To nie powinno się nigdy wydarzyć. Renata nie potrafi poradzić sobie z przeszłością, która natarczywie puka do drzwi jej mieszkania. Jej barki nie są w stanie dźwigać ogromu rozpaczy, a myśli zmierzają ku ostateczności. Los ma jednak wobec niej inne plany. Pewnego dnia w ręce Renaty trafia list – bolesny, a zarazem pełen światła. Jego treść staje się dla niej początkiem pozytywnych zmian, niczym promień słońca przebijający się przez gęste chmury. Wraz z listem z mroku wyłania się ktoś, kto pragnie jej pomóc, nie oczekując niczego w zamian. I kiedy zdaje się, że wszystko zaczyna się układać, na drodze Renaty pojawia się kolejna komplikacja – o dziesięć lat młodszy mężczyzna. Czy można być z kimś tylko na chwilę – bez zobowiązań, bez emocji? Czy sen pachnący marzeniami może stać się rzeczywistością? I co wspólnego ma z tym wszystkim uwielbiany przez Czytelniczki prokurator Wawro? [nota wydawcy]
Iza Maciejewska to ostatnio moja ulubiona pisarka. Lubię jej język, snucie opowieści i losy bohaterów. Sen pachnący marzeniami tj. 4 ale chyba nie ostatnia część serii. Tym razem o Renacie, jednej z kochanek już nieżyjącego Sebastiana
Nikt jeszcze nie obserwuje nowych recenzji tego dzieła.
Okładki
Kliknij na okładkę żeby zobaczyć powiększenie lub dodać ją na regał.
Przeglądarka jest nieaktualna i nie wspiera najnowszych technologii sieci WWW. Niektóre funkcje portalu mogą nie działać poprawnie.
Dla najlepszych efektów sugerujemy najnowsze wydania programów: Firefox
albo
Chrome.
Uprzejmie informujemy, że nasz portal zapisuje dane w pamięci Państwa przeglądarki internetowej,
przy pomocy tzw. plików cookies i pokrewnych technologii.
Więcej informacji o zbieranych danych znajdą Państwo w Polityce prywatności.
W każdym momencie istnieje możliwość zablokowania lub usunięcia tych danych poprzez odpowiednie funkcje przeglądarki internetowej.