą serca tych ludzi, choć oczy patrzą w ziemię. Szukają akceptacji ale dopiero wtedy gdy czują się silni w sobie. • Przeczytajcie i sami oceńcie... Komu zazdrościć...
  • [awatar]
    agnesto
    Niebywały, prawdziwy i jakże szczery. • Nie owija w bawełnę, a reżyser nie unika ludzkich odczuć. Oto niby normalna sytuacja między dwoma dorosłymi osobami - małżeństwo chce wziąć rozwód do czego mają prawo - lecz tutaj powodem nie jest nieporozumienie, czy brak miłości. Nie, ona chce wyjechać ale on nie. Czas płynie, a trzeba podjąć decyzję. Lecz dlaczego on nie chce opuścić kraju, gdzie są złe warunki życia, niskie zarobki i zero perspektywy na uczciwą pracę? I jak potoczą się losy ich córki, która patrzy na to, co się dzieje między dorosłymi i jednocześnie stanowi kartę przetargową między nimi. Przekazują sobie ją jak gorący \"kartofel\" parzący dłonie, a czasem nawet każą decydować po czyjej stronie stoi. A ona... potrzebuje ich dwoje. I zgody. Lecz życie i problemy rządzą się swoimi prawami... i narzucają swoje drogi, które nijak mają się do tego, czego chce człowiek. • płacz rozrywa serce ....
Ostatnio ocenione
1 2 3 4 5
...
98
  • Złota maska
    Dołęga-Mostowicz, Tadeusz
  • Kajdany
    Kowaliński, Bartłomiej
  • Sprzedawczyk
    Beatty, Paul
  • Niepowinność
    Radziszewski, Paweł
  • Eutymia
    Mirosław, Grzegorz
  • Autyzm
    Stalka-Jarska, Joanna
Nikt jeszcze nie obserwuje bloga tego czytelnika.
Autorka w swojej pracy w nowatorski sposób podjęła się omówieniu zagadnienia, w jaki sposób kultura odpowiedziała na przebieg modernizacji na terenach Rosji i Iranu przełomu XIX i XX wieku. • W swej wnikliwej rozprawie zajęła się szerokim spektrum problemów. Głównym zamiarem badaczki było uwidocznienie zarówno wspólnych cech, jak i różnic w przemianach obu państw. Ukazała podobieństwa w początkowej reakcji kultury rosyjskiej i irańskiej na kulturę zachodnią – fascynację nią, a jednocześnie pragnienie niezależności i przywiązanie do tradycji. • Skupiła się przede wszystkim na badaniach nad inteligencją rosyjską i irańską, rozważała, jak rosyjska literatura wpłynęła na rozpowszechnianie idei wolności oraz jaki miała wpływ na rozmaite sfery życia społecznego. • Omówiła m. in. zagadnienia kultury i języka, ukazała grupy kulturotwórcze jako konkretne zjawisko na tle abstrakcyjnego fenomenu kultury, postawiła pytania o istotę języka i jego rolę w kulturze. Zajęła się analizą problemową wybranych zjawisk zachodzących w omawianych państwach, snuła rozważania o pierwszym symbolu identyfikacji grupowej społeczeństwa, oceniła rolę prekursorów idei indywidualizmu w Iranie i Rosji, dokonała także interesujących porównań i podsumowań. • Celem autorki było przede wszystkim przedstawienie, w jaki sposób kultury „komunikują się”, jak przebiega dialog między ludźmi, należącymi do różnych kultur oraz jakie są i mogą być skutki dobrego lub złego zrozumienia partnera w dialogu. • Opracowała : Barbara Misiarz • Publiczna Biblioteka Pedagogiczna w Poznaniu
foo